Iga Świątek dostała ręcznik od Martiny Navrátilovej po wygranym Wimbledonie, w odpowiedzi na "aferę ręcznikową"

Iga Świątek dostała ręcznik od Martiny Navrátilovej po wygranym Wimbledonie, w odpowiedzi na "aferę ręcznikową"

Iga Świątek dostała ręcznik od Martiny Navrátilovej po wygranym Wimbledonie, w odpowiedzi na "aferę ręcznikową"

instagram.com/iga.swiatek

Iga Świątek wygrała Wimbledon, zgarnęła puchar i czek na miliony, ale to inny prezent sprawił, że oczy jej się zaświeciły. Chwilę po finale dostała nagrodę, która była bezpośrednią odpowiedzią na jej mały "występek" z początku turnieju. To finał słynnej "afery ręcznikowej", o której mówili wszyscy.

Reklama

Iga Świątek przyłapana. Wszystko przez jej słabość do ręczników

Cała historia zaczęła się, gdy kamery "przyłapały" Igę, jak po jednym z meczów z szelmowskim uśmiechem upychała do swojej torby słynne wimbledońskie ręczniki. Po chwili odwróciła się do obiektywu i przyłożyła palec do ust, prosząc o zachowanie jej małej tajemnicy. Oczywiście, nic z tego nie wyszło. Nagranie stało się hitem, a "afera ręcznikowa" rozbawiła kibiców na całym świecie.

XThe Tennis Letter @TheTennisLetter
Iga Swiatek asked the ball kid to go and grab her more towels after reaching her first Wimbledon semifinal.
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @TheTennisLetter w serwisie X

Sama Iga Świątek dolewała oliwy do ognia, przyznając w wywiadach, że te ręczniki to dla niej najlepsza pamiątka. Wyznała, że po każdym turnieju rodzina i znajomi pytają właśnie o nie, a ona sama uzbierała już pokaźną kolekcję. Cały tenisowy świat z uśmiechem czekał na to, co wydarzy się dalej. Organizatorzy Wimbledonu postanowili zareagować.

Reklama

Organizatorzy odpowiedzieli. Ta nagroda przejdzie do historii

Po tym, jak w zaledwie 57 minut dosłownie zmiażdżyła w finale Amandę Anisimovą wynikiem 6:0, 6:0, nadszedł czas na oficjalne nagrody... i te nieoficjalne. Po ceremonii wręczenia pucharu do Polki podeszła legenda tenisa, Martina Navratilova. W rękach trzymała specjalny prezent od Wimbledonu. Spersonalizowany ręcznik z wymownym, wyhaftowanym napisem: "Własność Igi Świątek, Mistrzyni Wimbledonu".

Iga Świątek z ręcznikiem z Wimbledonu www.instagram.com/iga.swiatek

Reklama

Reakcja Igi była bezcenna. Jej oczy zaświeciły się z niedowierzaniem, a po chwili wybuchnęła śmiechem, mówiąc, że to ten jeden, którego nie musiała "kraść".

Reklama

Co to? Nowy ręcznik? Och, to jedyny w swoim rodzaju ręcznik! Dziękuję. Te piętnaście, które mam w domu już nie mają znaczenia.

Gest organizatorów zachwycił też kibiców na całym świecie. W komentarzach pisali: "Nasza ręcznikowa królowa!", a także: "Nikt nie zrobił większej reklamy ręcznikom niż Iga. Zasłużony hołd!".

Reklama

Tym samym Iga Świątek wyjechała z Londynu nie tylko z pucharem Talerz Venus Rosewater, czekiem na 3 miliony funtów i dożywotnim członkostwem w All England Lawn Tennis Club. Dostała coś, czego nie da się kupić – dowód na to, że ma ogromny dystans do siebie i wielkie poczucie humoru. A w jej kolekcji w końcu znalazł się ten jeden ręcznik, którego z dumą może nikomu nie oddawać.

Reklama

Źródło: AKPA
Reklama
Reklama