Lidia Niedźwiedzka-Owsiak z WOŚP zarabia 13 743 zł brutto miesięcznie, czyli ok. 8 994 zł netto

Lidia Niedźwiedzka-Owsiak z WOŚP zarabia 13 743 zł brutto miesięcznie, czyli ok. 8 994 zł netto

Lidia Niedźwiedzka-Owsiak z WOŚP zarabia 13 743 zł brutto miesięcznie, czyli ok. 8 994 zł netto

instagram.com/fundacjawosp/

Podczas gdy miliony Polaków wrzucają monety do puszek, w sieci regularnie wybucha ta sama burza: ile z tego trafia do kieszeni rodziny Owsiaków? Właśnie poznaliśmy konkretne kwoty i – co tu dużo mówić – dane te mogą uciszyć niejednego sceptyka lub... wywołać jeszcze większą dyskusję. To nie są plotki, a twarde liczby, które pokazują czarno na białym, jak wygląda finansowa rzeczywistość "Dzidzi".

Reklama

"Dzidzia" nie boi się pytań o kasę. Tyle co miesiąc wpływa na konto żony Owsiaka

Wiele osób wyobraża sobie, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to prywatny folwark, z którego przelewy płyną do założycieli szerokim strumieniem. Rzeczywistość wynikająca z dokumentów wygląda jednak zupełnie inaczej, a Lidia Niedźwiedzka-Owsiak nie zamierza ukrywać swoich dochodów. Na konto dyrektorki ds. medycznych wpływa miesięcznie 13 743 zł brutto.

W praktyce oznacza to, że żona "Dyrygenta" otrzymuje przelew w wysokości około 8 994 zł netto. Dla jednych to godziwa pensja w WOŚP, dla innych kwota szokująco niska jak na skalę działalności i rozpoznawalność fundacji. Mit o milionach zarabianych przez rodzinę na działalności charytatywnej zderza się tutaj z bezlitosną ścianą matematyki.

Reklama

lidia owsiak AKPA

Zaskakujący paradoks w fundacji i głos ludu. Lidia zarabia mniej niż wynosi średnia?

Tu robi się jeszcze ciekawiej, bo analiza listy płac ujawnia sytuację niespotykaną w wielkich korporacjach. Okazuje się, że średnie wynagrodzenie w fundacji oscyluje w granicach 21 000 zł brutto miesięcznie. Mamy więc do czynienia z paradoksem, w którym szefowa kluczowego działu zarabia znacznie mniej niż wielu jej podwładnych i specjalistów.

Reklama

13 743 zł brutto – to kwota, która dla dyrektorki zarządzającej wielomilionowymi zakupami medycznymi, jest wręcz paradoksalnie niska w porównaniu do rynkowych standardów.

Internauci są w tej kwestii mocno podzieleni, a w sekcjach komentarzy regularnie wrze. Podczas gdy jedni piszą z uznaniem: "To wręcz symboliczne pieniądze za taką odpowiedzialność, w prywatnej firmie miałaby trzy razy tyle", drudzy nieufnie dopytują: "A co z dodatkami i premiami? Czy to na pewno wszystko?". Ta bezwzględna transparentność fundacji to dla wielu hejterów prawdziwa sól w oku, bo **ile zarabia żona Owsiaka** przestało być tajemnicą, a stało się jawnym argumentem.

Reklama

Nie tylko "żona Jurka". Za co tak naprawdę płaci jej WOŚP?

Mylą się ci, którzy myślą, że żona Jerzego Owsiaka pełni w fundacji funkcję jedynie reprezentacyjną czy honorową. To na jej biurku ważą się losy kontraktów na najnowocześniejsze rezonanse magnetyczne i tomografy komputerowe. Każdy jej podpis decyduje o tym, czy do szpitala powiatowego trafi sprzęt medyczny ratujący życie noworodków, czy też placówka będzie musiała poczekać.

Reklama

To gigantyczna presja i odpowiedzialność za miliony złotych publicznego zaufania, a nie parzenie kawy w blasku fleszy i kamer. Zarobki żony Owsiaka trzeba więc zestawiać z ciężarem gatunkowym decyzji, które podejmuje każdego dnia jako dyrektorka ds. medycznych. Koordynacja skomplikowanych projektów zdrowotnych i współpraca z najwybitniejszymi lekarzami w Polsce to praca na pełen etat, która wymaga stalowych nerwów.

Reklama

Ostatecznie liczby bronią się same. W świecie pełnym niedomówień finansowych, Jerzy Owsiak i jego żona wykładają karty na stół, skutecznie odbierając paliwo internetowym trollom. Jawność stała się ich najpotężniejszą bronią w walce z hejtem, bo z twardymi danymi po prostu trudno dyskutować – niezależnie od sympatii politycznych.

Jerzy Owsiak oficjalnie o swoich zarobkach. Tyle szef WOŚP zarabia miesięcznie.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama