Ledwo ucichły fanfary po zebraniu 5,5 miliona złotych na wóz transmisyjny, a TV Republika już rusza z kolejną zbiórką. Tym razem stacja Tomasza Sakiewicza prosi swoich widzów o pół miliona złotych. Cel jest równie ambitny – sfinansowanie transmisji z zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta.
"Potrzebujemy 500 000 zł". Republika chce pieniędzy na zaprzysiężenie
Na ekranach widzów TV Republika znów pojawiły się dobrze znane grafiki z apelem i dużym kodem QR, a na dole ekranu regularnie przewija się pasek informacyjny. Przekaz jest prosty i bezpośredni: "Potrzebujemy 500 000 zł na transmisję zaprzysiężenia prezydenta". Stacja, nauczona doświadczeniem, nie bawi się w pośredników i prosi o wpłaty bezpośrednio na jej konto, a nie na rachunek powiązanej Fundacji Niezależne Media.
Zaprzysiężenie nowo wybranego prezydenta, Karola Nawrockiego, ma się odbyć już 6 sierpnia. Presja czasu jest więc ogromna, a stacja ruszyła z nową akcją zaledwie kilka dni po hucznym zamknięciu poprzedniej, w której na wóz transmisyjny zebrano rekordowe 5,5 mln zł. Mimo to start nowej kampanii jest na razie powolny – w niedzielne popołudnie licznik wskazywał zaledwie 6% celu.
Sakiewicz tłumaczy, na co pójdą pieniądze. "Będziemy wszędzie"
Skąd tak wysoka kwota na wydarzenie, które transmitować będą wszystkie największe stacje w kraju? Prezes Tomasz Sakiewicz ma już gotowe wytłumaczenie. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację z rozmachem, jakiego rzekomo nie zapewni nikt inny.

Uroczystość realizować będzie kilkanaście ekip. Będziemy wszędzie tam, gdzie prezydent i nasi widzowie, również w autobusach.
Wszystko po to, aby widzowie Republiki poczuli się wyjątkowo – tak wyjątkowo, że sami za to zapłacą.
A co z wozem za 5,5 miliona? "Jeszcze trwają analizy"
Podczas gdy stacja prosi o kolejne pół miliona, warto przypomnieć, na jakim etapie jest realizacja poprzedniej, sztandarowej inwestycji. Jarosław Olechowski, szef wydawców Republiki, w rozmowie z Wirtualnymi Mediami przyznał, że szczegóły dotyczące wartego 5,5 mln zł wozu transmisyjnego wciąż są ustalane.

Wóz chcemy zbudować z naszym partnerem technologicznym (...). Rozważamy różne warianty konfiguracji wozu. Skłaniamy się do budowy lżejszego wozu, którym będziemy mogli poruszać się swobodnie po mieście. Ale jeszcze trwają analizy w tej sprawie. Wkrótce wybierzemy platformę kołową i następnie zaczniemy projektować jej zabudowę.
Wygląda więc na to, że widzowie muszą uzbroić się w cierpliwość, czekając na efekty poprzedniej zbiórki, i jednocześnie... sięgnąć do portfeli na kolejną.
Kolejna zbiórka w morzu potrzeb. Widzowie to niewyczerpane źródło?
Nowa akcja to kolejny dowód na to, że finansowanie mediów przez widzów stało się dla TV Republika kluczowym i stałym elementem modelu biznesowego. To prawdziwy festiwal zbiórek. Wystarczy przypomnieć, że w ostatnich miesiącach widzowie sfinansowali między innymi: zakup wozu transmisyjnego (5,5 mln zł), system ochrony siedziby (500 tys. zł), system oświetlenia studia (1 mln zł) czy organizację debaty w Końskich (200 tys. zł). Gdy spojrzy się na finanse stacji, staje się jasne, dlaczego tak się dzieje. W 2024 roku działalność operacyjna kosztowała prawie 72 mln zł, a niewielki zysk udało się osiągnąć tylko dzięki darowiznom, które wyniosły zawrotną kwotę niemal 35 mln zł. Bez hojności widzów i stałych apeli o wsparcie model biznesowy stacji po prostu by się nie spiął.
Do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego zostało już bardzo mało czasu. Stacja musi zebrać pół miliona złotych w kilkanaście dni, tuż po tym, jak jej widzowie sfinansowali inną, gigantyczną inwestycję. Czas pokaże, czy ich lojalność i portfele po raz kolejny sprostają oczekiwaniom zarządu TV Republika.