Przedszkolanka z Kwidzyna weszła z nożem do sali z dziećmi. Prokuratura mówi o usiłowaniu zabójstwa

Przedszkolanka z Kwidzyna weszła z nożem do sali z dziećmi. Prokuratura mówi o usiłowaniu zabójstwa

Przedszkolanka z Kwidzyna weszła z nożem do sali z dziećmi. Prokuratura mówi o usiłowaniu zabójstwa

Facebook: Komenda Powiatowa Policji w Kwidzynie; Canva

Miejsce, które powinno być dla dzieci najbezpieczniejszym azylem na świecie, w jednej chwili zamieniło się w arenę walki o życie. 43-letnia pedagog, która na co dzień miała dbać o rozwój maluchów, stała się ich największym koszmarem. Wtargnęła do sali z nożem, gotowa zadać śmiertelny cios.

Reklama

Weszła z nożem, gdy dzieci się bawiły. Szokujące kulisy ataku w Kwidzynie

Do tego wstrząsającego zdarzenia doszło w zeszły czwartek w Kwidzynie. Choć oficjalnie przebywała na zwolnieniu lekarskim i nie powinno jej być w pracy, Małgorzata J. pojawiła się w progu z przerażającym narzędziem w dłoni. Zamiast regenerować siły w domu, kobieta wpadła w amok, stając się śmiertelnym zagrożeniem dla otoczenia.

W momencie, gdy nauczycielka z nożem sforsowała wejście do przedszkola, w sali przebywało około 10 osób. Byli to niczego nieświadomi podopieczni oraz ich opiekunki. Sytuacja eskalowała błyskawicznie, a napastniczka nie kryła swoich intencji.

Reklama

Prokuratura potwierdza, że nie była to zwykła groźba, lecz usiłowanie zabójstwa dziecka. Kobieta celowała w konkretnego malucha.

Zmierzała z nożem do sali, w której przebywały dzieci. Została zatrzymana, interweniowali pozostali pracownicy przedszkola. Kobieta została przewieziona do szpitala z uwagi na jej stan zdrowia.

- informuje Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. RMF FM dodaje:

Reklama

Prok. Anna Grobelna z Prokuratury Rejonowej w Kwidzynie potwierdziła, że kobieta, która groziła zabiciem dziecka, pracuje w tej placówce.

FacebookRadioGdansk
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Facebook (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post RadioGdansk w serwisie Facebook

Bohaterska postawa przedszkolanek. Obezwładniły furiatkę gołymi rękami

To była instynktowna walka o życie podopiecznych. Koleżanki z pracy napastniczki nie kalkulowały ryzyka — ruszyły na uzbrojoną kobietę, by za wszelką cenę chronić dzieci. Dzięki ich niesamowitej odwadze i zimnej krwi, Kwidzyn nie stał się miejscem żałoby narodowej. Personel obezwładnił 43-latkę jeszcze przed przyjazdem służb.

Reklama

O szczegółach interwencji mówi st. asp. Anna Filar:

Reklama

22 stycznia zostaliśmy poinformowani o awanturującej się kobiecie, przebywającej na terenie jednego z przedszkoli w Kwidzynie. Na miejsce został niezwłocznie skierowany patrol policji. Kobieta została przetransportowana karetką w asyście policji do szpitala w Prabutach. Prokuratura wszczęła śledztwo.

Cud sprawił, że tego dnia nikt nie odniósł obrażeń fizycznych, choć rany psychiczne u świadków zdarzenia będą goić się latami. Potwierdza to prokurator Anna Grobelna:

Reklama

Kobieta była zatrudniona w przedszkolu, ale tego dnia przebywała na L4. Weszła z nożem do placówki, ale została obezwładniona. Nikomu nic się nie stało.

Policja facebook.com/pomorskapolicja

Usiłowanie zabójstwa i problemy psychiczne. Małgorzata J. trafiła za kraty

Śledczy nie mieli litości dla sprawczyni tego horroru. Kwalifikacja czynu jest jednoznaczna: usiłowanie zabójstwa co najmniej jednego dziecka. Sprawa ma jednak drugie dno. Okazuje się, że 43-latka leczyła się wcześniej psychiatrycznie. Jak to możliwe, że osoba z taką przeszłością medyczną miała pod opieką najmłodszych? To pytanie z pewnością będzie wracać w toku śledztwa.

Stan kobiety po ataku był na tyle poważny, że uniemożliwił jej natychmiastowe przesłuchanie. Mimo to machina sprawiedliwości zadziałała błyskawicznie.

Z uwagi na to, że stan zdrowia podejrzanej nie pozwala na przeprowadzenie z nią czynności procesowych – ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchania jej w charakterze podejrzanej – prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Kwidzynie wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania bez przesłuchania podejrzanej

Sąd w pełni podzielił obawy śledczych. Jak poinformowała prokurator Anna Grobelna wobec kobiety zastosowano tymczasowy areszt na trzy miesiące. Bezpieczeństwo dzieci w placówce zostało przywrócone, ale szok po ataku nożowniczki pozostanie w pamięci lokalnej społeczności na długo.

Koszmar w Warszawie. Auto wbiło się w pieszych, 6-latek zmarł po dramatycznej walce o życie. Trzaskowski nie wytrzymał.
Źródło: facebook.com/WawaHotNews24
Reklama
Reklama