W Sejmie wrze, a posłowie szykują się na tajne obrady. Zanim jednak Donald Tusk zdążył zabrać głos, Krzysztof Bosak odpalił prawdziwą bombę. Wicemarszałek ujawnił, o czym za zamkniętymi drzwiami ma mówić premier. A chodzi o rosyjskich szpiegów, wielką aferę i pieniądze, które mogą wstrząsnąć polską polityką.
Bosak nie wytrzymał. Ujawnił tajny plan Tuska tuż przed obradami
Napięcie w Sejmie można kroić nożem. Na wniosek premiera Donalda Tuska, w piątek rano posłowie spotkają się na specjalnym, tajnym posiedzeniu, by wysłuchać pilnej informacji na temat bezpieczeństwa państwa. Oficjalnie nikt nic nie wie, a szczegóły są trzymane pod kluczem.
Jednak Krzysztof Bosak postanowił uchylić rąbka tajemnicy. Wicemarszałek Sejmu, tuż przed zamknięciem drzwi, puścił parę z ust i zdradził, co może być prawdziwym powodem całego zamieszania.
Posłowie, którzy to jutro usłyszą nie będą mogli tego powtórzyć w mediach ze względu na utajnienie obrad, dlatego piszę Wam już dziś.
x.com/krzysztofbosak
Rosyjscy szpiedzy i "kryptoafera". O co w tym wszystkim chodzi?
Według Krzysztofa Bosaka Donald Tusk ma mówić o "kryptoaferze i rosyjskim w niej śladzie". Sprawa jest niezwykle poważna, bo jak ujawnił wicemarszałek, śledztwo w tej sprawie prowadzi już ABW.
Sprawa jest znacznie poważniejsza, niż mogłoby się wydawać. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego od dłuższego czasu prowadzi śledztwo w sprawie siatki szpiegowskiej, a jej ustalenia są szokujące. Mowa o co najmniej 30 osobach, które prowadziły w Polsce działania szpiegowskie, sabotażowo-dywersyjne i propagandowe. ABW ustaliło nawet, kto stał na czele siatki.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego […] prowadzi […] śledztwo dotyczące działalności na rzecz rosyjskich służb specjalnych zorganizowanej grupy przestępczej, składającej się z co najmniej 30 osób, która realizowała na terytorium RP działania szpiegowskie, sabotażowo-dywersyjne i propagandowe wymierzone przeciwko Polsce.
- cytuje Krzysztof Bosak, dodając:
W ostatnim okresie, w wyniku działań ABW, ustalono dane 28-letniego obywatela FR – Michaiła M., który koordynował działalność grupy, wydawał jej polecenia oraz nadzorował aktywność szpiegowską.

Telefony do depozytu i absolutna tajemnica. Tak Sejm szykuje się na wystąpienie Tuska
To, że nie będzie to kolejna sejmowa pogadanka, pokazują bezprecedensowe środki bezpieczeństwa. Jak poinformował szef komisji regulaminowej Jarosław Urbaniak (KO), sala obrad zamieni się w prawdziwą twierdzę, a posłów będą obowiązywać surowe zasady. Przed wejściem na tajną część obrad wszyscy bez wyjątku będą musieli pozbyć się swoich "elektronicznych smyczy".
Podobne procedury stosowano w Sejmie niezwykle rzadko, na przykład w sierpniu 2025 r. podczas debaty nad uchyleniem immunitetu Antoniemu Macierewiczowi. To tylko pokazuje, jak wielką wagę rząd przykłada do informacji, które ma przekazać premier. Jedno jest pewne – piątkowy poranek w Sejmie będzie jednym z najgorętszych od dawna.