Zbigniew Ziobro udzielił wywiadu dla "Rzeczpospolitej". Publikację wywiadu próbowała przesunąć żona polityka, a sam Ziobro w czasie rozmowy, jak wyjaśnił dziennikarz, "nawijał jak Eminem". Były minister sprawiedliwości rozmawiał z dziennikarzem przez 2 godziny i właśnie tyle czasu miał zeznawać przed komisją śledczą.
Zbigniew Ziobro udzielał wywiadu przez dwie godziny
Zbigniew Ziobro po raz kolejny nie pojawił się na komisji śledczej ds. Pegasusa z powodu choroby. Warto zauważyć, że pomimo złego stanu zdrowia, polityk postanowił udzielić wywiadu dla "Rzeczpospolitej".
Jak ujawnił Jacek Nizinkiewicz, w trakcie wywiadu Zbigniew Ziobro "nawijał jak Eminem w szczycie swojej kariery", a sama rozmowa trwała około 2 godzin, czyli tyle, ile trwałoby posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa.
Łącznie ta nasza rozmowa trwała około dwóch godzin. W związku z czym tyle to zajęło, ile zajęłoby Zbigniewowi Ziobrze zeznawanie przed komisją śledczą. Mam wrażenie, że był w kondycji jak Eminem (amerykański raper - red.) w trakcie szczytów swojej kariery. Po prostu bardzo szybko i energicznie mówił. Mówiąc kolokwialnie - wręcz nawijał i naprawdę był w dobrej formie.

Żona Zbigniewa Ziobry chciała przesunąć publikację wywiadu
Dziennikarz wyjaśnił, że pojawiły się ze strony żony Zbigniewa Ziobry - Patrycji Koteckiej, próby przesunięcia publikacji wywiadu. Nizinkiewicz wyjaśnił, że Kotecka chciała wyciąć fragmenty dotyczące kongresu PiS.
Patrycja Kotecka (żona polityka - red.) próbowała zablokować publikację, pomimo że byliśmy z ministrem Zbigniewem Ziobrą umówieni na ukazanie się rozmowy w konkretnym dniu.
Warto zauważyć, że Zbigniew Ziobro nie jest obecny w czynnej polityce ze względu na nowotwór przełyku, który zdiagnozowano u niego w 2023 roku. Biegły sądowy stwierdził, że polityk jest onkologicznie zdrowy i może wziąć udział w przesłuchaniu 14 października. Polityk ujawnił jednak, że stan zdrowia nie pozwala mu na to, aby wziąć udział w przesłuchaniu.