Roksana J. nie żyje – przekazała w środę prokuratura, potwierdzając najgorsze przypuszczenia dotyczące losu zaginionej w październiku 13-latki z Warszawy. Śledczy poinformowali, że wyłowione z Wisły ciało należy do poszukiwanej nastolatki. Tożsamość dziewczynki potwierdziła bliska osoba na podstawie fotografii. Prokuratura wydała już ciało rodzinie, a w najbliższym czasie ma odbyć się pogrzeb.
- W środę, 4 listopada, potwierdzono tożsamość zmarłej 13-letniej Roksany J. na podstawie fotografii
- Ciało nastolatki odnalazł w Wiśle pod Mostem Świętokrzyskim Daniel Dymiński. Towarzyszyli mu współpracownicy
- Przy zmarłej zabezpieczono legitymację szkolną i telefon. Znaleziono także kartę bankomatową oraz breloczek z napisem „Roxi”
- Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ prowadzi śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci
Identyfikacja ciała w prokuraturze. Śledczy potwierdzają tożsamość 13-letniej Roksany J.
Śledczy oficjalnie zidentyfikowali 13-letnią Roksanę J. w ramach postępowania dotyczącego jej zaginięcia. W środę, 4 listopada, przedstawiciele organów ścigania poinformowali, że wyłowione z rzeki zwłoki należą do poszukiwanej warszawianki. Rozpoznania dokonała osoba z najbliższego kręgu dziewczynki, na podstawie fotografii. Jej rodzice nie uczestniczyli bezpośrednio w identyfikacji.
Sposób potwierdzenia tożsamości wyjaśnił prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga:
Mogę potwierdzić. Ta dziewczyna została zidentyfikowana przez zdjęcie i to była osoba najbliższa, która ją rozpoznała. Natomiast nie bezpośrednio przez jej rodziców.
Śledczy przekazali również informacje o wstępnych wynikach sekcji zwłok.
Została już przeprowadzona identyfikacja ciała z udziałem członków rodziny, acz bez samych rodziców. Zwłoki zostały rozpoznane jako należące do 13-letniej Roksany J. Prokuratura otrzymała także wstępne wyniki sekcji zwłok. O ich szczegółach nie będziemy na razie informować.

Odnalezienie ciała w Wiśle. Przy zmarłej zabezpieczono rzeczy osobiste
Do odnalezienia ciała doszło we wtorek, 27 października 2026 roku, przed południem. Na zwłoki młodej osoby natrafił Daniel Dymiński, który prowadził poszukiwania na rzece wspólnie z Marcinem Gołuchowskim i Honoratą Kożuchowską. Ciało znajdowało się w Wiśle pod Mostem Świętokrzyskim w Warszawie, około 50 metrów od schodków przy nabrzeżu.
Podczas czynności na miejscu zabezpieczono przedmioty osobiste należące do nastolatki. Były wśród nich jej legitymacja szkolna, telefon komórkowy, karta bankomatowa oraz klucze z charakterystycznym breloczkiem z napisem "Roxi". Niedługo po zakończeniu działań na wodzie prywatny detektyw Kamil Sobkiewicz przekazał, że odnalezione ciało należy do dziewczynki.
Daniel Dymiński wyjaśnił motywy, które skłoniły go do włączenia się w akcję poszukiwawczą na Wiśle:
W poszukiwania zaangażowałem się z potrzeby serca i na prośbę przyjaciół rodziny zaginionej. Po odnalezieniu ciała niezwłocznie powiadomiłem służby, a następnie przekazałem policji szczegółowe informacje.

Przebieg poszukiwań w Warszawie i śledztwo prokuratury
Dramat rozpoczął się 10 października, gdy 13-letnia Roksana J. wyszła z domu na warszawskiej Ochocie. Około godziny 21:00 nastolatka po raz ostatni skontaktowała się telefonicznie z ojcem. Powiedziała, że wraca do domu, jednak po tej rozmowie kontakt z nią się urwał.
Policjanci, strażacy i płetwonurkowie sprawdzali brzegi Wisły oraz przyległe tereny. W poszukiwaniach uczestniczyli także ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej, wolontariusze i detektyw Kamil Sobkiewicz. Dziennikarz Maciej Dopierała zajmował się sprawą w programie Uwaga!. Wcześniej opisywano już dramatyczne zaginięcie 13-letniej Roksany, gdy rodzina i służby wciąż miały nadzieję na jej odnalezienie.
Po ujawnieniu zwłok Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ wszczęła śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci z art. 155 Kodeksu karnego. Śledczy badają okoliczności tragedii, a szczegóły wstępnych wyników sekcji na razie pozostają niejawne. Ciało nastolatki przekazano bliskim, którzy wkrótce odprowadzą ją w ostatnią drogę.