Eksperci o słowach Kaczyńskiego: "To jest bardzo szkodliwe". Ale on wie najlepiej

Eksperci o słowach Kaczyńskiego: "To jest bardzo szkodliwe". Ale on wie najlepiej

Eksperci o słowach Kaczyńskiego: "To jest bardzo szkodliwe". Ale on wie najlepiej

instagram.com/pisorgpl

Jarosław Kaczyński po raz kolejny podzielił się swoją kontrowersyjną teorią na temat alkoholizmu, wywołując co najmniej konsternację Specjaliści od uzależnień nie tylko prostują jego słowa, ale wręcz alarmują, że powielanie takich mitów jest niebezpieczne dla tysięcy Polaków walczących z nałogiem.

Reklama

20 lat dla mężczyzny, 2 dla kobiety. Absurdalna teoria Kaczyńskiego

Wystarczył sejmowy korytarz i jedno pytanie dziennikarza, by Jarosław Kaczyński ponownie odpalił medialną bombę. Prezes Prawa i Sprawiedliwości, zagadnięty o ograniczenia w sprzedaży alkoholu, postanowił podzielić się swoją wiedzą na temat uzależnień.

Proszę pamiętać, że mężczyzna, żeby popaść w alkoholizm jako chorobę, musi pić nadmiernie przez 20 lat, a kobieta tylko dwa.

To nie jest jednorazowa wpadka. Jarosław Kaczyński wygłasza podobne tezy od lat. W listopadzie 2022 roku w Olsztynie przekonywał, że jeśli "do 25. roku życia dziewczęta, młode kobiety, piją tyle samo co ich rówieśnicy, to dzieci nie będzie". Już wtedy powoływał się na tę samą, wyssaną z palca teorię o 20 latach picia dla mężczyzn i zaledwie dwóch dla kobiet, by wpaść w szpony nałogu.

Reklama

Jarosław Kaczyński na łódce a tle zachodu słońca facebook.com/joachimbrudzinski

Eksperci nie zostawiają na nim suchej nitki. "Nie ma żadnych badań"

Reakcja ekspertów była natychmiastowa i miażdżąca. Specjaliści jednoznacznie stwierdzili, że słowa prezesa PiS nie mają nic wspólnego z medyczną wiedzą. Katarzyna Łukowska, zastępca dyrektora Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, ucięła sprawę krótko.

Reklama

Nie ma żadnych badań, które powiedziałyby, że mężczyzna potrzebuje 20 lat, żeby się uzależnić, a kobieta dwóch.

Wtóruje jej prof. dr hab. n. med. Anna Klimkiewicz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, która podkreśla, że o uzależnieniu decydują konkretne objawy, a nie sztywno określony czas. Co więcej, najnowsze wytyczne WHO pozwalają rozpoznać uzależnienie już po trzech miesiącach intensywnego picia. Specjaliści tłumaczą, że prezes PiS w swoim uproszczeniu mógł nawiązywać do realnego zjawiska, ale kompletnie je przeinaczył. Psychoterapeutka uzależnień Katarzyna Andrusikiewicz wyjaśnia:

Reklama

Rzeczywiście, obserwujemy zjawisko tak zwanego teleskopowego uzależnienia (...). U kobiet proces rozwoju nałogu bywa bardziej dynamiczny, ale dzieje się to indywidualnie i nie da się tego zamknąć w prostych liczbach.

Innymi słowy, nauka dostrzega pewne różnice, ale są one złożone i nie mają nic wspólnego z absurdalną teorią 20 do 2. Jak dodaje prof. Klimkiewicz, fakty są takie, że "w praktyce psychiatrycznej oraz badaniach naukowych widać wyraźnie, że wśród uzależnionych od substancji absolutnie dominują mężczyźni".

Reklama

Ryszard Terlecki, Jarosław Kaczyński siedzą obok siebie w Sejmie Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/ East News

Reklama

Dlaczego te słowa są tak niebezpieczne? Ekspertka alarmuje: "To bardzo szkodliwe"

Czemu jednak słowa polityka to coś więcej niż kolejna niefortunna wpadka? Bo za tymi mitami kryją się ludzkie dramaty. Eksperci alarmują, że powielanie takich tez jest po prostu niebezpieczne i przynosi realne szkody.
Po pierwsze, uderza w mężczyzn. Taka wypowiedź daje im fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Mężczyzna zmagający się z problemem alkoholowym może zbagatelizować objawy, myśląc: "przecież nie piję od 20 lat, to niemożliwe, żebym był uzależniony". To prosta droga do opóźniania leczenia i pogłębiania nałogu. Po drugie, krzywdzi kobiety. Uproszczone i stygmatyzujące hasło o "dwóch latach" utrwala szkodliwe stereotypy. Jak zauważa Katarzyna Andrusikiewicz, "kobiety często lepiej kamuflują picie, piją w samotności i przez dłuższy czas pozostają niezauważone w swoim problemie". Takie słowa tylko odciągają uwagę od faktu, że uzależnienie to choroba, która dotyka obu płci i zawsze wymaga profesjonalnej pomocy.

Polska piciem stoi? Smutne fakty o uzależnieniu w naszym kraju

Gorąca debata wokół słów Jarosława Kaczyńskiego toczy się w kraju, w którym problem alkoholowy jest gigantyczny. Zgodnie z danymi z badania EZOP II, w Polsce około 600 tysięcy osób jest uzależnionych od alkoholu, a kolejne 2,3 miliona pije w sposób szkodliwy lub ryzykowny. To tak, jakby problem dotyczył wszystkich mieszkańców Warszawy i Krakowa razem wziętych.
Statystyki są bezlitosne. W kraju, gdzie setki tysięcy osób walczą o życie, a miliony piją ryzykownie, nie ma miejsca na szkodliwe mity. Zwłaszcza te głoszone z sejmowej mównicy.

Źródło: Facebook.com/TygodnikNIE
Reklama
Reklama