Dominik Hołuj, nastolatek z Radomia, który w lutym 2026 roku cudem przeżył koszmarny wypadek pod kołami pociągu, właśnie otrzymał nowoczesną bioniczną protezę dłoni. Dzięki niezwykłej mobilizacji tysięcy ludzi i internetowej zbiórce, która przyniosła aż 2,2 miliona złotych, chłopak może powoli wracać do samodzielności. Stracił obie nogi oraz część prawej dłoni. Dziś wsparcie darczyńców otwiera przed nim nowy rozdział życia.
- Dwie protezy ręki Dominika Hołuja kosztowały około 700 tysięcy złotych
- Bioniczna proteza dłoni reaguje na impulsy mięśniowe i umożliwia precyzyjne chwyty
- Z początkiem nowego roku szkolnego nastolatek wznowił edukację w radomskim I LO.
- Ostateczne zaprotezowanie lewej nogi zaplanowano po zdaniu egzaminu maturalnego
Szczegóły wypadku na stacji w Woli Bierwieckiej
Dominik Hołuj 14 lutego 2026 roku jechał z mamą pociągiem Kolei Mazowieckich. Podróżowali z Radomia w kierunku Warszawy. Na stacji w Woli Bierwieckiej nastolatek wyszedł na peron, aby pomóc pasażerce wynieść wózek z dzieckiem. Kiedy próbował wrócić do wagonu, pociąg ruszył. Drzwi przytrzasnęły mu rękę, a chłopak wpadł między peron a wagon, pod koła składu.
W wyniku wypadku Dominik Hołuj doznał rozległych obrażeń. Stracił obie nogi oraz część prawej dłoni. Śledczy ustalili, że kierownik pociągu nie upewnił się, czy wszyscy pasażerowie zakończyli wsiadanie. Przedwcześnie dał sygnał do odjazdu i przyznał się do zarzucanych mu czynów. Już wcześniej 17-letni Dominik wspominał moment wypadku, z którego cudem uszedł z życiem dzięki błyskawicznej pomocy ratowników.
facebook.com/fundacjapodarujdobro
Jak działa bioniczna dłoń Dominika?
Dominik Hołuj otrzymał docelową bioniczną dłoń, przygotowaną przez zespół AMBIO. Jej wykonanie wymagało wielu miesięcy pracy, przymiarek i dopasowań. Za zakup protez dłoni odpowiadała Fundacja Podaruj Dobro. Kwotę potrzebną na ten cel internauci zebrali w niecałą dobę. Choć pierwotny cel zbiórki wynosił 1,4 miliona złotych, hojność tysięcy darczyńców przerosła najśmielsze oczekiwania bliskich nastolatka.
Nowoczesna proteza reaguje na sygnały wysyłane przez mięśnie. Elektrody umieszczone przy ciele odczytują te impulsy, a mikroprocesor przekazuje polecenia do silniczków sterujących sztucznymi palcami. Dzięki temu Dominik może wykonywać różne, także precyzyjne chwyty. Nowa dłoń pomaga mu również stabilniej trzymać się podczas prób wstawania. O jej znaczeniu opowiedział Daniel Kocur, prezes Fundacji Podaruj Dobro:
Mocny chwyt pozwala Dominikowi stabilniej przytrzymywać się podczas prób wstawania i obciążania protezy nogi.
Dominik Hołuj uczy się korzystać z nowego mechanizmu. Każdy kolejny postęp przybliża go do większej samodzielności. Sam nastolatek mówi o tym z nadzieją:
Na razie, póki jeszcze nie nauczyłem się tak dobrze korzystać, to myślę, że jest to duża namiastka, ale niebawem będzie to większa samodzielność
Powrót do szkoły i plany na przyszłość
Dominik Hołuj wrócił do nauki w I Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Radomiu. Nastąpiło to we wrześniu 2026 roku. Szkoła dostosowała się do jego potrzeb. Zajęcia klasy przeniesiono na parter. Rodzice nastolatka wynajęli też mieszkanie w centrum Radomia, by ułatwić mu codzienne dojazdy. Wcześniej matka Dominika opowiadała o dramatycznych chwilach tuż po wypadku. Dziś rodzina wspiera go w kolejnych etapach powrotu do sprawności.
Przed Dominikiem Hołujem są następne etapy leczenia i zaopatrzenia ortopedycznego. W przypadku lewej nogi rozważana jest osteointegracja, czyli mocowanie protezy za pomocą implantu w kości. Ostateczne zaprotezowanie zaplanowano po maturze, na czerwiec lub lipiec przyszłego roku. Sam Dominik z optymizmem ocenia dotychczasowe postępy:
Normalnie już się zaczęło jak przywieźliśmy pierwszą protezę nogi i teraz z tą protezą dłoni będzie już na pewno dużo lepiej.