To koniec pewnej epoki. Przez dekady stał w sercu polskiej władzy jako nienaruszalny symbol kompromisu, dla innych będąc pamiątką "układu". Dziś, na polecenie prezydenta Karola Nawrockiego, słynny mebel opuszcza Pałac Prezydencki, a w jego miejsce wchodzi nowa, twarda polityka historyczna.
Symbol III RP na ciężarówce
Dokładnie dziś ekipy techniczne rozpoczęły proces demontażu najsłynniejszego mebla w polskiej polityce. Okrągły Stół nie jest po prostu wynoszony – on wylatuje z Pałacu z hukiem. Widok historycznego artefaktu ładowanego na ciężarówkę to dla jednych profanacja, dla innych symboliczne "sprzątanie po układzie". Karol Nawrocki nie bierze jeńców i osobiście dogląda demontażu, wysyłając w świat jasny sygnał: czas "grubej kreski" definitywnie minął.
Prezydent nie bawi się w dyplomatyczne półśrodki. Stojąc nad rozkręcanym symbolem transformacji, wygłosił manifest, który z pewnością przejdzie do historii:
Dziś wolną, suwerenną, niepodległą Polskę stać na więcej niż idealizowanie Okrągłego Stołu. Trzeba o nim pamiętać, ale nie oddawać mu hołd w Pałacu Prezydenckim. Dziś skończył się w Polsce postkomunizm. Niech żyje wolna Polska!

Czytaj także: "Kibolska ustawka" kontra walka z ZSRR. Nawrocki i Sikorski przerzucają się ripostami, a Polacy czują się jak w cyrku
Dla nowej głowy państwa mebel ten to świadek niejednoznacznej gry, a nie tylko chwały. Nawrocki bezlitośnie punktuje:
Przy Okrągłym Stole, który jest zwijany i wynoszony z Pałacu Prezydenckiego, siedziały różne osoby. Jedni chcieli przenieść komunistyczne wpływy polityczne w Polskę, która była w czasie transformacji. Drudzy siadali z dobrymi intencjami, by Polska była państwem suwerennym.
"Miejsce mebla jest w muzeum"
To prawdziwa ironia losu. Decyzję o przeniesieniu stołu podjęto jeszcze za prezydentury Andrzeja Dudy, ale to Karol Nawrocki spija dziś wizerunkową śmietankę, robiąc z relokacji mebla polityczny show.
Stół trafi tam, gdzie zdaniem obecnej władzy jego miejsce – do gabloty w Muzeum Historii Polski. Zwiedzający zobaczą go jednak dopiero w 2027 roku. Dr Michał Przeperski z muzeum potwierdza, że plan ten ma "długą brodę":
Ustalenia dotyczące przeniesienia Okrągłego Stołu do Muzeum Historii Polski są sprzed dobrych kilku lat, jeszcze z czasów prezydentury pana Andrzeja Dudy. Teraz to się po prostu zmaterializowało.
Warto przypomnieć, że za czasów Bronisława Komorowskiego przy stole odbywały się lekcje historii dla młodzieży. Dziś prezydent Nawrocki daje narodowi zupełnie inną lekcję.
Niezależnie od tego, jak oceniamy okrągły stół, to z całą pewnością Pałac Prezydencki nie jest miejscem, w którym powinien on stać. Oddajemy go historii.

Nowe porządki Nawrockiego: Stajenka zamiast Chanuki
To nie jest zwykłe przemeblowanie, to całkowita wymiana kodu kulturowego przy Krakowskim Przedmieściu. Karol Nawrocki ostro skręca w stronę tradycjonalizmu, rezygnując z gestów, które były standardem u Lecha Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy.
W tym roku w Pałacu nie zapłoną świece chanukowe. Prezydent uciął spekulacje jedną, twardą deklaracją, nie pozostawiając złudzeń co do swojego kursu:
Nie, ja swoje poglądy i swoje przywiązanie do wartości chrześcijańskich traktuję poważnie, więc obchodzę święta, które są bliskie mojej osobie.
Pustkę po "politycznym stole" wypełni symbol religijny. Szef gabinetu prezydenta, Paweł Szefernaker, z dumą ogłosił nową aranżację, która ma podkreślać ideologiczną spójność nowej ekipy.
W tym roku symbolicznie przed Pałacem Prezydenckim stanie bożonarodzeniowa stajenka. Przyjedzie do nas spod Tatr. Polska wyrasta z cywilizacji chrześcijańskiej i jest w niej głęboko zakorzeniona. To także nasza tradycja oraz znak, że rodzina i wspólnota są fundamentem państwa.
"Szopka już jest". Internet zapłonął
Zwolennicy prezydenta wiwatują, pisząc o "wstawaniu z kolan" i "końcu układu magdalenkowego". Przeciwnicy nie zostawiają na Nawrockim suchej nitki, wytykając mu hipokryzję i niszczenie tradycji.
Najmocniej rezonują jednak komentarze pełne jadu i szyderstwa. Jeden z internautów bezlitośnie podsumował zamianę Okrągłego Stołu na stajenkę:
Szopka już jest w pałacu, a towarzystwo dorwało się do żłoba. Czyżby brakło miejsca dla baranów i osłów i trzeba zadbać o nowe?
Pałac Prezydencki zmienia swoje oblicze w ekspresowym tempie, a polityczny kurz po wyrzuceniu Okrągłego Stołu jeszcze długo nie opadnie.