Rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz krytykuje Lecha Wałęsę za bojkot zaprzysiężenia 6 sierpnia

Rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz krytykuje Lecha Wałęsę za bojkot zaprzysiężenia 6 sierpnia

Rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz krytykuje Lecha Wałęsę za bojkot zaprzysiężenia 6 sierpnia

instagram.com

Decyzja Lecha Wałęsy o zbojkotowaniu zaprzysiężenia Karola Nawrockiego rozpętała prawdziwą polityczną burzę. Na reakcję obozu prezydenta-elekta nie trzeba było długo czekać. Jego rzecznik, Rafał Leśkiewicz, nie gryzł się w język i w rozmowie z RMF FM publicznie wytknął legendzie Solidarności brak szacunku dla państwa, parlamentarzystów i milionów Polaków.

Reklama

Wałęsa bojkotuje zaprzysiężenie. "Gorszące widowisko"

Wszystko zaczęło się od głośnej deklaracji byłego prezydenta. Lech Wałęsa ogłosił w mediach społecznościowych, że nie zamierza uczestniczyć w zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego, które odbędzie się 6 sierpnia. Mimo że oficjalne zaproszenie otrzymał od marszałka Sejmu, Szymona Hołowni, legendarny przywódca Solidarności nie zostawił na uroczystości suchej nitki.

Swoją decyzję uzasadnił w wyjątkowo ostrych słowach. Nazwał nadchodzącą ceremonię "gorszącym widowiskiem" oraz "up*korz*niem Polski". Ten gest natychmiast rozpalił polską politykę, wywołując lawinę komentarzy. Dla jednych to odważny sprzeciw, dla innych – jawne podważenie rangi państwowej ceremonii.

Reklama

lech-walesa z temblakiem pozuje z flagami instagram.com/presidentwalesa/

Rzecznik Nawrockiego o Wałęsie: "Niepoważnie traktuje Polaków"

Na taką deklarację nie trzeba było długo czekać na odpowiedź z otoczenia prezydenta-elekta. W porannej rozmowie na antenie RMF FM rzecznik nie przebierał w słowach. Stwierdził, że nieobecność Wałęsy to pOli**ek wymierzony nie tylko w jego szefa, ale w całą polską demokrację.

Reklama

Leśkiewicz określił zaprzysiężenie prezydenta mianem "święta polskiej demokracji" i wprost zarzucił Wałęsie lekceważenie instytucji państwa oraz woli obywateli. Jego kluczowe słowa nie pozostawiają wątpliwości co do oceny postawy byłego prezydenta.

Reklama

Brak obecności Lecha Wałęsy świadczy o tym, że niepoważnie traktuje po pierwsze wyborców, tych, którzy zdecydowali się wybrać Karola Nawrockiego na prezydenta Rzeczypospolitej, po drugie niepoważnie traktuje urząd prezydenta, a po trzecie niepoważnie traktuje posłów i senatorów.

Rzecznik Nawrockiego dodał również, że były prezydent "wielokrotnie przyzwyczaił nas do tego, że wypowiada się bardzo niepoważnie", dając do zrozumienia, że obóz prezydenta-elekta nie jest zaskoczony, lecz głęboko zniesmaczony postawą legendy Solidarności.

Reklama

Uroczyste odebranie zaświadczenia z Państwowej Komisji Wyborczej o wyborze na urząd Prezydenta RP instagram.com/marta_nawrocka_/

Reklama

Burza po słowach o Wałęsie. "Karawana jedzie dalej"

Decyzja Wałęsy i ostra riposta ze strony otoczenia Nawrockiego podzieliły scenę polityczną. Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie kryją irytacji postawą byłego prezydenta, ale jednocześnie starają się umniejszyć wagę jego gestu.

Rozumiem, że ciężko przeżywa fakt swojej emerytury politycznej i tego, że nikt się nie interesuje tym, co pan Wałęsa ma do powiedzenia. Państwo polskie przetrwa i przeżyje nieobecność Wałęsy na przysiężeniu, karawana jedzie dalej
– skwitował z przekąsem Marcin Przydacz z PiS. W podobnym tonie wypowiedział się Radosław Fogiel:

Jeżeli Lech Wałęsa tak się zachowuje, to już dał się tak poznać, nie chce się pojawić, to nikt nie będzie płakał.

Jednak to nie tylko sam bojkot Wałęsy dzieli polityków. W tle pojawiają się zarzuty dotyczące przeszłości samego prezydenta-elekta, które podgrzewają atmosferę. Poseł Koalicji Obywatelskiej, Patryk Jaskulski, nie krył sceptycyzmu:

Też nie wyobrażam sobie pana Karola Nawrockiego, znając jego przeszłość, w roli prezydenta Polski. Myślę, że wielu ludzi tego dnia wyłączy telewizor i nie będzie tego świętowało.

Rzecznik broni prezydenta-elekta. "Wziął udział w jednej ustawce"

W tym samym wywiadzie dla RMF FM Rafał Leśkiewicz odniósł się do zarzutów dotyczących przeszłości swojego szefa. Stwierdził, że sprawa jest zamknięta, a życiorys prezydenta-elekta został dokładnie przeanalizowany.

On o tej przeszłości opowiedział, nie ma znaków zapytania w jego przeszłości. Jego biogram i życiorys został prześwietlony na wskroś przez dziennikarzy w czasie kampanii wyborczej

- zapewniał.

Rzecznik zbagatelizował najpoważniejszy z zarzutów, próbując zamknąć temat w jednym zdaniu. "A Karol Nawrocki przyznał się, że wziął udział w jednej ustawce i koniec" – uciął Leśkiewicz, odnosząc się do tematu Nawrocki - ustawka, który budził emocje w kampanii. Zapowiedział też kroki prawne wobec osób, które miały szkalować prezydenta-elekta.

To, że jest ta nieufność, to naturalne po tym, jak obrzucono go błotem, kiedy manipulowano i kłamano na jego temat. Poczekajmy chwilę, jest pozew skierowany, dwie sprawy będą się toczyły.

A co ze spotkaniem z Tuskiem

Gorąca dyskusja wokół Wałęsy i przeszłości Nawrockiego nie była jedynym wątkiem rozmowy. Rzecznik prezydenta-elekta wysłał też wyraźny sygnał w stronę rządu. Zapytany o ewentualne spotkanie z premierem, nie pozostawił wątpliwości, po czyjej stronie leży inicjatywa.

Wszystko zależy od tego, czy Donald Tusk będzie chciał się spotkać. (...) Najpierw prezydent elekt spotkał się z przedstawicielami różnych ugrupowań politycznych, którzy tego chcieli, więc jeżeli Donald Tusk zechce się spotkać, to dojdzie do spotkania. Najlepiej, gdyby to on zaproponował spotkanie

– stwierdził Leśkiewicz. To pokazuje, że mimo ostrej retoryki, otoczenie nowego prezydenta sonduje możliwości dialogu z obecnym rządem.

Dominika chciała przypodobać się Karolkowi pod jego najnowszą fotką. Internauci w 5 sekund postawili ją do pionu. Memy i zdjęcia
Źródło: Instagram.com/michałmarszał
Reklama
Reklama