Partnerka Łukasza Litewki o wypadku w Dąbrowie Górniczej: policja odmówiła jej informacji, bo nie mieli ślubu

Partnerka Łukasza Litewki o wypadku w Dąbrowie Górniczej: policja odmówiła jej informacji, bo nie mieli ślubu

Partnerka Łukasza Litewki o wypadku w Dąbrowie Górniczej: policja odmówiła jej informacji, bo nie mieli ślubu

instagram.com/natalia.baclawska; instagram.com/teamlitewka

Natalia Bacławska przeżywa najtrudniejsze chwile w życiu po nagłej śmierci swojego partnera, posła Lewicy Łukasza Litewki. Kobieta dowiedziała się o tragicznym wypadku w Dąbrowie Górniczej, śledząc sygnał GPS z telefonu ukochanego. Na miejscu zdarzenia zastała nie tylko porzucone na jezdni buty parlamentarzysty, ale także skrajną obojętność policji, która odmówiła jej informacji, bo para nie miała ślubu.

Reklama
W skrócie
  • O śmierci partnera Natalia Bacławska usłyszała w pracy po telefonie od wspólnego znajomego
  • Na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej policjantka odmówiła partnerce posła informacji o jego stanie z powodu braku ślubu
  • Sprawca śmiertelnego wypadku Sławomir K. uderzył w jadący z naprzeciwka rower posła
  • 57-letni kierowca przyznał się do winy, jednak po wpłaceniu 40 tysięcy złotych kaucji opuścił areszt

Moment otrzymania tragicznej wiadomości i lokalizacja GPS na Kazimierzowskiej

Natalia Bacławska pracowała, gdy nagle zaczęła odbierać niepokojące telefony od znajomych. Wśród nich była rozmowa na komunikatorze Messenger ze wspólnym kolegą pary, Dawidem. Mężczyzna dopytywał o jej ostatni kontakt z posłem oraz o bieżącą geolokalizację 36-letniego partnera. To właśnie podczas tej wymiany zdań padły słowa, które zmroziły kobietę.

Chyba Łukasz nie żyje

– usłyszała w słuchawce od Dawida.

Reklama

Za namową koleżanki kobieta natychmiast sprawdziła sygnał GPS z telefonu partnera. Razem z przyjaciółką ruszyły autem w kierunku wskazanym przez aplikację, która doprowadziła je na ulicę Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Na miejscu zastały widok, który na zawsze pozostanie w pamięci kobiety: stojącą karetkę pogotowia, dwoje funkcjonariuszy oraz buty Łukasza Litewki leżące samotnie na jezdni.

Nie czekając, aż samochód całkowicie się zatrzyma, 36-latka wyskoczyła z auta. Wyminęła przyjaciela partnera i z całych sił pobiegła w stronę miejsca zdarzenia. Wtedy drogę zastąpili jej policjantka oraz policjant.

Reklama

zdjęcie Łukasza Litewki całującego ukochaną, na górze napis instagram.com/natalia.baclawska

Reklama

Natalia Bacławska o braku empatii policjantów na miejscu wypadku

Polityk zmarł po godzinnej reanimacji, jednak jego zrozpaczona partnerka w pierwszych minutach po przybyciu nie mogła uzyskać żadnej informacji o stanie jego zdrowia. Funkcjonariusze policji potraktowali kobietę w sposób pozbawiony jakiejkolwiek empatii. Odmowę udzielenia informacji tłumaczyli wyłącznie brakiem formalnego związku małżeńskiego między nią a posłem.

Reklama

W rozmowie z Żurnalistą Natalia Bacławska ze szczegółami zrelacjonowała to upokarzające i bolesne zajście z udziałem mundurowych. Wspominała, że gdy została zatrzymana przez funkcjonariuszy, wyjaśniła, kim jest dla posła. W odpowiedzi usłyszała od policjantki pogardliwe stwierdzenie, że bez ślubu jest nikim. Kobieta prosiła o jakąkolwiek informację, czy jej partner żyje, lecz mundurowi odmówili odpowiedzi i bezdusznie wypominali jej brak obrączki na palcu.

Reklama

Dla kobiety, która przed chwilą zobaczyła rzeczy osobiste ukochanego rozrzucone na asfalcie, bezduszna licytacja o obrączki była kolejnym potężnym ciosem.

Kierowca Sławomir K. nie wyraził skruchy po wypadku w Dąbrowie Górniczej

Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej podczas jazdy na rowerze. Kierowca pojazdu, Sławomir K., zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do śmiertelnego zderzenia. Tragedia wstrząsnęła nie tylko bliskimi 36-letniego posła, ale również tysiącami ludzi w całym kraju.

57-letni Sławomir K. z Sosnowca, który kierował Mitsubishi, przyznał się do winy i trafił do aresztu. Opuścił go jednak po trzech dniach po wpłaceniu 40 tysięcy złotych kaucji. Grozi mu do 8 lat więzienia.

W swoich wypowiedziach partnerka zmarłego nie kryje ogromnego rozgoryczenia postawą kierowcy po wypadku. Kobieta otwarcie krytykuje Sławomira K. za brak elementarnej skruchy, robienie z siebie ofiary oraz starania o zwrot zatrzymanego prawa jazdy. Jak podkreśliła, w takiej sytuacji człowiek z jakimkolwiek poczuciem winy zachowałby się zupełnie inaczej i poszedł na kolanach przepraszać pogrążonych w żałobie rodziców.

Kim jest ukochana Łukasza Litewki? Piękna miłość z dala od fleszy, w cieniu ogromnej dobroci
Źródło: instagram.com/natalia.baclawska
Reklama
Reklama