Jacek Murański wyzwał prezydenta Karola Nawrockiego na walkę na małe rękawice

Jacek Murański wyzwał prezydenta Karola Nawrockiego na walkę na małe rękawice

Jacek Murański wyzwał prezydenta Karola Nawrockiego na walkę na małe rękawice

x.com/primeshowmma; facebook.com/nawrocki25

Świat polityki i freak fightów zderzyły się z ogromną siłą. Prezydent Karol Nawrocki, znany z zamiłowania do sportu, otrzymał propozycję, która wywołała prawdziwą burzę. Znany z kontrowersji Jacek Murański rzucił mu publiczne wyzwanie, zwracając się do głowy państwa w sposób, który wielu uzna za skandaliczny.

Reklama

Murański rzuca rękawicę prezydentowi. Chce walki na małe rękawice

Tego nie spodziewał się absolutnie nikt. W świecie, w którym prowokacja jest chlebem powszednim, granice absurdu zostały po raz kolejny przesunięte. Jacek Murański, znany jako "Muran", jedna z najbarwniejszych i najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego freak fightu, postanowił pójść na całość. Tuż po konferencji prasowej przed galą PRIME SHOW MMA, popularny influencer rzucił publiczne wyzwanie do walki, którego adresatem stał się nie byle kto, a urzędujący prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Karol Nawrocki.

"Chętnie bym się z nim sprawdził, Karolku". Szokujące słowa Murańskiego

Jacek Murański, znany z ciętego języka, nie przebierał w słowach. Zwracając się do głowy państwa w lekceważący i skrajnie bezpośredni sposób, przedstawił swoją zaskakującą propozycję. Jego słowa, które natychmiast obiegły internet, z pewnością nie przejdą bez echa. Ten pojedynek w sferze medialnej już się rozpoczął.

Reklama

Po pierwsze, domniemanego prezydenta. A po drugie, chętnie bym się z nim sprawdził, tylko na małe rękawice, bo ja lubię takie bezpośrednie akcje. On twierdził, że jest dobry w szlachetnej, męskiej rywalizacji — cytuję ciebie, Karolku, domniemany prezydencie...

Nazwanie prezydenta "domniemanym" i zdrobnienie "Karolku" to prowokacja w czystej postaci, która pokazuje, że dla Murańskiego nie ma żadnych świętości.

Mateusz Murański AKPA

Reklama

Stare porachunki i gra o rozgłos? Oto dlaczego Murański zaatakował prezydenta

Dlaczego Murański wziął na celownik akurat głowę państwa? Odpowiedź wydaje się prosta. Karol Nawrocki nigdy nie ukrywał swojego zamiłowania do sportów walki, co "Muran" postanowił bezwzględnie wykorzystać do swoich celów. To nie pierwszy raz, gdy Murański zaczepia polityka. Już w trakcie kampanii prezydenckiej oskarżał go o posiadanie informacji na temat jego przeszłości i relacji z niedawno zatrzymanym Patrykiem M., znanym jako "Wielki Bu". Swoje najnowsze wyzwanie rzucił w wywiadzie dla kanału Fansport TV, doskonale wiedząc, że jego słowa obiegną całą Polskę.

Reklama

Jego bezkompromisowość widać nie tylko w słowach. Już w najbliższą sobotę "Muran" zmierzy się z Krzysztofem Rytą w walce bokserskiej na zasadach, które brzmią jak żart: on sam będzie mógł używać pięści, łokci i głowy, podczas gdy jego rywal... tylko bić po głowie. To idealnie pokazuje, w jakim świecie porusza się Murański – świecie, gdzie szokowanie jest ważniejsze niż sportowe zasady, a celem jest rozgłos za wszelką cenę.

Reklama

Karol Nawrocki w czasie spotkania z polonią amerykańską USA x.com/prezydentpl

Reklama

Pałac Prezydencki milczy, a internet już wydał wyrok

Oczywiście nikt przy zdrowych zmysłach nie spodziewa się, że prezydent Karol Nawrocki odpowie na zaczepkę i pojawi się w klatce, by skrzyżować rękawice z Murańskim. To scenariusz rodem z komedii, a nie realnej polityki. Jednak w tej grze nie chodzi o faktyczną walkę. Murański osiągnął swój cel w stu procentach – wywołał medialną burzę i sprawił, że znów wszyscy o nim mówią.

Pałac Prezydencki na razie nie skomentował sprawy, co nie jest żadnym zaskoczeniem. Jedno jest pewne: do walki w klatce nie dojdzie, ale w pojedynku o nagłówki Jacek Murański właśnie znokautował system w pierwszej rundzie.

Karol Nawrocki po meczu wparował do szatni Polaków. Ujawniamy słowa, które padły za zamkniętymi drzwiami.
Źródło: facebook.com/LaczyNasPilka
Reklama
Reklama