Marek Formala, były komentator w TVP, pochlebnie wypowiadał się o politykach PiS-u, szczególnie na temat Daniela Obajtka. w zamian były prezes Orlenu i wiele spółek państwowych wykupywało za zbyt duże pieniądze reklamy w gazetce regionalnej, należącej do Formali. Sprawa się wydała po zmianie władzy, o czym poinformował portal Wirtualne Media. Teraz polityczka PO, Agnieszka Pomaska, chce złożyć zawiadomienie do prokuratury w sprawie nieprawidłowego zarządzania publicznymi pieniędzmi.
Kolejna afera obozu Jarka Kaczyńskiego za jego złotych czasów
Zanim zmieniła się władza w Polsce czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości rozpowszechniali maksymę, jak to w Polsce jest dobrze i błogo. Tymczasem po przejęciu rządów przez Koalicję Obywatelską okazuje się, że faktycznie było dostatnio, ale tylko dla podmiotów współpracujących bezpośrednio z PiS-em.
Co chwilę wychodzą kolejne machlojki i przelewanie publicznych, czyli naszych, pieniędzy na konta osób, które sympatyzowały z PiS-em. Nie inaczej było ostatnio. Jak podają portale Wirtualne Media i Money.pl, Marek Formela, który był komentatorem w TVP za czasów panowania partii Jarosława Kaczyńskiego, otrzymał 3 miliony złotych z publicznej kasy.
Nie było to wygrodzenie za pracę, lecz za reklamy firm, wchodzących w skład państwowych przedsiębiorstw. Jak podaje portal Wirtualne media, Formela prowadził bezpłatną gazetkę na terenie Gdańska "Gazetę Gdańską" i miał też własny regionalny portal informacyjny wybrzeze24.pl.
Na łamach gazetki pojawiały się materiały promujące takie firmy, jak: Pomorski Urząd Wojewódzki, IPN, Muzeum II Wojny Światowej, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych, Krajowa Grupa Spożywcza, PZU Zdrowie, spółka Energa, Lotos, Orlen czy Pomorskie Centrum Hurtowe Renk.
Marek Formala miał być za rozpowszechnienie reklam państwowych firm bardzo hojnie wynagradzany, ponieważ podczas pracy dla TVP chętnie krytykował opozycję, czyli w tamtych latach obecny rząd, ale też Donalda Tuska.
W zamian bardzo pochlebnie wypowiadał się na temat polityków PiS-u, a przede wszystkim Daniela Obajtka. To właśnie Orlen, a jeszcze wcześniej istniejący wtedy Lotos, którymi zarządzał Obajtek, miał przelać najwięcej pieniędzy, czyli 2,2 miliona złotych.

Marek Formala promował polityków PiS-u w swoich pochlebnych wypowiedziach
Jednymi z ostatnich słów dla poprzedniej władzy była próba wyjaśnienia przegranej PiS-u. Wtedy Marek Formala powiedział w "Salonie Dziennikarskim" na antenie TVP Info:
Podkreślajmy, że Prawo i Sprawiedliwość te wybory wygrało, ale nie zwyciężyło. A jednym z powodów był sukces gospodarczy i społeczny. Dobrostan bardzo wielu osób, polskich rodzin, poprawił się, nie byliśmy nękani takimi ryzykami, jak za czasów Tuska. Nikt nie otrzymywał 2 zł podwyżki, nikogo nie zmuszano do emigracji. Ale Tuskowi udało się wywołać negatywne emocje, język epitetów. To była także silna teatralizacja nienawiści, której Tusk był głównym promotorem
Za właśnie tego typu słowa dziennikarz był dodatkowo wynagradzany. Według posłanki Pomaskiej, z Platformy Obywatelskiej, Formala otrzymywał miesięcznie w 2021 roku 11 tysięcy z publicznych pieniędzy. Ta kwota z każdym rokiem tylko rosła. W 2022 było to już niecałe 17 tysięcy, a w 2023 - 20,60 tysięcy złotych.
Agnieszka Pomaska powiedziała wprost, że 3 miliony złotych za reklamy bezpłatnej gazetki gdańskiej to przepompownia pieniędzy. Polityczka dla portalu Money.pl powiedziała, że:
To była przepompownia pieniędzy z publicznej kasy, aby ten pan mógł się dorobić, a z drugiej strony, by już nieodpłatnie promował polityków związanych z PiS
Właśnie dlatego zapowiedziała, że sprawę przekaże prokuraturze, aby ta zbadała wszelkie nieprawidłowości. Do tego samego namawia wszystkie spółki, jakie płaciły za reklamę Markowi Formali.