Jarosław Kaczyński chciał na mównicy w Sejmie zwrócić uwagę na drożyznę żywności w sklepach i przypomnieć, że od stycznia czekają trzy ustawy PiS, które należy szybko rozpatrzeć dla dobra Polaków. Jednak Szymon Hołownia przypomniał mu, że te ustawy zawierają błędy i dopóki nie zostaną one poprawione, nie ma mowy o wcieleniu ich w życie. Wtedy senior stwierdził, że marszałek Sejmu nic nie zrozumiał z jego wypowiedzi. Rozindyczony Hołownia dopiekł mu tak, że nie było czego zbierać.
Jarosław Kaczyński starł się z Szymonem Hołownią w Sejmie. Poszło o VAT na żywność
Jarosław Kaczyński po długiej nieobecności na mównicy wreszcie przemówił do zgromadzonych posłów w Sejmie. Pragnął zwrócić swoją uwagę na rosnące ceny żywności, z jakimi mierzą się Polacy i zwrócić uwagę na fakt, że pomimo ustanowienia ustawy o obniżeniu VAT-u na żywność, nadal nie zostały dokończone wszelkie czynności w tym procesie.
Zaczął jednak pytaniem retorycznym: "Czym się interesują i czego obawiają się polskie rodziny?". Na co jego koledzy posłowie z innych partii zaczęli skandować "PiS-u!". W odpowiedzi na to 75-latek tylko spuścił z politowaniem wzrok i kontynuował swoją wypowiedź. Prezes partii opozycyjnej powiedział, że od stycznia czekają trzy projekty ustaw, które nie zostały dokończone:
Proszę państwa, w parlamencie od stycznia leżą trzy projekty ustaw prostych ustaw, poprawek do ustawy z 24 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług, czyli po prostu VAT-u i obniżenia VAT-u na żywność do zera. (...) W dalszym ciągu nie mają numerów, nie są podjęte przez Sejm, a to jest dzisiaj dla Polaków naprawdę najważniejsza sprawa.
Poniżej znajduje się nagranie z przemówienia brata Lecha Kaczyńskiego. Wideo pochodzi z konta X Jarosława Kaczyńskiego.
Jednak marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, prędziutko sprowadził polityka do rzeczywistości i wyjaśnił mu, dlaczego sytuacja wygląda tak, a nie inaczej. Otóż projekty, o których wspomniał Jarosław Kaczyński, zostały złożone i obecnie trwają społeczne konsultacje w tej sprawie. Jednak zawierają one błędy, które należy poprawić. Poza tym dodał:
Natomiast jest jeszcze jeden szkopuł, o którym wczoraj informowałem i na prezydium, i na konwencie. Przygotowaliście państwo w tych ustawach niekompletne uzasadnienie. Rozumiem, że szybko dokonacie tej poprawy i uzupełnijcie uzasadnienie i na pewno nie będzie żadnej zwłoki w procedowaniu tych projektów. To mogę zapewnić, bo to są rzeczywiście nieskomplikowane projekty.
To jeszcze nie wszystko.

Szymon Hołownia dopiekł Jarosławowi Kaczyńskiemu
Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie dał za wygraną. Powiedział marszałkowi Sejmu, że ten nic nie zrozumiał, z tego, co on mówił i podkreślił jeszcze raz, że to są proste ustawy:
Pan marszałek nic nie zrozumiał. Przecież tłumaczyłem, że to bardzo proste ustawy. Proszę nie wprowadzać izby w błąd.
To właśnie wtedy Szymon Hołownia pokazał mu, kto tutaj rządzi, nie tylko w Sejmie, ale też pod kątem inteligentnej wypowiedzi. 48-latek odparł, że:
Maleńka zmiana, ale musi spełniać wymagania formalne, bo nie robimy tu prawa na rympał i na skróty, na ślinę i sznurek czy na karton i trytytkę. Tylko robimy to zgodnie z zasadami sztuk.
Tę sytuację można zobaczyć na nagraniu poniżej. Wideo pochodzi z Instagrama Szymona Hołowni.
No cóż, prezes Kaczyński nadal nie przyzwyczaił się, że nie jest już tak poważany, jak kiedyś.