Marta Nawrocka po miesiącu w Pałacu Prezydenckim: skupi się na walce z hejtem i wsparciu osób z niepełnosprawnościami

Marta Nawrocka po miesiącu w Pałacu Prezydenckim: skupi się na walce z hejtem i wsparciu osób z niepełnosprawnościami

Marta Nawrocka po miesiącu w Pałacu Prezydenckim: skupi się na walce z hejtem i wsparciu osób z niepełnosprawnościami

instagram.com/marta_nawrocka_

Minął zaledwie miesiąc, a Pałac Prezydencki już jest świadkiem scen, których nikt się nie spodziewał. Marta Nawrocka, która miała być powiewem świeżości w polskiej polityce, właśnie opublikowała poruszające wyznanie. Zdradziła w nim coś, co do tej pory trzymała w tajemnicy. Co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami?

Reklama

Pierwszy miesiąc w Pałacu i szczere wyznanie. Nawrocka mówi wprost

Po miesiącu pełnym oficjalnych spotkań i publicznych wystąpień, w których każdy jej krok był analizowany pod mikroskopem, Marta Nawrocka postanowiła zrzucić maskę. W mediach społecznościowych, w poście opatrzonym zdjęciem z Pałacu Prezydenckiego, zwróciła się bezpośrednio do Polaków. Jej słowa, dalekie od sztywnego, politycznego komunikatu, wywołały prawdziwą burzę.

Pierwszy miesiąc w nowej roli. Miesiąc pełen rozmów, spotkań i ciepła, którym nas obdarzacie. Dziękujemy, że jesteście blisko.

To jednak nie były tylko puste podziękowania. Pierwsza dama od razu przeszła do konkretów i przedstawiła swój plan bitewny. Zadeklarowała, że skupi się na problemach osób z niepełnosprawnościami i wyrównywaniu szans wśród młodzieży. Najmocniej wybrzmiała jednak jej obietnica walki z problemem, który dotyka dziś niemal każdego.

Reklama

Szczególny nacisk położę na walkę z hejtem. Nie może być na niego przyzwolenia w przestrzeni publicznej, zwłaszcza gdy dotyka dzieci. Chcę też podejmować tematy zagrożeń w sieci.

InstagramMarta Nawrocka @marta_nawrocka_
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Instagram (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @marta_nawrocka_ w serwisie Instagram

Miało być pięknie, a jest... ciężko. Tak wyglądały pierwsze 30 dni nowej pierwszej damy

Pierwszy miesiąc w roli pierwszej damy miał być politycznym miesiącem miodowym, a okazał się prawdziwym obozem przetrwania. Dla Marty Nawrockiej był to wyczerpujący maraton. Zadebiutowała 6 sierpnia podczas zaprzysiężenia prezydenta RP, a już chwilę później ruszyła w wir obowiązków. Były obchody Święta Wojska Polskiego, wizyty w najdalszych zakątkach kraju, jak Cmolas na Podkarpaciu, i inauguracja roku szkolnego.

Do tego doszły wydarzenia wagi państwowej i międzynarodowej – inauguracja akcji Narodowe Czytanie u boku męża, Karola Nawrockiego, oraz wizyta w Watykanie i spotkanie z papieżem Leonem XIV. Marta Nawrocka od samego początku pokazała, że nie zamierza być milczącą ozdobą Pałacu, a jej aktywność i odważne stylizacje pierwszej damy stały się jednym z najgorętszych tematów w kraju. Ten intensywny czas najwyraźniej odcisnął na niej swoje piętno.

Reklama

Karol Nawrocki i Marta Nawrocka w czasie Narodowego Czytania instagram.com/marta_nawrocka_

Reklama

"Wreszcie ludzka twarz" kontra "żenujący spektakl". Internet zawrzał po słowach Nawrockiej

Szczere słowa pierwszej damy podzieliły internet na dwa wrogie obozy i rozpętały prawdziwą bitwę na komentarze. Z jednej strony posypały się zachwyty. Specjalistka od etykiety i wizerunku, Irena Kamińska-Radomska, nie zostawiła na poprzedniczce suchej nitki, chwaląc Nawrocką.

Reklama

Uważam, że rewelacyjnie nas reprezentuje jako pierwsza dama. Cieszę się, że uczestniczy w życiu publicznym, nie jest w cieniu jak poprzedniczka. Ja to odczytuję jako bardzo pozytywną zmianę.

Wtórowali jej zwolennicy w sieci: "Najlepsza para prezydencka od dekad!", "Pani Marto, jest Pani Pierwszą Damą na miarę naszych czasów – piękna, młoda, energiczna, a co najważniejsze – otwarta na ludzi".

Reklama

Z drugiej strony na Nawrocką wylano kubeł zimnej wody. Krytycy zarzucili jej pustosłowie i odklejenie od rzeczywistości. "i ciepła, którym nas obdarzacie. Dziękujemy, że jesteście blisko - czy można napisać coś bardziej bezsensownego?" – kpił jeden z internautów. Inny bezlitośnie przypomniał jej o politycznych realiach: "Droga pani, przypominam, że jest pani żoną prezydenta w s z y s t k i c h Polaków, całego narodu, nie tylko prawicy".

Co dalej z Martą Nawrocką? To wyznanie może zmienić wszystko

Podczas gdy zwolennicy nowej pierwszej damy pieją z zachwytu, twarde dane pokazują zupełnie inny, znacznie bardziej ponury obraz. Sondaż przeprowadzony przez United Surveys dla Wirtualnej Polski był dla niej bezlitosny. W rankingu na najlepszą pierwszą damę z wynikiem 5,3 proc. zajęła dopiero trzecie miejsce, z ogromną stratą do niekwestionowanej królowej, Jolanty Kwaśniewskiej (57,8 proc.).

Co gorsza, według badania Wprost, aż 36,3 proc. Polaków "nie zna żadnych działań prowadzonych przez Martę Nawrocką". W tym kontekście jej osobiste wyznanie nabiera zupełnie nowego znaczenia. Czy był to strategiczny ruch, desperacka próba ocieplenia wizerunku i dotarcia do obojętnych wyborców? A może po prostu chwila ludzkiej słabości? Czy ta szczerość okaże się jej największą siłą, czy gwoździem do trumny jej popularności? Historia oceni.

Karol Nawrocki po meczu wparował do szatni Polaków. Ujawniamy słowa, które padły za zamkniętymi drzwiami.
Źródło: facebook.com/LaczyNasPilka
Reklama
Reklama