Tragiczna śmierć podpułkownika Macieja "Slaba" Krakowiana wstrząsnęła nie tylko Polską. Międzynarodowa społeczność lotnicza w poruszający sposób oddaje hołd polskiemu bohaterowi, a gest hiszpańskiego pilota stał się symbolem braterstwa, które nie zna granic.
Hiszpański pilot oddaje hołd Polakowi. Poruszający gest obiegł świat
Wiadomość o tragicznej śmierci polskiego pilota wstrząsnęła całym światem, a dowody braterstwa i pamięci płyną z najdalszych zakątków globu. Szczególnie poruszający gest wykonał hiszpański pilot myśliwca, Juan Bengo. W hołdzie zmarłemu koledze po fachu, podczas zbliżających się pokazów lotniczych Torre del Mar Airshow, będzie latał ze specjalną naszywką na hełmie. Przedstawia ona biało-czerwony kontur Polski przepasany czarną, żałobną wstęgą.
Gest hiszpańskiego pilota to jednak coś więcej niż tylko symbol. To wyraz głębokiej więzi, która łączy pilotów myśliwców na całym świecie. Jak sam napisał, jest to dowód na istnienie wyjątkowej wspólnoty, której siła tkwi we wspólnej pasji.
Nie chodzi tylko o to, aby spotykać się na różnych festiwalach lotniczych, ale o dzielenie tej samej pasji, więź między pilotami z różnych krajów, którą trudno wyrazić słowami. Będzie to mój mały hołd dla Slaba podczas Torre Mar Airshow.
Jego wpis natychmiast obiegł sieć, wywołując ogromne wzruszenie, zwłaszcza wśród Polaków dziękujących za ten niezwykły dowód pamięci i solidarności.
To nie był przypadek. "Tygrysy" z NATO trzymają się razem
Poruszający gest Juana Bengo nie był przypadkowy. Okazuje się, że obu pilotów, Polaka i Hiszpana, łączyła przynależność do elitarnego stowarzyszenia NATO Tiger Association. Zrzesza ono eskadry lotnicze z różnych krajów Sojuszu, które w swoich godłach mają wizerunek tygrysa – symbolu siły, drapieżności i doskonałości w powietrzu.
Zarówno 6. Eskadra Lotnicza Sił Powietrznych RP, z którą związany był podpułkownik Maciej "Slab" Krakowian, jak i hiszpańska 142. Eskadra (Ala 14), w której służy Juan Bengo, są członkami tej prestiżowej organizacji. To dowód na to, że braterstwo broni w powietrzu nie zna granic, a "Tygrysy" z NATO tworzą prawdziwą, zżytą rodzinę, która wspiera się nawzajem w najtrudniejszych chwilach.

Kim był Maciej "Slab" Krakowian? Legenda polskich F-16
Podpułkownik Maciej "Slab" Krakowian był prawdziwą legendą polskich Sił Powietrznych. Uważany za jednego z najbardziej doświadczonych i utalentowanych pilotów samolotów F-16, pełnił zaszczytną funkcję solisty w zespole pokazowym F-16 Tiger Demo Team Poland. Jego kunszt i precyzję podziwiały tłumy na pokazach lotniczych w całej Europie. Miał na koncie ponad 1400 godzin spędzonych w powietrzu. Zaledwie miesiąc przed tragiczną katastrofą F-16 w Radomiu, jego talent został doceniony na jednych z największych pokazów lotniczych na świecie, Royal International Air Tattoo w Wielkiej Brytanii. Otrzymał tam prestiżową nagrodę "As the Crow Flies Trophy" dla najlepszego pokazu w ocenie obserwatorów.
Za sterami F-16 był mistrzem, ale na ziemi był przede wszystkim kochającym mężem i ojcem. Jego nagła śmierć to niewyobrażalna tragedia dla rodziny – osierocił żonę i dwóch czteroletnich synków bliźniaków. Dla niego lotnictwo bojowe było czymś więcej niż pracą – było realizacją marzeń:
Latać można nauczyć każdego. (...) Jeżeli chodzi o lotnictwo bojowe, do tego wszystkiego, czyli do zdolności manualnych, całej teorii, którą można czasami wykuć na pamięć, dochodzi najważniejsze - pasja. Pasja, determinacja i marzenia, które jesteśmy w 100% zdeterminowani, żeby zrealizować.
Polska też żegnała swojego bohatera. Niezwykły napis na polu widoczny z nieba
Podczas gdy z całego świata płynęły wyrazy współczucia, Polacy również w wyjątkowy sposób pożegnali swojego mistrza. Niezwykły hołd pilotowi oddali rolnicy z gminy Bałtów. Na ogromnym, 6-hektarowym polu zaprojektowali i wykonali gigantyczny napis: "Slab Żegnaj Mistrzu". Ten poruszający gest, skierowany symbolicznie ku niebu, był doskonale widoczny z lotu ptaka, stając się jednym z najpiękniejszych pożegnań w kraju.
To niejedyny dowód pamięci. W dniu pogrzebu majora Krakowiana, który odbył się 5 września, także jego koledzy piloci w specjalny sposób upamiętnili jego postać, pokazując jedność i żal, jaki ogarnął całe polskie lotnictwo wojskowe.

Hołd oddały nawet amerykańskie myśliwce. Świat nie zapomni
W niezwykły sposób pamięć podpułkownika Krakowiana uczcili również Amerykanie. Podczas spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem, amerykańskie myśliwce wykonały nad nimi słynną formację Missing Man formation. To jeden z największych honorów, jaki można oddać poległemu lotnikowi, symbolizujący pustkę po utraconym towarzyszu broni.
Od gigantycznego napisu wyciętego na polskim polu, przez salut amerykańskich myśliwców, po małą naszywkę na hełmie hiszpańskiego kolegi – te wszystkie gesty udowadniają jedno. Pasja, braterstwo i szacunek nie znają granic, a pamięć o podpułkowniku Macieju "Slabie" Krakowianie będzie żyła w sercach lotniczej rodziny na całym świecie.