Napięcie rośnie wśród polskich rodzin mieszkających w Wielkiej Brytanii. Rząd rozpoczyna bezprecedensowe kontrole, a tysiące osób z niepokojem wypatruje listu z urzędu, który może oznaczać jedno: utratę cennego zasiłku Child Benefit. Sprawdź, czy Twoja rodzina jest na celowniku i co musisz wiedzieć, by nie stracić pieniędzy na swoje dzieci.
Rząd UK rusza na łowy. 350 milionów funtów do odzyskania z kieszeni Polaków
Koniec z ulgami. Brytyjski rząd właśnie odpalił wielką machinę do cięcia świadczeń, a na jej celowniku znalazły się tysiące polskich rodzin. Stawka jest ogromna: 350 milionów funtów, które mają wrócić do budżetu w ciągu pięciu lat. Nowy, liczący ponad 200 osób zespół kontrolerów ma tylko jedno zadanie: prześwietlić każdego, kto pobiera Child Benefit.
Skuteczność tych działań potwierdził już program pilotażowy. Zaledwie 15 śledczych w ciągu roku zablokowało nienależne wypłaty na kwotę 17 milionów funtów i usunęło z systemu 2,6 tysiąca osób, które opuściły kraj, ale nadal pobierały zasiłek. Słowa ministry Georgii Gould brzmią jak ultimatum i nie pozostawiają miejsca na wątpliwości:
Ten rząd kończy z pobieraniem świadczeń przez osoby, którym one się nie należą. Od września będziemy mieli dziesięć razy więcej śledczych, oszczędzając setki milionów funtów z pieniędzy podatników. Jeśli pobierasz zasiłki, do których nie masz prawa – twój czas się skończył.
Jak urzędnicy wyłapią nieprawidłowości? Nowa broń fiskusa
Zapomnij o papierowych deklaracjach, które można było ignorować. HMRC sięga po swoją nową, cyfrową broń: międzynarodowe dane o podróżach. System w mgnieniu oka wychwyci, kto pobiera zasiłek, a w rzeczywistości od dawna nie mieszka na Wyspach. To cios wymierzony w tych, którzy myśleli, że system o nich zapomniał.
Zasada jest bezlitosna: przebywasz poza Wielką Brytanią dłużej niż osiem tygodni – tracisz prawo do zasiłku. Wyjątki? Są, ale tylko dla wybranych i w szczególnych okolicznościach. A obowiązek zgłoszenia wyjazdu spoczywa na Tobie. Brak zgłoszenia to prosta droga do utraty świadczenia i konieczności zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy.
Kto jest na czarnej liście? Sprawdź, czy możesz stracić pieniądze
Nie łudź się, że to dotyczy tylko oszustów. Jako Polak, jesteś w grupie podwyższonego ryzyka, a kontrolerzy będą przyglądać ci się ze szczególną uwagą. Czasem wystarczy zwykłe niedopatrzenie, by znaleźć się na liście do odstrzału. Sprawdź, czy dotyczy cię któraś z tych sytuacji:
- Dłuższy, ponad ośmiotygodniowy wyjazd do Polski na wakacje lub w odwiedziny do rodziny.
- Jeden z rodziców wrócił na stałe do Polski, a drugi pozostał z dzieckiem w UK.
- Wyjazd w celu opieki nad chorym członkiem rodziny w kraju.
- Błędy lub nieaktualne dane we wcześniej składanych wnioskach.
Urzędnicy podkreślają, że nie chodzi o polowanie na czarownice, ale o uszczelnienie systemu. Jednak dla wielu rodzin, których budżet opiera się na tym świadczeniu, nawet tymczasowe wstrzymanie wypłat może oznaczać poważne kłopoty finansowe.
Co robić, gdy dostaniesz list z HMRC? To nie musi być koniec świata
Otrzymanie listu weryfikacyjnego z HMRC może zmrozić krew w żyłach, ale to jeszcze nie wyrok. Rząd deklaruje, że każda sprawa będzie analizowana przez człowieka, a urzędnicy najpierw skontaktują się z rodziną, aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Najgorsze, co możesz zrobić, to zignorować pismo.
Jeśli otrzymasz taki list, działaj szybko i metodycznie. Przede wszystkim nie panikuj. Zbierz wszystkie dokumenty, które potwierdzają Twoją rezydencję w Wielkiej Brytanii – mogą to być rachunki za media, umowa najmu mieszkania, listy ze szkoły dziecka czy potwierdzenia zatrudnienia. Jeśli decyzja będzie dla Ciebie niekorzystna, masz prawo się od niej odwołać. Warto wtedy poszukać pomocy w organizacjach polonijnych lub u specjalistów od brytyjskiego prawa socjalnego.
To nie tylko Child Benefit. Rząd zaciska pasa, a Polacy mogą zapłacić cenę
Akcja kontrolna Child Benefit to dopiero początek. Brytyjski rząd szacuje, że w zeszłym roku nadpłacił świadczeń na astronomiczną kwotę 9,5 miliarda funtów i teraz zamierza odzyskać te pieniądze za wszelką cenę. Nowa ustawa, która właśnie przechodzi przez parlament, da urzędnikom bezprecedensowe uprawnienia, w tym możliwość odzyskiwania pieniędzy bezpośrednio z kont bankowych osób uznanych za dłużników. To oznacza, że gra toczy się o naprawdę wysoką stawkę.