Dominika Chorosińska pochwaliła się na Instagramie, że przekazała darowiznę na swoją partię Prawi i Sprawiedliwość. Posłanka PiS stwierdziła, że wspiera Polskę, ale fani błyskawicznie wytknęli jej obłudę.
Dominika Chorosińska wspomaga Jarosława Kaczyńskiego
Dominika Chorosińska zasłynęła w Polsce z niezbyt chlubnej roli, gdy została ministrem edukacji w najkrótszym trzecim rządzie Mateusza Morawieckiego z PiS, który trwał zaledwie 16 dni. Choć PiS przegrało wówczas wybory, Mateusz Morawiecki podjął rozpaczliwą próbę utworzenia rządu, jednak ten plan musiał spalić na panewce.
O Dominice Chorosińskiej zrobiło się głośno też wcześniej, gdy przyznała się do niewierności, zdradziła męża, miała dziecko z innym, później jednak wróciła do męża i jakby nigdy nic przekonywała o sile wierności.

Przypomnijmy, że w czwartek gruchnęła wieść o tym, że PKW odrzuciło sprawozdanie finansowe PiS. PKW stwierdziło, że PiS dokonało licznych nieprawidłowości w finansowaniu kampanii na kwotę 3,6 miliona złotych. W związku z odrzuceniem sprawozdania finansowego PiS, Jarosław Kaczyński i jego partia mogą stracić nawet 57 milionów, na co od razu zareagowali memiarze i stworzyli memy.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński i jego świta nie pozostali jednak bezczynni i od razu zaapelowali o wpłaty dla swojej partii. Padły nawet konkretne wytyczne — posłowie PiS dostali rozkaz, że muszą wpłacić 1000 zł, zaś europosłowie PiS aż 5000 zł. Na apel Jarosława Kaczyńskiego zareagowała też Dominika Chorosińska.
Dominika Chorosińska przekazała darowiznę na PiS
Dominika Chorosińska w piątek pochwaliła się na swoim profilu na Instagramie, że przekazała swojej partii Prawo i Sprawiedliwość darowiznę w wysokości 1000 zł — na dowód pokazała screen przelewu. W podpisie jednak minęła się z prawdą, bo stwierdziła, że "wspiera Polskę". Otóż nie, Chorosińska, wspiera po prostu swojego pracodawcę, bo PiS to nie jest Polska.

Fani nie mieli litości dla Dominiki Chorosińskiej i wytknęli jej obłudę.
No co za obłuda. Wspierasz kobieto swojego mocodawcę, nie Polskę.
Wspiera pani swoją partię (ma pani z czego), nie Polskę. Czasy kiedy mówiło się "partia z narodem, naród z partią", już dawno minęły
- pisali.
Internauci wytknęli jej też, że po prostu wykonała polecenie swojego szefa.
Wiem, że Pani musiała, trzymam kciuki, żeby następne przelewy robiła Pani tam, gdzie pieniądze są potrzebne. Hospicja proszą o pamięć.
Prezes kazał to i wspierasz.
Pojawiły się też zdania, że Dominika Chorosińska dała Jarosławowi Kaczyńskiemu za mało.
Oj tak mało, Prezes nie będzie zadowolony.
Pani Dominiko tylko 1000 zł, wstyd tyle naszej kasy pani przytuliła
- pisali na Instagramie.
Gdy Dominika Chorosińska została ministrem edukacji, sieć zalały memy.