Sejmowe kłótnie wchodzą na nowy poziom! Sławomir Mentzen, znany z tego, że sam nie gryzie się w język, tym razem poczuł się urażony i idzie do sądu. Lider Konfederacji pozwał posła Sławomira Ćwika za nazwanie go "chciwym cwaniakiem". A w tle, jak to w polityce bywa, są miliony złotych i publiczna dyskusja o tym, kto i ile powinien płacić podatków.
Mentzen idzie do sądu. Wściekł się za "chciwego cwaniaka"
Poseł Polski 2050, Sławomir Ćwik, pochwalił się w mediach społecznościowych nietypową przesyłką – pozwem sądowym od lidera Konfederacji, Sławomira Mentzena. Wygląda na to, że polityczna bitwa na słowa przenosi się z Twittera wprost na salę sądową.
Przedmiotem sporu jest określenie, którym Ćwik publicznie opisał swojego sejmowego kolegę:
Chciwy cwaniak.
Sławomir Mentzen, który sam nie szczędzi ostrych słów swoim przeciwnikom, tym razem uznał, że miarka się przebrała. Sprawa o zniesławienie trafi do sądu.

Wszystko przez miliony z podatków. Za co Ćwik nazwał Mentzena "chciwym cwaniakiem"?
Geneza konfliktu jest prosta i, jak to często bywa, chodzi o pieniądze. Wszystko zaczęło się od publicznych wypowiedzi samego Sławomira Mentzena, który z dumą chwalił się, jak dzięki sprytnej optymalizacji podatkowej i wykorzystaniu fundacji rodzinnej sprzedał akcje, unikając zapłaty blisko trzech milionów złotych podatku. Całość skwitował słowami, że po prostu...
... nie lubi płacić podatków.
Te słowa podziałały na Sławomira Ćwika jak płachta na byka. Właśnie w odpowiedzi na te deklaracje poseł Polski 2050 odpalił w sieci, nazywając lidera Konfederacji "chciwym cwaniakiem". Jak się okazało, ten komentarz zabolał Mentzena na tyle, by sięgnąć po pomoc prawników.