67-letnia Izabela M. z Torunia skazana za wpis z groźbami pod adresem Jerzego Owsiaka na Facebooku

67-letnia Izabela M. z Torunia skazana za wpis z groźbami pod adresem Jerzego Owsiaka na Facebooku

67-letnia Izabela M. z Torunia skazana za wpis z groźbami pod adresem Jerzego Owsiaka na Facebooku

AKPA

Wystarczyły dwa dni, by policja zapukała do drzwi emerytki z Torunia, która postanowiła wylać w sieci wiadro pomyj na szefa WOŚP. 67-letnia Izabela M. przekonała się na własnej skórze, że zaawansowany wiek nie jest tarczą chroniącą przed odpowiedzialnością karną. 

Reklama

Szokujące słowa emerytki. „Giń człowieku” to był dopiero początek

Historia, która zaprowadziła emerytkę na ławę oskarżonych, zaczęła się w styczniu 2025 roku. To wtedy Izabela M. weszła na profil Jerzego Owsiaka na Facebooku i dała upust swojej frustracji. Kobieta nie ograniczyła się do zwykłej krytyki. Opublikowała potok wyzwisk i gróźb, które brzmią wręcz absurdalnie, biorąc pod uwagę wiek autorki.

Treść wpisu, za który odpowiedziała przed sądem, jest porażająca:

Reklama

„Giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twojego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT”

Wpis nie trafił w próżnię – profil szefa WOŚP śledzi ponad milion osób, co sprawiło, że zasięg tej mowy nienawiści był gigantyczny. Poczucie bezkarności oskarżonej skończyło się błyskawicznie – policjanci namierzyli ją i zatrzymali zaledwie 48 godzin po publikacji komentarza.

Jerzy Owsiak w żółtej koszuli i czerwonych spodniach Piętka Mieszko/AKPA

Reklama

Sąd nie miał wątpliwości. Wyrok, który ma być przestrogą

Sprawa trafiła na wokandę, a sędzia Marcin Czarciński z Sądu Rejonowego w Toruniu nie zamierzał bagatelizować sprawy. Uznano, że słowa kobiety to nie tylko opinia, ale realne zagrożenie dla bezpieczeństwa w sieci i poza nią. Sąd podkreślił "efekt mobilizacyjny" wpisu – takie słowa mogą bowiem zachęcić innych niezrównoważonych ludzi do fizycznego ataku na lidera orkiestry.

Reklama

Wyrok jest surowy i wielowymiarowy:

Reklama
  • 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok próby,
  • 1000 zł nawiązki finansowej na rzecz Jerzego Owsiaka,
  • zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 50 metrów oraz całkowity zakaz kontaktowania się z nim.

W uzasadnieniu sędzia punktował bezmyślność działania oskarżonej:

Reklama

Nie można przyjąć, że działania przez nią podjęte miały nieznaczne skutki, gdyż wpis został zamieszczony na ogólnodostępnym koncie pokrzywdzonego, które jest obserwowane przez ponad milion osób. Publikując komentarz w sieci, oskarżona publiczne nawoływała do popełnienia zbrodni.

„Kneblowanie ust” czy sprawiedliwość? Obrona zapowiada walkę

Wyrok nie jest prawomocny, a na sali sądowej emocje sięgały zenitu. Zgromadzona publiczność, wspierająca oskarżoną, głośno skandowała hasła „precz z komuną”, nadając sprawie polityczny wymiar. Obronę 67-latki prowadzi mecenas Magdalena Majkowska z Instytutu Ordo Iuris, która przyjęła ostrą linię argumentacji.

Prawniczka twierdzi, że skazanie emerytki to zamach na wolność słowa, a groźby śmierci porównała do... ludowych porzekadeł.

Kara orzeczona wobec oskarżonej jest represją wymierzoną w wolność słowa i ma na celu zakneblowanie ust tym obywatelom, którzy mają inne zdanie na temat obecnej władzy czy pupilów obecnej władzy. To tak, jakbyśmy uważali, że jak powiemy "niech cię piorun trzaśnie" i to byłaby groźba karalna. Dochodzimy do granic absurdu w tym momencie.

Czy życzenie komuś śmierci ("giń człowieku") faktycznie można zestawić z piorunem? O tym zdecyduje sąd drugiej instancji, bo obrona już zapowiedziała apelację.

Owsiak milczy, a rekordy zbiórek mówią same za siebie

Podczas gdy prawnicy spierają się o granice hejtu, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy udowadnia, że szczekanie w internecie nie zatrzymuje karawany pomocy. Choć rzecznika fundacji przyznała, że "obecnie fundacja nie planuje komentarza" w sprawie wyroku, liczby z ostatniego finału są najlepszą ripostą na hejt w sieci.

Podczas niedawnego, 34. finału, fundacja zebrała astronomiczną, rekordową kwotę 183 231 782 złotych. Te pieniądze realnie wspomogą gastroenterologię dziecięcą. Sam Jerzy Owsiak, zamiast wdawać się w pyskówki z hejterami, podsumowuje swoją 34-letnią misję w poruszających słowach:

Gdyby ktoś 34 lata temu powiedział mi, że będziemy mówili o takich pieniądzach, to byłbym przerażony i w ogóle nie próbował czegokolwiek robić w tym temacie. Ale jeżeli coś robi się konsekwentnie, krok po kroku, z milionami Polaków, to razem można robić rzeczy niezwykłe.

Jerzy Owsiak oficjalnie o swoich zarobkach. Tyle szef WOŚP zarabia miesięcznie.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama