Były premier Mateusz Morawiecki był gościem rozmowy w Radiu Zet. W trakcie wywiadu nie krył swojego wzburzenia względem zachowania Donalda Tuska. Morawiecki wezwał Tuska, aby ten podał się do dymisji z powodu sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.
Mateusz Morawiecki krytykuje Donalda Tuska
Mateusz Morawiecki przyszedł na rozmowę w Radiu Zet bardzo bojowo nastawiony. Były premier cały czas skupiał się na tym, aby bezpardonowo atakować Donalda Tuska za to, co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej. Premier skrytykował to, że niektórzy funkcjonariusze, który oddali strzały ostrzegawcze usłyszeli zarzuty prokuratorskie.
Premier odpowiada za to co się tam dzieje. Ta sprawa była ukrywana przez dwa miesiące. Ukrywali to przed opinią publiczną, bo bali się, że to wpłynie na wybory. To jest skandal. Dlatego odpowiada za to Tusk i powinien za to ponieść pełną odpowiedzialność polityczną. Powinien podać się do dymisji.

"Tusk jest pacynką w teatrze kremlowskim"
Były premier wysnuł bardzo poważne zarzuty pod adresem Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej, stwierdzając, że jest to prorosyjska partia. Dodał także, że "prokuratura Bodnara pod nadzorem Tuska zakuwa żołnierzy w kajdanki".
Tusk jest tą ważniejszą pacynką w teatrzyku kremlowskim. I to jest komplement. Gorzej jakby był drugim reżyserem w tym teatrzyku — a i tego nie można wykluczyć.
Nagranie z rozmowy Morawieckiego można obejrzeć poniżej na oficjalnej stronie Radia Zet w serwisie YouTube.
Później były premier dodał wpis na platformie X, w którym powtórzył swoje wcześniejsze słowa.
Przekaz poszedł do mediów: winni są żołnierze. Ciekawe, co powiedzą Polacy na ten "wyrok" Donalda Tuska. Czy teraz krwawa prokuratura Bodnara oskarży ludzi broniących polskiej granicy? Hańba.