Minęły dwa lata od historycznych wyborów 15 października 2023 roku, a Polacy wystawili rządowi Donalda Tuska gorzki rachunek. Zamiast obiecanej poprawy, niemal co trzeci obywatel twierdzi, że żyje mu się gorzej. Najnowszy sondaż Opinia24 dla RMF FM to kubeł zimnej wody dla koalicji – entuzjazm wyparował, a dla większości nie zmieniło się nic.
Gorzkie dwa lata. Polacy wystawili rządowi Tuska rachunek
Dwa lata po wielkiej politycznej zmianie nastroje są dalekie od euforii. Najnowszy sondaż Opinia24 dla RMF FM to brutalna ocena rzeczywistości – aż 45% Polaków twierdzi, że w ich życiu nie zmieniło się absolutnie nic. Co gorsza, dla 31% jest wręcz gorzej niż było. Rząd, który szedł do władzy z hasłem "naprawy państwa", zderza się z twardymi danymi: poprawę odczuwa zaledwie garstka, bo tylko 12% ankietowanych. To liczby, które w Kancelarii Premiera muszą budzić niepokój.
Najbardziej wymowna jest jednak największa grupa – niemal połowa Polaków, która wzrusza ramionami i twierdzi, że żyje im się tak samo. Dla milionów obywateli wielka obietnica zmiany, lepszej przyszłości i oddechu po ośmiu latach rządów Zjednoczonej Prawicy pozostała na razie na papierze. Wyniki badania sugerują, że dla wielu codzienne doświadczenie to w najlepszym wypadku stabilizacja, ale bez oczekiwanego przełomu na lepsze. Euforii po zmianie władzy w Polsce nie widać.
Wyborcy Tuska wciąż wierzą, ale entuzjazm stygnie. Reszta nie ma litości
Głębsza analiza pokazuje, że ocena rządów jest nierozerwalnie związana z sympatiami politycznymi. Nawet w "żelaznym elektoracie" obecnej władzy daleko do euforii. Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej zaledwie 30% deklaruje, że żyje im się lepiej. To wciąż bastion optymizmu w porównaniu z resztą kraju, ale fakt, że aż 63% zwolenników partii premiera Donalda Tuska nie odczuło żadnej poprawy, musi dawać do myślenia w rządowych gabinetach.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja po drugiej stronie barykady, gdzie panuje niemal powszechne przekonanie o pogorszeniu sytuacji. Wyborcy opozycji nie mają dla rządu litości. Aż 55% zwolenników Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że po dwóch latach rządów Donalda Tuska żyje im się gorzej. Jeszcze bardziej krytyczni są sympatycy Konfederacji – w tej grupie odsetek niezadowolonych sięga 57%. Te liczby pokazują, jak głęboki jest polityczny podział w Polsce, który przekłada się na fundamentalnie różne postrzeganie tej samej rzeczywistości.
Obietnice kontra rzeczywistość. "100 konkretów" wciąż czeka
Jednym z powodów braku entuzjazmu może być tempo realizacji wyborczych obietnic. Sztandarowym projektem Koalicji Obywatelskiej było słynne "100 konkretów na 100 dni", które miało błyskawicznie zmienić Polskę. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej skomplikowana. Z ambitnego planu udało się w pełni zrealizować zaledwie 33 obietnice. Być może to właśnie rozdźwięk między szumnymi zapowiedziami a tempem ich realizacji sprawia, że Polacy pozostają sceptyczni.
Jedyna grupa z promykiem nadziei. Kto widzi światełko w tunelu?
W całym tym obrazie umiarkowanego pesymizmu jest tylko jedna grupa, w której widać nieco więcej optymizmu. Najwyższy odsetek deklaracji o poprawie życia odnotowano wśród seniorów, czyli osób w wieku 60+. Jednak nawet tu trudno mówić o zadowoleniu – odsetek osób widzących poprawę w żadnej grupie wiekowej nie przekracza 14%. Z kolei podział na płeć pokazuje, że poczucie pogorszenia sytuacji jest zjawiskiem ponadpłciowym. Wskazało na nie 35% ankietowanych kobiet i niewiele mniej, bo 28% mężczyzn.
Dwa lata po wyborczym trzęsieniu ziemi euforia ustąpiła miejsca chłodnej kalkulacji. Wyniki sondażu to dla rządu Donalda Tuska zimny prysznic i sygnał, że kredyt zaufania, choć wciąż istnieje w jego elektoracie, nie jest bezterminowy. Obóz władzy miał być powiewem świeżości, a dla większości Polaków wiatr zmian na razie wieje co najwyżej w telewizji.