Nawrocki jeszcze nie jest prezydentem, a już ogłosił nowe prawo. Seniorzy zacierają ręce

Nawrocki jeszcze nie jest prezydentem, a już ogłosił nowe prawo. Seniorzy zacierają ręce

Nawrocki jeszcze nie jest prezydentem, a już ogłosił nowe prawo. Seniorzy zacierają ręce

instagram.com/nawrockipl / canva.com

Mimo że Karol Nawrocki zostanie zaprzysiężony na prezydenta Polski dopiero 6 sierpnia, jego plany są już jasne. Znamy szczegóły pierwszej ustawy, którą złoży w Sejmie. To prawdziwy hit dla milionów seniorów, którzy już mogą zacierać ręce. Chodzi o gigantyczną podwyżkę emerytur i nową, kwotową waloryzację.

Reklama

Gwarantowane 150 zł podwyżki. Oto szczegóły pierwszej ustawy Nawrockiego

Karol Nawrocki, który wygrał wybory prezydenckie z wynikiem 50,89% głosów, nie zamierza czekać ani chwili. Nawrocki nie traci czasu i już kompletuje swój zespół. Szefem jego gabinetu zostanie Paweł Szefernaker, a za Biuro Bezpieczeństwa Narodowego odpowiadać będzie historyk Sławomir Cenckiewicz. To sygnał, że prezydent elekt działa błyskawicznie i na wielu frontach.

Najważniejsza informacja dotyczy jednak portfeli milionów Polaków. Jak informuje Wyborcza Biznes, polityk z bliskiego otoczenia prezydenta elekta potwierdza, że plany dotyczące emerytur są już dopięte na ostatni guzik.

Reklama

Ta propozycja jest jak najbardziej aktualna i w sierpniu projekt będzie złożony

Projekt ustawy zakłada prawdziwą rewolucję. Chodzi o wprowadzenie minimalnej, kwotowej waloryzacji świadczeń. Oznacza to, że nikt nie dostanie podwyżki niższej niż 150 zł brutto. To ogromna różnica w porównaniu do obecnych prognoz rządu, które przewidywały waloryzację na poziomie 4,9 proc., czyli zaledwie 92,07 zł więcej dla najniższej emerytury.

Karol Nawrocki w czasie powoływania BBN instagram.com/nawrockipl

Reklama

Gdyby pierwsza ustawa Nawrockiego weszła w życie, oznaczałoby to, że:

Reklama
  • Minimalna podwyżka emerytur wyniesie 150 zł brutto.
  • Najniższa emerytura od marca 2026 roku wzrosłaby do kwoty 2028,91 zł brutto.

Co ważne, na podwyżki mogą liczyć nie tylko emeryci, ale również renciści.

Reklama

Jest jednak pewien problem. Rząd ma inny plan, a eksperci łapią się za głowy

Pomysł prezydenta elekta, choć brzmi kusząco, ma drugą, mroczną stronę. Eksperci finansowi dla wp.pl alarmują, że taka hojność może skończyć się gigantyczną dziurą w budżecie państwa. Jak zauważa dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego, propozycja Nawrockiego, choć "możliwa do wprowadzenia", zwiększy wydatki na emerytury o kilka miliardów złotych rocznie, co będzie "znaczącym obciążeniem" dla finansów publicznych.

Reklama

To jednak nie wszystko. Rząd ma już własny, konkurencyjny pomysł na waloryzację emerytur. Projekt rządowy zakłada możliwość wprowadzenia drugiej waloryzacji we wrześniu, ale tylko pod warunkiem, że inflacja w pierwszym półroczu przekroczy próg 5%. Propozycja, którą przedstawia Karol Nawrocki, jest znacznie bardziej kosztowna i stanowi wyraźne wyzwanie dla planów finansowych obecnej władzy.

Wszystko wskazuje na to, że sierpień przyniesie pierwszą, poważną bitwę polityczną między nowym prezydentem Polski a rządem. Stawką w tej grze są portfele milionów emerytów, a Karol Nawrocki już na starcie kadencji rzuca rękawicę.

Mateusz Morawiecki pochwalił się fotką z wakacji. W tym kolorze jest mu wyjątkowo do twarzy.
Źródło: facebook.com/MorawieckiPL
Reklama
Reklama