Aleksander Kwaśniewski opowiedział na KUL, jak rosyjscy prowokatorzy podszyli się pod Petro Poroszenkę na Zoomie

Aleksander Kwaśniewski opowiedział na KUL, jak rosyjscy prowokatorzy podszyli się pod Petro Poroszenkę na Zoomie

Aleksander Kwaśniewski opowiedział na KUL, jak rosyjscy prowokatorzy podszyli się pod Petro Poroszenkę na Zoomie

AKPA

Aleksander Kwaśniewski, polityk, który przez lata brylował na światowych salonach, właśnie publicznie przyznał się do kompromitującej wpadki. Były prezydent był przekonany, że prowadzi wideorozmowę ze swoim dobrym znajomym, Petro Poroszenką. Prawda okazała się jednak szokująca – za wszystkim stali rosyjscy prowokatorzy, a Kwaśniewski padł ofiarą zaawansowanego technologicznie oszustwa.

Reklama

Myślał, że rozmawia z Poroszenką. Kwaśniewski ujawnia kulisy wpadki

Aleksander Kwaśniewski gościł z wykładem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (KUL), gdzie opowiadał o globalnych zagrożeniach. Nikt jednak nie spodziewał się, że były prezydent podzieli się tak osobistą i szokującą historią. Jak sam przyznał, choć zaproszenie na uczelnię było dla niego zaszczytem, to właśnie tam postanowił ujawnić, jak sam stał się celem precyzyjnie zaplanowanego ataku dezinformacyjnego.

Ale to jest też przyjemność i zaszczyt. KUL w całej swojej historii zawsze był miejscem dialogu, otwartości, gdzie dyskutowano o różnych kwestiach i wielu wartościach, dlatego cieszę się, że tu jestem.

Historia, którą opowiedział, zaczęła się niewinnie. Kwaśniewski zrelacjonował, jak do jego biura zadzwonili ludzie podający się za współpracowników byłego prezydenta Ukrainy. Propozycja była prosta: wideorozmowa z Petro Poroszenką. Nic nie wzbudziło podejrzeń.

Reklama

Do mojego sekretariatu dzwonią i mówią, że dzwonią z sekretariatu byłego prezydenta Ukrainy Poroszenki, którego dobrze znałem i że on by chciał się na Zoomie ze mną porozumieć.

Gdy nadszedł umówiony termin, Kwaśniewski połączył się na Zoomie. Na ekranie zobaczył znajomą twarz Poroszenki w mundurze polowym. Rozmowa toczyła się swobodnie, z początku po angielsku i rosyjsku, by ostatecznie przejść na "język agresora", jak to określił fałszywy rozmówca.

zbliżenie na twarze aleksandry i aleksandra kwaśniewskich instagram.com/aleksandraleksandrowna

Reklama

"Z ręką na sercu, to był on". Technologia, która oszukała prezydenta

Przez całą rozmowę Kwaśniewski nie miał cienia wątpliwości, że rozmawia z prawdziwym Poroszenką. Prawda okazała się jednak brutalna – padł ofiarą zorganizowanego przez Rosjan oszustwa. Mistyfikacja była tak doskonała, że nawet polityk o jego doświadczeniu nie zorientował się, że jest wkręcany.

Reklama

No z ręką na sercu na ekranie widziałem Poroszenkę, słyszałem Poroszenkę, to był jego głos.

To, co spotkało byłego prezydenta, to podręcznikowy przykład użycia technologii deepfake. Sztuczna inteligencja potrafi dziś generować obrazy i dźwięki tak realistyczne, że odróżnienie ich od prawdy staje się niemal niemożliwe. Sam Kwaśniewski podsumował to gorzką refleksją, która powinna być przestrogą dla nas wszystkich.

Reklama

To jeżeli mnie można tak oszukać, no to co dopiero z wyborcami na świecie. Można wprowadzić w maliny łatwo i efekt może być taki, że jednego, którego chcemy zniszczyć, zniszczymy. A drugi, który nie ma nic do powiedzenia, mówi nam tak wspaniałe rzeczy, że jesteśmy gotowi się w nim zakochać.

Aleksander Kwaśniewski, Jolanta Kwaśniewska kiedyś AKPA

Reklama

To robota rosyjskich speców od prowokacji. Kim są Vovan i Lexus?

Za tą i wieloma innymi prowokacjami stoi znany rosyjski duet pranksterów – Vovan i Lexus. Choć przedstawiają się jako niezależni satyrycy, powszechnie uważa się ich za narzędzie Kremla, specjalizujące się w dezinformacyjnych atakach na zachodnich polityków i celebrytów. Ich celem jest ośmieszenie, skompromitowanie i zasianie chaosu informacyjnego.

Lista ich ofiar jest długa i wygląda jak lista gości na gali w Hollywood. W przeszłości nabrać dali się m.in. prezydent Andrzej Duda, autorka "Harry'ego Pottera" J.K. Rowling, a nawet książę Harry. To pokazuje, że Kwaśniewski trafił do "elitarnego" klubu oszukanych, a cała akcja to element zorganizowanej wojny informacyjnej prowadzonej przez Kreml.

Sikorski też wpadł w sidła. Polacy na celowniku Kremla

Okazuje się, że Aleksander Kwaśniewski nie jest jedynym polskim politykiem wysokiego szczebla, który dał się nabrać na fałszywego Poroszenkę. Podobne oszustwo spotkało również Radosława Sikorskiego, co dobitnie pokazuje, że polska scena polityczna jest dla rosyjskich prowokatorów szczególnie interesującym celem.

Były prezydent, dzieląc się swoją historią, zaapelował o pilne działania, podkreślając, że zagrożenia związane z AI i fake newsami wymagają wspólnej odpowiedzi.

Musimy wspólnymi siłami - dziennikarze, politycy i ustawodawcy - się nad tym zastanowić

Historia byłego prezydenta to zimny prysznic dla wszystkich. Dowodzi, że w świecie deepfake'ów nie można już ufać nawet własnym oczom i uszom, a granica między prawdą a fikcją stała się niebezpiecznie cienka.

Nie do wiary, w jakiej sukni do ołtarza szła Jolanta Kwaśniewska. Jej wybór zwala z nóg nawet po tylu latach.
Źródło: Autorstwa Archiwum Kancelarii Prezydenta RP, GFDL 1.2, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2480691
Reklama
Reklama