Daniel Obajtek, który jest europosłem i utrzymuje się m.in. z naszych pieniędzy, ostatnio skrytykował Brukselę i Unię Europejską za historię i podejście osób zza granicy do Polski i Polaków. Porównał także stolicę UE do Polski i rodaków, aby ukazać, że jesteśmy znacznie lepsi od nich. Zrobił to, aby zaskarbić sobie uznanie słuchaczy i wyborców. Jednak forma, użyte słowa i porównania sprawiły, że jego przemówienie przejdzie do historii, lecz nie takiej, jakiej on sam by chciał.
Daniel od paliw odpalił wrotki
Daniel Obajtek z okazji otwarcia drugiego biura poselskiego, które znajduje się w Mielcu, urządził cykl spotkań pt. "Kawa z Obajtkiem". Na tym wydarzeniu można posłuchać polityka, który opowiada zarówno o polskiej, jak i europejskiej polityce. Ostatnio jednak za bardzo go poniosło.
W Mielcu, gdzie zgromadził ok. 200 osób, zaczął opowiadać o różnicach w podejściu Polski, a Unii Europejskiej co do polityki i rozwoju kraju i ludzi. Najpierw stwierdził, że europosłowie i ludzie mieszkający w innych krajach potrafią zakłamywać historię. Według Obajtka Polacy są źle przedstawiani w europejskich muzeach i kompletnie niedowartościowani:
Już nawet historię potrafią zakłamywać. Wystarczy iść do paru muzeum w Europie czy innych. Zobaczcie sobie, naziści są jacyś ludzcy, my Polacy jesteśmy, jacy jesteśmy. Nauczyli nas co poniektórzy schodzić z drzewa, a tak naprawdę to my nauczyliśmy co poniektórych jeść widelcami

Później odniósł się do historii polskich królów i stwierdził, że Polska jest czysta, czego delikatnie ujmując, nie można powiedzieć o Brukseli:
Jak polscy królowie modlili się w katedrach, to oni skakali po drzewach. Jak chcą widzieć Europę czystą, to niech przyjadą do Polski, choćby nawet tu, i zobaczą Europę czystą, bo w tej Brukseli niedługo w śmieciach zginą i szczury ich zagryzą
Jego słowa są bardzo odważne i wywołują kontrowersje. Warto przypomnieć, że Daniel Obajtek jest jednym z europosłów i pracuje w Brukseli, za co otrzymuje pieniądze właśnie z Unii Europejskiej. Poniżej fragment nagrania byłego wójta Pcimia. Pochodzi on z serwisu X polityka.
Internauci o przemówieniu Obajtka
Użytkownicy serwisu nie zostawili suchej nitki na Obajtku. Pod tematycznym postem, gdzie można zobaczyć nagranie Obajtka, internauci piszą o tym wydarzeniu, zwracając też uwagę na brak poprawności językowej, kiedy to Daniel Obajtek źle odmieniał słowa.
Pierwszym jest wypowiedziane muzeum, a nie muzeów. Mimo że transkrypcja jest poprawna, jego słowa ewidentnie nie:
Wystarczy iść do paru muzeum.
Kolejnym jest stwierdzenie: "jak wygląda muzeum Europy". W tym przypadku powinien powiedzieć, jak wyglądają muzea Europy lub jak wygląda muzeum w innych krajach europejskich. Innym przykładem jest używanie czasowników. Mimo że napisy są stworzone poprawnie, to ewidentnie Obajtek mówi "czysto", zamiast "czystą", "zobaczo", a powinno być "zobaczą" i "zagryzo", a nie "zagryzą"
Widzimy, ale przede wszystkim słyszymy błędy językowe, a późniejsza transkrypcja nie pomaga politykowi. Podobne wnioski wyciągnęli internauci:
We wcześniejszych nagraniach głównie słychać było przekleństwa. Teraz przekleństw nie ma, ale są kłamstwa i byki językowe. Nie wiem co gorsze.
Człowieku czy ty słuchasz tego co mówisz
Nadajesz się na wioskowego głupka, nie potrafisz sklecić poprawnie zdania w języku polskim, wiedza gościa, który z trudem skończył podstawówkę
Chłopie, ty po polsku złożyć zdania nie potrafisz. Kto to chamstwo na posła do parlamentu europejskiego wysłał. Zacznijmy od tego, że "bycie gorszym od innych" to musiał mieć wpajane przez całe dzieciństwo. Teraz tym jadem pluje i obraża innych.
Jednak sam Obajtek nie widzi problemu, w tym, co powiedział. Co więcej, po spotkaniu napisał, że:
Jeszcze kilka kadrów z wczorajszej #kawazObajtkiem w Mielcu. To były bardzo wartościowe rozmowy, za które jestem niezwykle wdzięczny.
No cóż, słuchacze raczej nie podzielają jego opinii.