Donald Tusk w szampańskim nastroju świętuje "roczek", zdmuchując świeczkę na babeczce, a jego nagranie podbija sieć. Premier pęka z dumy i chwali się sukcesem swojego flagowego programu. Wideo w mig stało się hitem sieci.
Donald Tusk zdmuchuje świeczkę i świętuje "roczek"
W swoich mediach społecznościowych Donald Tusk opublikował symboliczne nagranie, które błyskawicznie obiegło internet. Widzimy na nim premiera, który z dumą i szerokim uśmiechem zdmuchuje jedną świeczkę na babeczce. Całość opatrzył krótkim, ale wymownym wpisem:
To już roczek!
Tajemnica szybko została wyjaśniona. Szef rządu w ten nietypowy sposób postanowił uczcić pierwszą rocznicę wprowadzenia jednego ze swoich flagowych programów społecznych — "Aktywny rodzic", który szturmem zdobył serca Polaków pod potoczną nazwą "babciowe".
Filmik natychmiast stał się wiralem.
"To nie jest nasze ostatnie słowo". Tusk chwali się liczbami i składa ważną obietnicę
W nagraniu premier nie kryje satysfakcji z efektów programu, który był jedną z jego kluczowych obietnic wyborczych. Z dumą podkreśla, że jest co świętować, i od razu przechodzi do konkretów, rzucając imponującymi liczbami.
Naprawdę jest co świętować. Babciowe ma już roczek i mogłoby się wydawać, że dopiero raczkuje. Nie, bzdura! Dzięki babciowemu ponad 630 tys. dzieci objętych jest tą pomocą. 1500 zł dla rodziców. Niektórzy wydają na żłobek, niektórzy na opiekę, na dziadka, na babcię
- powiedział Donald Tusk na nagraniu.
To jednak nie koniec. Szef rządu, wyraźnie zadowolony z sukcesu programu, złożył też ważną deklarację na przyszłość, dając rodzicom nadzieję na jeszcze więcej. Jak sam zapowiedział, rząd nie zamierza spoczywać na laurach.
Uwierzcie mi, to nie jest nasze ostatnie słowo i za rok będzie jeszcze więcej powodów do świętowania.
- obiecał Tusk.
Tusk świętuje, a w koalicji już szukają następcy. Sondaże nie pozostawiają złudzeń
Chociaż Donald Tusk promienieje z dumy i świętuje sukcesy, za kulisami wielkiej polityki toczy się już gra o jego schedę. W ostatnich tygodniach nasiliły się spekulacje o możliwej zmianie na stanowisku premiera, a najnowszy sondaż Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu" jasno pokazuje, że Polacy mają już swoich faworytów.