Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego

instagram.com/marcin_romanowski_official/

Podczas gdy prokuratura już zacierała ręce na myśl o szybkiej ekstradycji, warszawski sąd właśnie wywrócił stolik i zafundował rządzącym prawne trzęsienie ziemi. Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego trafił do kosza, a w uzasadnieniu sędziowie wytoczyli najcięższe działa, mówiąc wprost o zagrożeniu "kryptodyktaturą". Polityk PiS dostał właśnie prezent, który zmienia układ sił w jednej z najgłośniejszych afer ostatnich lat.

Reklama

Wielki zwrot akcji w sprawie Romanowskiego. ENA uchylony

To miała być formalność, a skończyło się spektakularną porażką śledczych. Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o uchyleniu Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wydanego wobec byłego wiceministra sprawiedliwości. Decyzja ta ma natychmiastowe i bardzo konkretne skutki: Marcin Romanowski, który do tej pory ukrywał się w Budapeszcie, odzyskuje swobodę podróżowania.

Co ciekawe, choć polskie władze unieważniły jego paszporty dyplomatyczny i cywilny, polityk nie został uziemiony. Jak ujawnił jego obrońca, mecenas Bartosz Lewandowski, Romanowski posługuje się specjalnym paszportem Konwencji Genewskiej, wydawanym uchodźcom jako tymczasowy dokument podróży. Dzięki temu może legalnie przemieszczać się nie tylko po Unii, ale i po świecie.

Reklama

Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił mój wniosek i uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wydany wobec posła Romanowskiego. Może on swobodnie poruszać się po krajach Unii Europejskiej i nie jest już ścigany poza Polską

To kolejne po decyzji Interpolu – który wcześniej odmówił wystawienia czerwonej noty – międzynarodowe zwycięstwo obrony w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

Marcin Romanowski w czapce, Węgry Canva.com; instagram.com/marcin_romanowski_official

Reklama

Sąd nie gryzie się w język. Padły słowa o „kryptodyktaturze”

Jednak to nie samo uchylenie ENA jest "gwoździem" tego postanowienia, ale jego druzgocące uzasadnienie. Decyzję podjął sędzia Dariusz Łubowski – ten sam, który w przeszłości zasłynął odmową ekstradycji ukraińskiego nurka podejrzewanego o udział w zniszczeniu gazociągu Nord Stream. Tym razem sędzia ostro wypunktował polityczne tło śledztwa.

Reklama

Dlaczego w oficjalnym dokumencie sądowym padło szokujące słowo "kryptodyktatura"? Sąd nawiązał bezpośrednio do publicznych wypowiedzi polityków koalicji rządzącej, którzy sugerowali, że opozycjoniści ukrywający się za granicą powinni być sprowadzani do kraju "w bagażniku". Sędziowie uznali takie groźby za niedopuszczalne w demokratycznym państwie.

Reklama

Te nikczemne i nielicujące z elementarnymi standardami państwa prawnego wypowiedzi są szeroko znane także międzynarodowej opinii publicznej. (...) Są to argumenty anihilujące wiarygodność państwa polskiego, w tym polskiego sądownictwa (...) W świetle wyżej naprowadzonych okoliczności istnieją poważne obawy, że sytuację panującą w państwie polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę

Sąd podkreślił również, że władza wykonawcza brutalnie wkracza w kompetencje sądownictwa, wydając wyroki w studiach telewizyjnych.

Reklama

nie sposób nie zauważyć niezwykle niebezpiecznego dla demokratycznego państwa prawa (...) zjawiska ingerencji najwyższych rangą przedstawicieli władzy wykonawczej w sferę niezawisłości sędziowskiej

Waldemar Żyrek w niebieskim garniturze i krawacie przemawia gov.pl

Waldemar Żurek zapowiada odwet. "Będzie ponowny wniosek"

Na reakcję rządu nie trzeba było długo czekać. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział natychmiastową kontrofensywę. Władza nie zamierza uznać tej porażki i wytacza działa proceduralne przeciwko samemu sędziemu, który wydał niewygodne postanowienie.

Prokuratura złoży ponowny wniosek o udzielnie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Będzie także wnioskować o wyłączenie sędziego, który jednoosobowo, na posiedzeniu niejawnym wydał takie rozstrzygnięcie

Minister Żurek nie krył oburzenia słownictwem użytym przez sąd, twierdząc, że tezy zawarte w uzasadnieniu są "wewnętrznie sprzeczne".

Nie zgadzamy się ani z opinią sądu, ani z jej uzasadnieniem, którego fragmenty już zostały ujawnione. Czytamy tam m.in., że zdaniem sądu w Polsce panuje "kryptodyktatura". Powiem wprost, takie stwierdzenie zadziwia

Z kolei mecenas Lewandowski triumfuje, wskazując, że sąd potwierdził to, o czym obrona mówiła od miesięcy – sprawa ma charakter polityczny, a nie kryminalny.

Sąd całkowicie masakruje postępowanie nie tylko Prokuraturę Krajową w śledztwie dotyczącym Romanowskiego, ale także de facto wskazuje na polityczny wpływ na śledztwo i naruszenia praw o wolności obywatelskich

Azyl na Węgrzech i co dalej?

Kluczowym argumentem, który związał ręce polskiej prokuraturze, okazał się azyl polityczny na Węgrzech. Sąd Okręgowy w Warszawie przypomniał śledczym lekcję z prawa europejskiego: Węgry są w Unii, a ich decyzje są wiążące dla całej wspólnoty.

Odnosząc się do prawnych skutków przyznania Marcinowi Romanowskiemu azylu politycznego na Węgrzech (...) należy przede wszystkim podnieść, że Węgry są pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej i wszelkie decyzje państwa węgierskiego w przedmiocie azylu politycznego wywołują pełne i identyczne skutki prawne do takich decyzji wydanych w jakimkolwiek innym państwie

Romanowski wciąż jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów, a Prokuratura Krajowa nie zamierza umarzać krajowego śledztwa. Jednak dzisiejsza decyzja sądu to wyraźny sygnał, że sprowadzenie posła do Polski może okazać się misją niemożliwą.

Czy rok 2026 przyniesie przełom, czy czeka nas wieloletnia batalia przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, którą już zapowiada obrona? Jedno jest pewne – te święta w prokuraturze nie będą spokojne.

Źródło: instagram.com/maciejkubik_
Reklama
Reklama