Maria Kaczyńska była kobietą pełną pasji i zaangażowania. Pielęgnowanie ich wymagało naginania prawa. Pierwsza dama RP nie chciała bowiem wszędzie wychodzić w asyście ochroniarzy. To dlatego potajemnie wymakała się z Pałacu Prezydenckiego.
Maria Kaczyńska wymykała się z Pałacu Prezydenckiego
Życie na świeczniku wymaga wielu wyrzeczeń. Doskonale wiedziała o tym Maria Kaczyńska, mimo wszystko wspierała męża w dążeniu do celu i cieszyła się, kiedy stał się głową państwa. Przez pięć lat pełniła funkcję pierwszej damy RP i realizowała się w tym. Zawsze stawała po stronie kobiet i dzieci, opowiadała się za nimi i nierzadko starała się przekonać Lecha Kaczyńskiego do słuszności konkretnych działań. Nie da się ukryć, że to właśnie ona wyraźnie ocieplała wizerunek męża i była uwielbiana przez wielu.
Jakiś czas temu na jaw wyszło, że Kaczyńska wymykała się z Pałacu Prezydenckiego. Chciała zaznać odrobiny prywatności, co nie było łatwe, kiedy przez większość czasu, towarzyszyli jej ochroniarze. O jej samotnych wyjściach wiedzieli tylko nieliczni. A wszystko po to, aby mogła realizować swoje pasje, bez towarzystwa.

A wszystko po to, aby chodzić do teatru
Ówczesna pierwsza dama RP była wielbicielką kina i teatru. Miała oczywiście liczne obowiązki, mimo wszystko zawsze znajdowała czas, aby poszerzać swoje kulturalne horyzonty. Na oficjalnych premierach w Teatrze Wielkim Opery Narodowego pojawiała się oczywiście jako pierwsza dama RP. Nie ominęła prawie żadnej, a kiedy już tak się zdarzało, to pojawia się na widowni jako zwykły widz, nie wyróżniając się niczym szczególnym.

Ewa Telega w rozmowie z "Faktem" wyznała, że Maria Kaczyńska lubiła też wybierać się do teatru na Woli:
Pani Maria Kaczyńska była wspaniałą osobą. Ona przychodziła na wszystkie spektakle w nieistniejącym już teatrze Scena Prezentacje, w którym grałam. Przychodziła z jednym ochroniarzem i ten ochroniarz znał wszystkie przedstawienia na pamięć.
W tym samym wywiadzie aktorka chwaliła ją Mówiła, że to wspaniałe, że siadała z innymi ludźmi i nie wyróżniała się niczym szczególnym. Podkreśliła, że była absolutnym wzorem skromności.