Karol Nawrocki chce bezpartyjnego szefa Kancelarii Prezydenta. Przemysław Czarnek traci szanse, w grze Zbigniew Bogucki

Karol Nawrocki chce bezpartyjnego szefa Kancelarii Prezydenta. Przemysław Czarnek traci szanse, w grze Zbigniew Bogucki

Karol Nawrocki chce bezpartyjnego szefa Kancelarii Prezydenta. Przemysław Czarnek traci szanse, w grze Zbigniew Bogucki

AKPA / instagram.com

Wydawało się przesądzone, że to Przemysław Czarnek obejmie kluczowe stanowisko w Kancelarii Prezydenta i będzie realizował twardą linię polityczną PiS. Ten scenariusz jest już jednak nieaktualny. Karol Nawrocki postawił Jarosławowi Kaczyńskiemu twardy warunek, który odsunął Czarnka na boczny tor. Prezydent-elekt zaczął budować własne zaplecze, a jego nowym faworytem jest zaskakujący kandydat – Zbigniew Bogucki.

Reklama

Czarnek miał być "uchem" Kaczyńskiego w Pałacu

Plan był prosty i wydawał się genialny w swojej bezwzględności. Jarosław Kaczyński nie owijał w bawełnę – do pracy z nowym prezydentem chciał wysłać ludzi sprawdzonych w "boju", a nie harcerzy. Na czele tej grupy uderzeniowej miał stanąć Przemysław Czarnek, którego prezes PiS osobiście namaścił na szefa Kancelarii Prezydenta. Miał być gwarantem kontroli nad Pałacem Prezydenckim i zwiastunem ostrej kohabitacji z rządem Donalda Tuska.

Przemysław Czarnek, znany ze swojego konfrontacyjnego stylu, idealnie pasował do tej roli. Jego zadaniem miało być zbudowanie w Kancelarii Prezydenta obozu nastawionego na otwarty konflikt z rządem. Wszystko było już niemal dogadane, ale nikt nie przewidział jednego – że prezydent-elekt postanowi zagrać według własnych zasad.

Reklama

Nawrocki mówi "nie". Ten warunek pogrzebał szanse Czarnka

Gdy wydawało się, że nominacja jest już tylko formalnością, Karol Nawrocki postawił zaporowy warunek. Jak grom z jasnego nieba spadła informacja, że przyszły szef Kancelarii Prezydenta musi być osobą bezpartyjną. To było jednoznaczne ultimatum, które wywróciło stolik i pokrzyżowało plany partyjnej centrali. Dla Czarnka taki scenariusz był nie do przyjęcia.

Rezygnacja z partyjnych barw oznaczałaby dla niego konieczność zrzeczenia się nie tylko mandatu posła, ale także intratnej funkcji wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości. To byłaby dla niego zbyt wysoka cena. Czarnek nie ukrywa swoich ambicji, co sam potwierdzał w rozmowie z Onetem.

Reklama

To będzie decyzja prezydenta Nawrockiego. Ja widzę siebie wysoko w polityce, ale jakie to będzie miejsce, to się okaże.

Weto Nawrockiego to pierwszy, potężny sygnał, że prezydent-elekt nie zamierza być jedynie marionetką w rękach Jarosława Kaczyńskiego i zaczyna budować swoją niezależność.

Reklama

Zbigniew Bogucki z Karolem Nawrockim pokazują gesty zwycięstwa instagram.com/zbigniewboguckipl

Reklama

Oto człowiek Nawrockiego

W politycznej próżni, jaka powstała po odsunięciu Czarnka, pojawił się nowy, zaskakujący faworyt. Prawą ręką prezydenta-elekta ma zostać poseł PiS, Zbigniew Bogucki. To człowiek, który zyskał zaufanie Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej, będąc członkiem jego sztabu. To wyraźny sygnał, że nowa głowa państwa stawia na lojalnych i sprawdzonych ludzi. Jego otoczenie opisuje go jako postać zupełnie inną niż Czarnek.

Reklama

Zbyszek jest politykiem, którego da się lubić. Da się z nim dogadać, jest dosyć koncyliacyjny, a to cecha, która może być pomocna w zarządzaniu kancelarią.

– zdradził Onetowi jeden z byłych sztabowców.

Cztery mieszkania i kredyt we frankach. Oto majątek Boguckiego

Nowy faworyt Nawrockiego to człowiek zamożny, ale i z poważnymi zobowiązaniami. Zgodnie z jego oświadczeniem majątkowym, Zbigniew Bogucki wraz z żoną jest właścicielem aż czterech mieszkań o łącznej wartości ponad 2,35 mln zł. Na koncie ma ponad 235 tys. zł oszczędności, ale spłaca też kredyt we frankach. W garażu parkuje Peugeot z 2008 roku i nowszą Kię, a w domu posiada kolekcję monet i pompę insulinową wartą niemal 24 tys. zł.

Budowa własnego zaplecza przez Nawrockiego to nie tylko nominacja dla Boguckiego. Szefem jego gabinetu zostanie szef sztabu wyborczego Paweł Szefernaker, a za politykę międzynarodową będzie odpowiadał Marcin Przydacz. Wiceszefem kancelarii ma zostać Adam Andruszkiewicz, a na czele BBN stanie Sławomir Cenckiewicz. To pokazuje, że tworzy się spójny obóz prezydencki. Nie wszystkim w PiS podoba się ta samodzielność, co anonimowo dla Onet.pl przyznają sami politycy partii.

Karolowi Nawrockiemu nadal wydaje się, że jest kandydatem niezależnym i niezależnie od PiS próbuje budować swój obóz, ale tak mu się tylko wydaje.

Przemysław Czarnek zdobył tytuł Dzbana Roku 2023. Tak wyjątkowa okazja wymaga wyjątkowych memów – zobaczcie nasza galerię!
Źródło: instagram.com/make_life_harder
Reklama
Reklama