Zjedzenie mięsa w piątek bez ważnej przyczyny to według Kościoła grzech lekki, który nie zamyka drogi do komunii

Zjedzenie mięsa w piątek bez ważnej przyczyny to według Kościoła grzech lekki, który nie zamyka drogi do komunii

Zjedzenie mięsa w piątek bez ważnej przyczyny to według Kościoła grzech lekki, który nie zamyka drogi do komunii

canva.com

Wystarczy chwila zapomnienia przy rodzinnym stole lub szybki kęs hot-doga na stacji benzynowej, by w głowie zapaliła się czerwona lampka. "Czy właśnie zamknąłem sobie drogę do Komunii?" – to pytanie dręczy tysiące Polaków. Wiele osób wciąż żyje w strachu przed "mięsnym grzechem", który rzekomo przekreśla ich szanse na ołtarz. Pora obalić ten mit raz na zawsze.

Reklama

Komunia Święta a post. Czy kotlet zamyka drogę do ołtarza?

To temat, który wraca jak bumerang w każdą niedzielę. Zjedzenie mięsa w piątek bez ważnej przyczyny jest przez Kościół uznawane za grzech lekki (powszedni), a nie ciężki – o ile nie wynika z jawnej pogardy dla przykazań. To kluczowa różnica, o której zapominamy, torturując się wyrzutami sumienia. Zgodnie z nauką Kościoła, grzechy te nie zamykają drogi do Sakramentu.

Grzech powszedni nie zrywa przymierza z Bogiem. (…) Grzech powszedni jednak nie wyklucza od przyjmowania Najświętszego Sakramentu.

Wniosek? Kościół wcale nie jest tak bezlitosny, jak nam się wydaje. Katechizm stawia sprawę jasno: Komunia Święta a post piątkowy to kwestia, w której często jesteśmy nadgorliwi. Oczywiście, nie oznacza to, że sprawę można bagatelizować. Jak zauważył znany duszpasterz, ksiądz Piotr Pawlukiewicz:

Reklama

Grzech lekki, jak sama nazwa wskazuje, jest lekki, ale nie jest lekceważony. Każdy grzech jest obrazą Boga. Dlatego, jeśli złamaliśmy post piątkowy, wzbudźmy szczery żal, przeprośmy Boga i starajmy się na przyszłość być bardziej wierni.

Stół zastawiony jedzeniem na kolacji rodzinnej canva.com

CZYTAJ TAKŻE: "Warszawa to już miasto misyjne". Abp Galbas ujawnił druzgocące dane. Aż 85 proc. mieszkańców nie chodzi do kościoła

Reklama

Dlaczego w ogóle pościmy? Prawo kanoniczne bez tajemnic

Wiele osób traktuje post w piątek jako uciążliwy relikt przeszłości, zapominając o jego głębszym sensie. Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych w piątki jest pamiątką męki i śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu. To gest solidarności, a nie dieta. Jak dobitnie ujął to św. Augustyn:

Reklama

To właśnie w piątek Adam został stworzony, w piątek zgrzeszył, w piątek umarł i w piątek Chrystus przez swoją śmierć odkupił grzechy świata.

Zasady są sztywne, choć często mylone. Kodeks Prawa Kanonicznego precyzuje, kiedy i kogo obowiązują wyrzeczenia. W Polsce, zgodnie z decyzją Konferencji Episkopatu, wstrzemięźliwość od mięsa obowiązuje we wszystkie piątki roku.

Reklama

Kiedy schabowy nie jest grzechem? Lista wyjątków jest dłuższa, niż myślisz

Nie każdy piątek oznacza zakaz jedzenia mięsa. Ale to nie wszystko. Istnieje jeden haczyk dotyczący wieku i okoliczności, o którym mało kto pamięta, a który zmienia postać rzeczy o 180 stopni. Kodeks Prawa Kanonicznego przewiduje konkretne wyjątki, w których jedzenie mięsa w piątek jest całkowicie dozwolone.

Reklama

Najważniejszym z nich jest uroczystość przypadająca w piątek. Jeśli w kalendarzu liturgicznym dzień ten oznaczony jest jako uroczystość (np. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa), post zostaje zniesiony. Uwaga! Zwykłe "święto" czy "wspomnienie" nie ma takiej mocy prawnej.

Msza w kościele; tłum na ulicy canva.com

CZYTAJ TAKŻE: Księża widzą to od razu. Wystarczy jeden gest, by wiedzieli, że nie chodzisz do kościoła

Kolejną kwestią jest wiek. Zasady postu w kościele katolickim mówią jasno: wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje osoby, które ukończyły 14. rok życia. Dzieci są więc z tego obowiązku zwolnione. Z obowiązku postu zwolnione są m.in. także: osoby chore, kobiety w ciąży, osoby ciężko pracujące fizycznie, podróżni niemający wyboru posiłku.

W takich sytuacjach dyspensa od mięsa w piątek wynika z samej natury rzeczy i troski o zdrowie. Warto też pamiętać, że biskup diecezjalny posiada uprawnienie do udzielenia dyspensy na terytorium swojej diecezji – na przykład w tzw. długie weekendy.

"Zjadłam szynkę i nie poszłam do ołtarza". W sieci wrze od dylematów wiernych

Mimo jasnych przepisów, fora internetowe i grupy parafialne pękają w szwach od pytań zdezorientowanych katolików. Strach przed popełnieniem świętokradztwa jest silniejszy niż przepisy prawa kanonicznego.

Zamiast popadać w skrupulanctwo, lepiej skupić się na istocie wyrzeczenia. Ksiądz Józef Tischner trafnie zauważył:

Post jest naszą odpowiedzią na miłość Boga. Jest to odpowiedź przez ofiarę. Gdy rezygnuję ze spożywania mięsa w piątek, mówię Bogu: pamiętam o Twojej ofierze, Panie, i sam również chcę Ci coś ofiarować.

Jeśli więc zdarzyło ci się zjeść wędlinę w piątek, a szczerze tego żałujesz – możesz przystąpić do Komunii. Warto jednak podjąć zadośćuczynienie. Pamiętajmy o słowach księdza Mieczysława Malińskiego, które idealnie podsumowują ten dylemat:

Nasza droga do świętości nie polega na skrupulatnym przestrzeganiu wszystkich przepisów, ale na miłości. Jeśli złamałeś post piątkowy, wyznaj to Bogu w szczerości serca, przeproś Go i podejmij postanowienie poprawy.

Źródło: instagram.com/andziaks
Reklama
Reklama