W polityce słowa rzucane na wiatr to chleb powszedni, ale tej obietnicy mieli pilnować wszyscy. Prezydent Karol Nawrocki jednym podpisem pod ustawą podnoszącą podatki dla banków wywołał prawdziwą furię.
Nawrocki złamał słowo dane Mentzenowi?!
Sprawa jest prosta i brutalna. W kampanii wyborczej Karol Nawrocki wielokrotnie, twardo i publicznie obiecywał jedną rzecz: że jego podpis nigdy nie znajdzie się pod ustawą podnoszącą podatki. Była to obietnica-symbol, publicznie przypieczętowana w obecności lidera Konfederacji, Sławomira Mentzena, która miała gwarantować nową jakość w Pałacu Prezydenckim.
Tymczasem Kancelaria Prezydenta właśnie oficjalnie poinformowała, że ta obietnica legła w gruzach. Karol Nawrocki podpisał ustawę, która drastycznie podnosi podatek CIT dla całego sektora bankowego. Zgodnie z nowymi przepisami, stawka dla banków wystrzeli z 19% aż do 30% od 2026 roku.
Rządzący przewidzieli co prawda późniejsze, kosmetyczne obniżki, ale nawet docelowy poziom 23% to i tak potężna podwyżka podatków bankowych. Zmiany dotkną też mniejsze firmy finansowe, banki spółdzielcze i SKOK-i. Ministerstwo Finansów już liczy zyski – budżet państwa ma wzbogacić się o 6,6 mld zł w pierwszym roku i aż 23,4 mld zł w ciągu dekady.

Karol Nawrocki się tłumaczy, a Konfederacja reaguje
Na tłumaczenia prezydenta nie trzeba było długo czekać. Na oficjalnej stronie internetowej Kancelarii Prezydenta RP pojawiły się wyjaśnienia:
Uznałem więc, że zasadne jest skierowanie większej części tych zysków na rzecz państwa, szczególnie w obliczu rosnących potrzeb, między innymi związanych z finansowaniem bezpieczeństwa Rzeczypospolitej i rozbudowy naszych sił zbrojnych.
W rozmowie z portalem Fakt.pl sprawę skomentował już polityk Konfederacji, Krzysztof Rzońca. Sekretarz partii nie ma wątpliwości:
Deklaracja toruńska w pierwszym punkcie głosiła, że: Nie podpiszę żadnej ustawy, która podnosi Polakom istniejące podatki, składki i opłaty lub wprowadza nowe obciążenia fiskalne dla Polaków [...] Nie zamierzamy łączyć tego podpisu prezydenta z deklaracją toruńską, jednak ustawa jest po prostu zła i ma drugie dno.