Spokojny poranek w szkole podstawowej we Włodarach zamienił się w scenę niczym z amerykański programów informacyjnych. Huk tłuczonego szkła, strzały i paniczna ewakuacja uczniów postawiły na nogi całą okolicę. Policja błyskawicznie ujęła podejrzanego, a nowe informacje na jego temat rzucają światło na to, kto stał za bezmyślnym atakiem na szkołę.
Strzały przerwały lekcje. Paniczna ewakuacja szkoły we Włodarach
W środku tygodnia, w czwartek 30 października 2025 roku około godziny 9:30, spokojne lekcje w szkole podstawowej we Włodarach, województwo opolskie brutalnie przerwał huk tłuczonego szkła. Ktoś otworzył ogień w kierunku budynku, w którym przebywały dzieci. Zapanował chaos. Dyrekcja placówki zareagowała natychmiast, zarządzając ewakuację. Przerażone dzieci zostały bezpiecznie wyprowadzone z budynku, a na miejsce wezwano rodziców, którzy zabrali je do domów.
Na szczęście w tym całym chaosie nikt nie odniósł obrażeń fizycznych, ale strach, jaki padł na uczniów i nauczycieli, pozostanie na długo. Oficjalny komunikat policji potwierdził dramatyczny przebieg zdarzeń.
W godzinach porannych szkoła podstawowa we wsi Włodary (woj. opolskie) została ostrzelana, prawdopodobnie z broni pneumatycznej. Doszło do ewakuacji, dzieci zostały zabrane przez rodziców do domów
- relacjonowała mł. asp. Janina Kędzierska z Komendy Powiatowej Policji w Nysie.
Na miejsce skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą oraz technika kryminalistyki. Funkcjonariusze ustalili, że w wyniku ostrzału uszkodzone zostały cztery szyby w oknach na pierwszym i drugim piętrze budynku. Sprawca celował precyzyjnie, przebijając zewnętrzne warstwy dwuszybowych okien. Od początku wszystko wskazywało, że za atakiem stał ktoś z najbliższej okolicy, a strzały padły z pobliskiego budynku mieszkalnego.

Policja weszła do jego domu. Kim jest zatrzymany 38-latek?
Intensywne działania policjantów przyniosły szybki rezultat. Już po godzinie 12:00 funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Nysie poinformowali o zatrzymaniu mężczyzny podejrzewanego o oddanie strzałów. Okazał się nim 38-letni mieszkaniec Włodar. Został ujęty we własnym domu, z którego, jak podejrzewano, prowadził ostrzał.
Podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania policjanci znaleźli dowód, który może go pogrążyć. Była nim broń pneumatyczna, popularnie zwana wiatrówką, z której najprawdopodobniej padły strzały w kierunku szkoły.
Został zatrzymany w miejscu zamieszkania. W wyniku przeszukania policjanci ujawnili broń pneumatyczną
- opisywała mł. asp. Janina Kędzierska.
Jak się okazuje, zatrzymany 38-latek jest doskonale znany lokalnym stróżom prawa. Mężczyzna był już w przeszłości karany za liczne przestępstwa, w tym za zniszczenie mienia i wykroczenia drogowe. Jego kartoteka rzuca nowe, niepokojące światło na bezmyślny atak, którego się dopuścił.
Teraz 38-latek, który zamienił spokojną szkołę w strzelnicę, stanie przed sądem. Za narażenie dzieci na niebezpieczeństwo i zniszczenie mienia może spędzić za kratkami nawet 5 lat. Policja kontynuuje czynności z zatrzymanym.