Donald Trump jednym wywiadem uderzył w fundamenty polsko-amerykańskiego braterstwa broni. Podczas gdy politycy bronią honoru munduru, Andrzej Duda zaskakuje opinię publiczną, biorąc miliardera w obronę. Czy cena za miejsce przy "stole wielkich" jest warta przełknięcia takiej zniewagi?
"Trochę z tyłu"? Prawda o Afganistanie boli bardziej niż słowa
Wydawało się, że o lojalności sojuszniczej powiedziano już wszystko, jednak Donald Trump w wywiadzie dla Fox News postanowił napisać historię na nowo. Były prezydent USA stwierdził, że sojusznicy w Afganistanie jedynie markowali obecność.
Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu.
Słowa te brzmią jak ponury żart w obliczu faktów. Po zamachach z 11 września 2001 roku NATO po raz pierwszy i jedyny w historii powołało się na Artykuł 5 – właśnie po to, by bronić Stanów Zjednoczonych. W tej "wojnie nie swojej", ramię w ramię z US Army, ginęli żołnierze z całego świata. Brytyjczycy stracili 457 ludzi. My pożegnaliśmy 43 polskich żołnierzy i jednego pracownika cywilnego. Czy oni też "trzymali się z tyłu"?
Premier Donald Tusk nie krył emocji, przypominając zapewnienia amerykańskich oficerów o wiecznej wdzięczności. W obronie honoru armii stanął też szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz prezydent Karol Nawrocki.

Andrzej Duda idzie po prąd i mówi, co o tym myśli
Podczas gdy większość polityków żąda przeprosin, Andrzej Duda w rozmowie z RMF FM wylał kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy. Były prezydent, który nie ukrywa, że zna "bardzo dobrze prezydenta Donalda Trumpa", przyjął szokującą linię obrony. Stwierdził wprost:
Nie widzę w tej wypowiedzi niczego, co uzasadniałoby słowo "przepraszam", bo prezydent Trump nikogo nie obraził.

"Głos ulicy" nie ma litości. "Zeszmacił się" czy "gra w szachy"?
W sieci rozgorzała brutalna dyskusja. Polacy są wściekli na słowa Trumpa, ale jeszcze bardziej dzieli ich postawa byłego prezydenta.
To policzek dla rodzin tych 43 chłopaków, którzy wrócili w trumnach. Jak można mówić, że "stali z tyłu"? Duda powinien żądać przeprosin na kolanach, a nie tłumaczyć, że deszcz pada, jak nam plują w twarz!
Wstyd, panie Prezydencie. Kurdej-Szatan zniszczyliście za jeden wpis, a Trumpowi, który gardzi naszą krwią, chcecie płacić miliard dolarów haraczu? Gdzie tu honor?
Ludzie, ogarnijcie się. Polityka to nie przedszkole. Jeśli miliard dolarów i przymknięcie oka na gadanie Trumpa zapewni nam pokój, to Duda robi najlepszy interes życia. Honor nie obroni nas przed Putinem.