Koniec kadencji, koniec złudzeń. Andrzej Duda żegna się z urzędem przekonany o swojej wielkości, ale Polacy właśnie wystawili mu bolesną laurkę. W najnowszym sondażu dotyczącym najlepszego prezydenta III RP został w tyle za swoimi poprzednikami. Wyniki są dla niego miażdżące, a zwycięzca jest tylko jeden.
Jeden zwycięzca, reszta daleko w tyle
Polacy wydali jednoznaczny werdykt w kwestii tego, kto był najlepszym prezydentem III RP. W najnowszym sondażu SW Research dla Onetu na to miano zasłużył bezapelacyjnie Aleksander Kwaśniewski, który zdeklasował rywali, zdobywając aż 39,1% głosów. To miażdżąca przewaga, która nie pozostawia żadnych wątpliwości, kto zapisał się w sercach Polaków najlepiej.
Konkurencja została daleko w tyle. Drugie miejsce zajął tragicznie zmarły Lech Kaczyński z wynikiem 15,4%, a tuż za nim uplasował się ustępujący prezydent. Andrzej Duda zdobył zaledwie 15% poparcia. To oznacza, że Aleksander Kwaśniewski cieszy się większym uznaniem niż Lech Kaczyński i Andrzej Duda razem wzięci. Przepaść jest gigantyczna.

Bolesna ocena dla Andrzeja Dudy. Własna "piątka" nie pomogła
Wynik sondażu jest szczególnie bolesny dla Andrzeja Dudy. On sam żegnał się z urzędem w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, oceniając swoje rządy na "piątkę" i z trudem hamując satysfakcję.
Myślę, że szóstka to przesada. Mnóstwo trudnych decyzji trzeba było podejmować. Oczywiście są tacy, również i z obozu politycznego Zjednoczonej Prawicy, jak słyszeliśmy, którzy mają do mnie pretensje, że to złe decyzje, weta sądowe, ale osobiście uważam, że to była dobra decyzja.
Tymczasem Polacy mają zupełnie inne zdanie. Zaledwie 15% w rankingu najlepszych prezydentów Polski to tylko wierzchołek góry lodowej. Inne badania pokazują, że dla 43% badanych jego kadencja wiązała się z negatywnymi emocjami, a miażdżące 52,1% uważa, że Duda nie odegra już żadnej istotnej roli w polskiej polityce. To zimny prysznic i brutalne zderzenie samooceny z opinią publiczną.

Za co Polacy pokochali Kwaśniewskiego i dlaczego Wałęsa i Komorowski są na aucie
Skąd tak ogromna i niesłabnąca popularność Aleksandra Kwaśniewskiego? Jego dwie kadencje (1995-2005) wielu Polakom kojarzą się z okresem względnej stabilizacji politycznej i, co najważniejsze, z historycznym momentem wejścia Polski do Unii Europejskiej. To on wprowadzał nas do zachodniego świata, co w pamięci zbiorowej pozostaje jego największym sukcesem.
Tymczasem inni prezydenci III RP zostali ocenieni bardzo surowo. Legendarny przywódca "Solidarności" Lech Wałęsa uzyskał zaledwie 6,9% wskazań, a jego następca, Bronisław Komorowski, jeszcze mniej – marne 4,3%. Pokazuje to, że ich prezydentury albo zatarły się w pamięci, albo nie są wspominane z sentymentem. Warto też zwrócić uwagę, że aż 19,3% ankietowanych nie potrafiło wskazać najlepszego prezydenta, co jest wymownym sygnałem dla całej klasy politycznej.
Polska wkracza w nową erę. Nawrocki już zaprzysiężony
Gdy Polacy oceniają przeszłość, przyszłość już się dzieje. 6 sierpnia w Sejmie odbyło się zaprzysiężenie prezydenta Karola Nawrockiego, który oficjalnie rozpoczął swoją kadencję. Już w pierwszym orędziu nowy prezydent zasygnalizował, że zamierza odciąć się od stylu swoich poprzedników, uderzając w tony krytyki wobec stanu państwa, które przejął.
Trudno nazwać praworządnym państwo, w którym nie działa i nie funkcjonuje legalnie wybrany prokurator krajowy, w którym artykuł 7 konstytucji, mówiący, że organy państwa muszą działać na podstawie i w granicach prawa, jest niestety regularnie łamany.
Te słowa to wyraźny sygnał, że Polska wkracza w nowy etap, a era prezydentury Andrzeja Dudy definitywnie przeszła do historii. Czas pokaże, jak w przyszłych rankingach oceniany będzie Karol Nawrocki.