Nie milkną echa po tym, jak Karol Nawrocki został publicznie upokorzony. Kontrowersyjny influencer i freak-fighter, Jacek Murański rzucił mu publiczne wyzwanie na "solówkę".
Potężna prowokacja Murańskiego. Dlaczego rzucił rękawicę Nawrockiemu?
Wszystko wydarzyło się konferencji prasowej przed PRIME SHOW MMA, na której nie mogło zabraknąć Jacka Murańskiego — jednego z najpopularniejszych zawodników słynących z szukania medialnej zwady.
W pewnym momencie wyraźnie podburzony skierował swoją tyradę bezpośrednio w stronę prezydenta Polski, Karola Nawrockiego. Chwilę później padła propozycja, której nikt się nie spodziewał.
Chętnie bym się z nim [Karolem Nawrockim — przyp. red.] sprawdził, tylko na małe rękawice, bo ja lubię takie bezpośrednie akcje. On twierdził, że jest dobry w szlachetnej, męskiej rywalizacji — cytuję ciebie, Karolku, domniemany prezydencie...
Jacek Murański nawiązywał do potwierdzenia udziału w ustawkach przez Karola Nawrockiego [Szlachetny Karol przyznał się, że brał udział w ustawkach. "To rodzaj aktywizacji sportowej czy społecznej]. Freak-fighter nie przebierał w słowach:
Ta kadencja zbliża się do końca. Wiatr z Hamburga mówi co innego, właściwie tsunami nadciągające. Ja chętnie dam mu walkę we freak fightach. Ma do spłacenia kawalerkę, tam mu się szykuje "pajda", jak go pozbawią immunitetu.

Nawrocki na razie milczy, a internet płonie
Jacek Murański kontynuował:
Karolek, ja z tobą chętnie, jak ty taka szlachetna rywalizacja. Ja z łobuzami nie będę tańczył, teraz federacje dbają o swój prestiż i karanych nie biorą.
Odpowiedzi ze strony Karola Nawrockiego na razie nie ma, a jego milczenie tylko podgrzewa atmosferę. Tymczasem internet zdążył już wydać wyrok, a fani podzielili się na dwa zwalczające się obozy. W sieci aż huczy od spekulacji, a tysiące ludzi zastanawiają się, czy prezydent Polski powinien reagować na tak chamską zaczepkę i co tak naprawdę powinien zrobić.