Szef warsztatu stanął murem za mechaniczką z Ukrainy. "Husarze" ustawieni do pionu

Szef warsztatu stanął murem za mechaniczką z Ukrainy. "Husarze" ustawieni do pionu

Szef warsztatu stanął murem za mechaniczką z Ukrainy. "Husarze" ustawieni do pionu

facebook.com/diamondautoserwis

Mały warsztat samochodowy w Rumii jak w soczewce pokazał wszystkie bolączki polskiego społeczeństwa. Kiedy "internetowi husarze" zalali nienawiścią jego pracownicę z Ukrainy, właściciel Diamond Auto Serwis nie bawił się w dyplomację. Piotr Dulas nagrał wideo, w którym bezlitośnie zmiażdżył ksenofobów, porównując ich do leniwych uczniów łamiących deski sedesowe.

Reklama

Naprawia auta lepiej niż niejeden facet. "Pisali, że ma spadać do siebie"

To historia, która dobitnie pokazuje, z czym aktualnie musimy się w Polsce zmierzyć. Diamond Auto Serwis to popularny warsztat samochodowy w Rumii, który zyskał rozgłos na social mediach, pokazując kulisy pracy mechaników. Wśród filmików z napraw i porad, jedną z gwiazd stała się Anastazja – młoda, profesjonalna mechaniczka z Ukrainy, która z pasją i zaangażowaniem radzi sobie z każdym motoryzacyjnym wyzwaniem. Jej praca mówiła sama za siebie.

Niestety, jej profesjonalizm, zamiast budzić podziw, stał się celem fali obrzydliwego, ksenofobicznego hejtu. Pod filmikami zaroiło się od komentarzy "patriotów", którzy kazali jej "spadać do siebie". Jak wspominał sam właściciel, insynuacje były wyjątkowo podłe i często miały wulgarny, seksistowski charakter.

Reklama

Często czytam o jakiejś zapłacie fizycznej, którą Anastazja rzekomo tutaj wykonuje albo za miskę ryżu pracuje. Jeżeli mówicie tak w ogóle o kobietach, no to w domu macie swoje matki, żony, córki. Tak naprawdę uogólniając mówicie również o nich, więc zastanówcie się drugi raz co piszecie.

Mechaniczka Anastazja w Diamond Auto Serwis w Rumii facebook.com/diamondautoserwis

Czytaj także: 28-latek wbił zęby w radiowóz. Tego nawet najstarsi policjanci nie widzieli

Reklama

Zwykłe miejsce pracy zamieniło się w arenę niesprawiedliwego ataku na kobietę, która po prostu chciała rzetelnie wykonywać swój zawód.

Reklama

Szef nie wytrzymał. W ostrych słowach zgasił "internetowych husarzy"

Dla właściciela warsztatu, Piotra Dulasa, miarki przebrała. Opublikował na social mediach emocjonalne wideo, które natychmiast stało się viralem. Bez owijania w bawełnę, zwrócił się do hejterów, zestawiając pracę Anastazji z postawą niektórych polskich uczniów na praktykach. Jego słowa były jak seria szybkich ciosów.

Reklama

Jeżeli mam ją zestawić z *** z Polski. Tak, dobrze mówię. D*bilami, uczniami.

Pokażę wam co zrobił jeden uczeń. Możecie w to nie uwierzyć. Drugiego dnia złamał deskę sedesową.

Piotr Dulas nie hamował się w słowach, punktując hipokryzję tych, którzy sami często pracowali za granicą, a teraz wylewają frustrację na legalnie pracującą dziewczynę.

Reklama

To ja się pytam jednego i drugiego ksenofoba, który myśli, ze jest patriotą, tak? Który sam zasuwa za granicą wielokrotnie na zmywaku. Jaką my mamy młodzież, która wielokrotnie nie potrafi miotły przytrzymać...

Facebook
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Facebook (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post w serwisie Facebook

Swoją bezkompromisową postawą i autentyczną złością w obronie pracownicy poruszył cały internet.

"Szkoda mi tych ludzi". Anastazja reaguje na hejt

W centrum tej internetowej burzy znalazła się sama Anastazja. W rozmowie z portalem Eska Trójmiasto News przyznała, że skala nienawiści była dla niej kompletnym szokiem. Nie ukrywała smutku, ale jej słowa pokazały też niezwykłą siłę i klasę.

Nie zrobiłam tym ludziom nic złego, a mimo to pisali o mnie rzeczy straszne. Czytałam każdy komentarz. Było też wiele pozytywnych, za które bardzo dziękuję. Ale te negatywne? To po prostu smutne.

Mimo bólu, który sprawiły jej komentarze, potrafiła spojrzeć na hejterów z dystansem, a nawet ze współczuciem.

Mnie faktycznie nie znają jako osobę. Nikt ze mną osobiście nie rozmawiał, a taką opinię już o mnie mają. To po prostu szkoda mi tych ludzi.

Sprawa jest na tyle poważna, że warsztat zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji prawnych hejtu wobec autorów najbardziej agresywnych wpisów. Wygląda na to, że internetowi "odważni" będą musieli zmierzyć się ze swoimi słowami w realnym świecie.

Piotr Dulas, własciciel i Anastazja, mechaniczka - Diamond Auto Serwis w Rumii facebook.com/diamondautoserwis

Internet nie zostawił na "husarzach" suchej nitki

Stanowcza reakcja Piotra Dulasa wywołała gigantyczną falę wsparcia. Jego nagranie zdobyło setki tysięcy wyświetleń, a sekcja komentarzy zamieniła się w festiwal gratulacji dla szefa i słów otuchy dla Anastazji. Internauci nie mieli litości dla ksenofobów.

Brawo dla szefa! W końcu ktoś powiedział głośno, że liczą się umiejętności, a nie paszport. Szacunek dla Pani Anastazji za profesjonalizm!

Prawdziwy patriota wspiera pracowitych ludzi, a nie pluje jadem w internecie. Ten pan pokazał klasę. Oby więcej takich pracodawców.

Aż miło się patrzy. Dziewczyna wymiata, a szef ma kręgosłup. Hejterzy niech wracają do łamania desek klozetowych.

Historia z małego warsztatu w Rumi stała się ogólnopolską lekcją na temat godności i szacunku w pracy. Pokazała, że na nienawiść trzeba reagować głośno i stanowczo, a przyzwoitość i odwaga cywilna wciąż potrafią wygrać z internetową hołotą.

Źródło: instagram.com/mtttttm
Reklama
Reklama