Jarosław Kaczyński nazwał Romana Giertycha „koniem” z powodu wyglądu. Giertych odpowiedział: „Cieszę się, że ty jesteś piękny”

Jarosław Kaczyński nazwał Romana Giertycha „koniem” z powodu wyglądu. Giertych odpowiedział: „Cieszę się, że ty jesteś piękny”

Jarosław Kaczyński nazwał Romana Giertycha „koniem” z powodu wyglądu. Giertych odpowiedział: „Cieszę się, że ty jesteś piękny”

Wiki Commons; AKPA

Jarosław Kaczyński znowu nie gryzł się w język, uderzając w wygląd Romana Giertycha i publicznie nazywając go "koniem". Prezes PiS najwyraźniej myślał, że ujdzie mu to na sucho, ale nie docenił przeciwnika. Riposta Giertycha była nie tylko błyskawiczna, ale też tak celna, że internet do teraz rechocze z zażenowania nad stylem lidera opozycji.

Reklama

Kaczyńskiemu puściły nerwy. "Koń to jego wygląd"

Scena jak z politycznego kabaretu, tyle że wydarzyła się naprawdę. Podczas spotkania z wyborcami we Wrocławiu Jarosław Kaczyński wdał się w tyradę na temat swoich wrogów. Kiedy na celownik wziął Romana Giertycha, zaliczył wpadkę, myląc go z Andrzejem Lepperem. Sala, zamiast go poprawić, zaczęła skandować "konia, konia!", dając prezesowi PiS dokładnie to, czego chciał – pretekst do ataku poniżej pasa.

Jarosław Kaczyński, zamiast zignorować zaczepkę, postanowił pójść o krok dalej i uderzyć w wygląd swojego byłego koalicjanta. Słowa, które padły z jego ust, błyskawicznie obiegły internet.

Reklama

Nie mówcie mi o koniu, bo mi się pomyli. On się nazywa Giertych, a Giertych to nie znaczy koń. Koń to jest jego wygląd.

Prezes PiS nie zamierzał jednak na tym poprzestać i z satysfakcją pociągnął temat dalej:

Dlatego go nazywają koniem. Ale w tym nie byłoby nic złego, niechby sobie wyglądał nawet jak dwa konie. Żeby tylko działał w inny sposób. Ale działał tak, jak działał. A był przecież szefem LPR-u, która przez chwilę była silną partią.

Uśmiechnięty Roman Giertych z szeroko rozłożonymi ramionami scena z: Roman Giertych, SK:, , fot. Podlewski/AKPA

Reklama

Giertych zgasił go podręcznikowo. "Cieszę się Jarku, że ty jesteś piękny"

Giertych nie musiał nawet wstawać z krzesła, by wyprowadzić nokautujący kontratak. Za pośrednictwem platformy X zaserwował prezesowi PiS odpowiedź, która jest podręcznikowym przykładem, jak z klasą i ironią zniszczyć przeciwnika, który zszedł do poziomu rynsztoka.

Reklama

Giertych najpierw odniósł się do samego porównania, pokazując dystans i klasę.

Reklama

"Koń to jego wygląd" — powiedział wczoraj o mnie Kaczyński. Szczerze mówiąc, nie bardzo wiem, dlaczego politycy PiS uważają, że to mnie może jakoś obrazić. Konie to przecież piękne stworzenia.

Jednak prawdziwy cios, po którym prezesowi musiało pójść w pięty, nadszedł chwilę później:

Reklama

Natomiast prezesowi PiS mogę tylko odpowiedzieć, że cieszę się Jarku, że chociaż ty jesteś pięknym mężczyzną! Zazdroszczę ci.

XRoman Giertych @GiertychRoman
"Koń to jego wygląd" - powiedział wczoraj o mnie Kaczyński. Szczerze mówiąc nie bardzo wiem dlaczego politycy PiS uważają, że to mnie może jakoś obrazić. Konie to przecież piękne stworzenia. Natomiast prezesowi PiS mogę tylko odpowiedzieć, że cieszę się Jarku, że chociaż ty…
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @GiertychRoman w serwisie X

Kaczyński swoje, a internet wie swoje. "Niżej upaść się nie da"

Politycy mogą sobie drwić, ale to komentarze w sieci najlepiej pokazują, co o takim poziomie debaty sądzą zwykli ludzie. A tym razem miarka się przebrała. Internet dosłownie zalała fala krytyki pod adresem Jarosława Kaczyńskiego, podczas gdy Roman Giertych zbierał gratulacje za klasę.

Prezesowi już chyba sufit na głowę spadł. Atakować kogoś za wygląd? Dno i trzy metry mułu. Wstyd na cały świat.

Giertych go zaorał jednym tweetem. Klasa, inteligencja i humor. Kaczyński nie ma z nim żadnych szans w takiej potyczce.

Co za żenada. I ten człowiek chce rządzić Polską. Zamiast o programie, on woli opowiadać o tym, kto jak wygląda. Ręce opadają.

Daniel Obajtek, Jarosław Kaczyński na marszu x.com/DanielObajtek/

Ten atak to nie przypadek. To kolejna odsłona wieloletniej, osobistej wojny między Kaczyńskim a Giertychem. Pamięć o dawnej, toksycznej koalicji PiS-LPR wciąż jest żywa, a obaj politycy od lat pałają do siebie nienawiścią. Atak na wygląd to tylko dowód, że w tej walce nie ma już żadnych zasad.

Źródło: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER EAST NEWS
Reklama
Reklama