Przez lata budził skrajne emocje, a jego internetowe transmisje pełne nienawiści i gróźb elektryzowały opinię publiczną. Teraz era Wojciecha O., znanego jako "Jaszczur" lub "Kamrat", dobiegła końca na sali sądowej w Kielcach, która wymierzyła mu karę stanowiącą jasny sygnał: nawoływanie do n3nawiści nie pozostanie bezkarne.
Sąd powiedział "dość". Wojciech O. "Jaszczur" skazany
Sąd Rejonowy w Kielcach skazał we wtorek, 23 września 2025 roku, jednego z liderów skrajnie prawicowego ruchu Rodacy Kamraci. Wojciech O., ps. Jaszczur, został skazany na rok ograniczenia wolności, polegający na wykonywaniu 32 godzin prac społecznych miesięcznie. Jego sceniczną partnerkę, Ewę S., znaną jako "Krystyna z gazowni", sąd ukarał grzywną w wysokości 4 tysięcy złotych. Oboje muszą również solidarnie pokryć koszty procesu.
Ten surowy, choć wciąż nieprawomocny wyrok, jest odpowiedzią na skandaliczne zachowanie pary podczas jednej z internetowych audycji. Sąd nie miał wątpliwości, że ich słowa stanowiły publiczne nawoływanie do n3nawiści na tle różnic narodowościowych i etnicznych, a konkretnie – szerzenie n3nawiści wobec Ukraińców i Żydów.
"Alergia na Ukraińców" i obrzydliwe słowa o Żydach. Za to zapłaci "Kamrat"
Sprawa, która znalazła swój finał w kieleckim sądzie, dotyczy transmisji internetowej z czerwca 2022 roku. To właśnie wtedy do programu prowadzonego przez "Jaszczura" zadzwoniła Ewa S. i dała upust swojej nienawiści, dzieląc się z widzami szokującymi przemyśleniami. Słowa, które padły na wizji, były szokujące i pełne jaskrawej nienawiści.
Mam styczność z tymi, z tą z*r*zą ukraińską. Ja w ogóle mam alergię na nich. I to okropną, naprawdę. Uwierzcie mi.
Wojciech O. nie tylko nie próbował hamować fali hejtu, ale wręcz jej przyklaskiwał, dodając od siebie antys3mickie i antyukraińskie komentarze. Jego popisom na wizji kres postanowił położyć Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który złożył zawiadomienie do prokuratury.

To nie pierwszy raz. Długa lista problemów "Jaszczura" z prawem
Wyrok z Kielc to tylko jeden z wielu problemów prawnych, z jakimi mierzy się Wojciech O. Lider Kamratów to recydywista, który przed dwoma laty odbył już karę sześciu miesięcy więzienia za nawoływanie do m0rderstwa, a także był skazywany na prace społeczne.

Co więcej, w lipcu bieżącego roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał prawomocny wyrok skazujący Wojciecha O. i Marcina O. ("Ludwiczka") za przestępstwa dotyczące mowy n3nawiści. Sprawa dotyczyła ich wypowiedzi z sierpnia 2022 roku w Stębarku, opublikowanych na YouTube i emitowanych nawet w białoruskiej telewizji. Obrońca mężczyzn, adwokat Sławomir Rycielski,
zarzucił sądowi pierwszej instancji m.in. stronniczość i błędną ocenę dowodów
wnosząc o uniewinnienie. Mimo to, wyrok został utrzymany, co oznacza dla obu kary ograniczenia wolności i obowiązek zapłaty świadczenia pieniężnego.
Jakby tego było mało, "Jaszczur" i "Ludwiczek" obecnie przebywają w areszcie w związku z gigantycznym śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga. W sierpniu 2025 roku do sądu trafił przeciwko nim akt oskarżenia obejmujący łącznie 154 zarzuty, dotyczące m.in. publicznego pochwalania wojny w Ukrainie, nawoływania do przemocy i znieważania grup narodowościowych. Ich proces ma ruszyć w październiku.
Koniec "kamrackich" popisów? Co wyrok oznacza dla Wojciecha O.
Choć wyrok kieleckiego sądu jest jeszcze nieprawomocny i Wojciechowi O. przysługuje prawo do apelacji, to należy pamiętać, że lider Rodaków Kamratów ma już na koncie prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku za mowę n3nawiści. To, w połączeniu z toczącym się gigantycznym śledztwem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, jest sygnałem, że czas bezkarności dla patostreamerów dobiega końca. Dla "Jaszczura", który obecnie ogląda świat zza krat aresztu, te kolejne rozstrzygnięcia prawne są dowodem, że sprawiedliwość, choć czasem działa powoli, w końcu dosięga winnych, a jego internetowe imperium nienawiści zaczyna się kruszyć.