Najnowszy sondaż Ipsos dla TVP Info to prawdziwe polityczne trzęsienie ziemi. Jarosław Kaczyński ma powody, by otwierać szampana, bo Prawo i Sprawiedliwość notuje potężne prowadzenie i wyraźny wzrost. Jednocześnie jesteśmy świadkami historycznego dramatu — ugrupowanie z dekadami tradycji może zniknąć z Sejmu, a jego miejsce zajmie nowy, wyrazisty gracz.
Kaczyński zaciera ręce. PiS na czele z ogromną przewagą
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, ich bezdyskusyjnym zwycięzcą byłoby Prawo i Sprawiedliwość. Zgodnie z tym, co pokazuje najnowszy sondaż Ipsos, partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na 28% poparcia. To wynik, który nie tylko daje jej pierwsze miejsce, ale także stanowi wzrost o 2 punkty procentowe w porównaniu z badaniem z kwietnia. Droga do odzyskania władzy wydaje się stać otworem.
Podczas gdy partia Jarosława Kaczyńskiego świętuje, jego główny rywal ma poważne powody do niepokoju. Koalicja Obywatelska w badaniu uzyskała zaledwie 24% głosów, co stanowi bolesny spadek aż o 4 punkty procentowe od kwietnia. Straty notuje również Konfederacja, która co prawda z wynikiem 14% zamyka podium, ale jest to wynik o 3 punkty procentowe niższy niż w poprzednim badaniu. Wyraźnie widać, kto zyskuje, a kto traci na obecnej scenie politycznej.

Historyczna klęska i koniec epoki. PSL po raz pierwszy poza Sejmem
Jednak największy dramat tego sondażu rozgrywa się poza podium. Polskie Stronnictwo Ludowe pod rządami Władysława Kosiniaka-Kamysza z wynikiem zaledwie 4% znalazłoby się pod progiem wyborczym. To oznacza, że Ludowcy, partia o jednej z najdłuższych tradycji parlamentarnych w Polsce, po raz pierwszy od wielu kadencji mogliby nie wprowadzić do Sejmu ani jednego posła. To byłby prawdziwy polityczny nokaut i koniec pewnej epoki.
Dla formacji, która przez dekady była kluczowym elementem wielu koalicji rządzących i symbolem politycznej stabilności, taki wynik to historyczna klęska. PSL poza Sejmem to scenariusz, który jeszcze niedawno wydawał się niemożliwy, a dziś, jak pokazuje sondaż partyjny Ipsos, staje się realnym zagrożeniem.
Grzegorz Braun triumfuje. Jego partia wchodzi do Sejmu
Podczas gdy jedni przeżywają dramat, inni mają powody do świętowania. Największą niespodzianką, jaką przynosi ten sondaż wyborczy, jest wejście do parlamentu Konfederacji Korony Polskiej. Partia, której liderem jest Grzegorz Braun, uzyskała 5% poparcia, co dokładnie wystarcza do przekroczenia progu wyborczego. To oznacza, że na scenie sejmowej pojawi się nowy, wyrazisty i bezkompromisowy gracz. Triumf Brauna dodatkowo przesuwa polityczny krajobraz w prawo.

Prawica może mieć większość konstytucyjną. Policzyliśmy głosy
Łączne poparcie dla partii prawicowych – PiS (28%), Konfederacji (14%) oraz Konfederacji Korony Polskiej (5%) – sięga aż 47%. Według wstępnych symulacji opartych na tych wynikach, sam sojusz PiS i Konfederacji mógłby liczyć na 252 mandaty w Sejmie. To już komfortowa większość zdolna do samodzielnego rządzenia. Dodając do tego potencjalne głosy posłów partii Grzegorza Brauna, prawica niebezpiecznie zbliża się do progu większości konstytucyjnej, która otwiera drogę do zmiany ustawy zasadniczej.
Polacy zmęczeni polityką: frekwencja nie zachwyca
Choć notowania partii politycznych budzą emocje, dane o potencjalnym udziale w wyborach rzucają cień na obywatelskie zaangażowanie. Deklarowana frekwencja wyborcza wyniosłaby łącznie 63%, z czego 52% ankietowanych zapowiada, że "zdecydowanie" pójdzie do urn, a 11% "raczej" to zrobi. To znaczący spadek w porównaniu z rekordową mobilizacją z wyborów w październiku 2023 roku, kiedy to frekwencja sięgnęła aż 74,38%.
Spadek zaangażowania może sugerować rosnące zmęczenie Polaków politycznym sporem. Warto też zauważyć, że wciąż jest spora grupa, o którą toczyć się będzie walka. Aż 7% respondentów wciąż nie wie, na kogo oddałoby swój głos. To właśnie ci niezdecydowani mogą w ostatecznym rozrachunku przechylić szalę zwycięstwa.
Sondaż został przeprowadzony przez pracownię Ipsos dla TVP Info w dniach 24-25 lipca 2025 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków. Badanie zrealizowano metodą mixed mode (CATI i CAWI).