Śledztwo w sprawie śmierci Macieja Mindaka zawieszone do czasu opinii biegłych. W jego krwi nie wykryto alkoholu

Śledztwo w sprawie śmierci Macieja Mindaka zawieszone do czasu opinii biegłych. W jego krwi nie wykryto alkoholu

Śledztwo w sprawie śmierci Macieja Mindaka zawieszone do czasu opinii biegłych. W jego krwi nie wykryto alkoholu

AKPA

Tajemnicza śmierć Macieja Mindaka, eksperta TVN od nieruchomości, wciąż spędza sen z powiek jego fanom. Po miesiącach dochodzenia prokuratura nagle zawiesza śledztwo, ale jednocześnie rzuca nowe światło na sprawę, ujawniając kluczowe wyniki badań krwi. Czy to przybliża nas do prawdy, czy tylko mnoży pytania?

Reklama

Prokuratura wciska hamulec. Dlaczego śledztwo nagle stanęło w miejscu?

Gdy wydawało się, że wyjaśnienie tragicznej śmierci Macieja Mindaka jest już blisko, prokuratura w Wołominie nagle pociągnęła za hamulec. Postępowanie zostało zawieszone, a oficjalny powód to oczekiwanie na opinie biegłych. Dla fanów i bliskich gwiazdora TVN oznacza to jedno: na sprawiedliwość i poznanie pełnej prawdy o wypadku motocyklowym trzeba będzie czekać jeszcze długie miesiące.

Przypomnijmy, 38-letni Maciej Mindak, agent nieruchomości znany z programów TVN "House Hunters - Poszukiwacze domów" i "Mieszkanie na miarę", zginął w nocy z 22 na 23 lipca w Wołominie. Jego motocykl Suzuki zderzył się z samochodem marki BMW na skrzyżowaniu, które od lat uchodziło wśród mieszkańców za niezwykle niebezpieczne. Lokalna społeczność alarmowała, że nocą sygnalizacja świetlna jest wyłączana, a kierowcy zdani są jedynie na pulsujące, pomarańczowe światło.

Reklama

Maciej Mindak w niebieskiej koszuli i białym swetrze instagram.com/maciejmindak

Prokuratura ujawnia wyniki badań krwi. To znaleziono w organizmie Mindaka

Wraz z informacją o zawieszeniu śledztwa, Prokuratura Wołomin ujawniła przełomowe ustalenia. Do akt sprawy wpłynęła opinia z Zakładu Medycyny Sądowej, która zawierała wyniki badań krwi zmarłego. Ustalenia te ucinają wszelkie spekulacje: Maciej Mindak w chwili wypadku był trzeźwy. W jego krwi nie wykryto nawet śladu alkoholu. To kluczowa informacja, która może wpłynąć na dalszy bieg postępowania i ocenę zachowania uczestników wypadku.

Reklama

Choć badanie krwi odpowiedziało na jedno z kluczowych pytań, śledczy podkreślają, że to dopiero początek. Bezpośrednia przyczyna śmierci – rozległe obrażenia klatki piersiowej – jest znana, ale na pełną rekonstrukcję zdarzeń przyjdzie nam poczekać.

Reklama

W ostatnich dniach października do akt wpłynęła kompleksowa opinia Zakładu Medycyny Sądowej po przeprowadzonej sekcji zwłok. Z opinii wynika, że przyczyną śmierci Macieja Mindaka były rozległe obrażenia klatki piersiowej. We krwi Macieja Mindaka nie ujawniono alkoholu etylowego. W śledztwie wywołano również opinię z zakresu toksykologii, a także opinię z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Czas oczekiwania na te opinie zakreślono na około 8 miesięcy.

Miesiące czekania i wciąż więcej pytań niż odpowiedzi

Zawieszenie śledztwa to nie koniec, a jedynie pauza w dochodzeniu do prawdy. Kluczowe dla sprawy będą teraz dwie opinie: toksykologiczna, która ostatecznie wykaże, czy w organizmie eksperta TVN nie było innych substancji, oraz ta z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. To ona ma odpowiedzieć na fundamentalne pytanie: kto ponosi winę za tragedię na niebezpiecznym skrzyżowaniu w Wołominie.

Reklama

Dalsze czynności uzależnione są od treści opinii z zakresu badań toksykologicznych i opinii z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, dlatego też postępowanie zostało zawieszone do czasu uzyskania tych opinii

Maciej Mindak nie żyje. Ekspert od nieruchomości z TVN Style miał zaledwie 38 lat. Nieoficjalnie wiadomo, że zginął w wypadku
Źródło: instagram.com/maciejmindak
Reklama
Reklama