Gdy Nowogrodzka wstrzymała oddech, tylko jedna osoba wiedziała, co naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami kliniki. Podczas gdy media prześcigały się w domysłach na temat hospitalizacji lidera opozycji, przy jego łóżku czuwa najbliższy krewny. Jan Maria Tomaszewski przerywa milczenie i zdradza, w jakiej kondycji tak naprawdę jest Jarosław Kaczyński.
Niepokojące doniesienia z obozu PiS. Co dolega Jarosławowi Kaczyńskiemu?
Informacja o tym, że Jarosław Kaczyński trafił do jednego z warszawskich szpitali, błyskawicznie obiegła media. Mordercze tempo i lodowate przeciągi zrobiły swoje. Organizm lidera opozycji w końcu powiedział "dość".
Choć oficjalnie mowa o infekcji sezonowej i rutynowych badaniach, wiadomo, że stan prezesa wymagał natychmiastowej interwencji lekarskiej. Nic dziwnego, że nagły apel Krystyny Pawłowicz postawił wszystkich na nogi.
Wszystko wskazuje na to, że zdrowie polityka załamało się po intensywnym weekendzie. Wizyty w Skarżysku-Kamiennej czy Jędrzejowie były wyczerpujące, ale to warunki w Starym Lubotyniu okazały się gwoździem do trumny dla jego odporności.

Jan Maria Tomaszewski ujawnia kulisy. „Codziennie odwiedzam Jarka”
Kuzyni, których połączył trwający właśnie remont w domu prezesa, są teraz bliżej niż kiedykolwiek – dosłownie i w przenośni mieszkają pod jednym dachem. Jan Maria Tomaszewski jest dziś oczami i uszami opinii publicznej, regularnie odwiedzając brata ciotecznego w szpitalu w Warszawie.
W rozmowie z "Super Expressem" Tomaszewski uciął wszelkie spekulacje i uspokoił wyborców zaniepokojonych plotkami o rzekomym zapaleniu płuc:
Tak, codziennie odwiedzam Jarka. Na razie jest dobrze, czuje się lepiej.
Te słowa to jasny sygnał, że sytuacja jest opanowana, a rodzinne wsparcie działa na korzyść pacjenta.