W wypadku samochodowym zginął Ryszard Hayn, były poseł na Sejm, wieloletni samorządowiec i rektor. Jak informują lokalne media, 81-letni polityk nagle zasłabł za kierownicą, a jego auto uderzyło w ogrodzenie. Mimo heroicznej walki ratowników o jego życie, lekarze byli bezradni. Wiadomość o nagłej śmierci polityka i akademika wstrząsnęła Lesznem i wywołała falę niedowierzania.
Ryszard Hayn nie żyje. Okropny wypadek pod Lesznem
Wtorkowe popołudnie 25 listopada 2025 roku w Gronowie pod Lesznem przerwał huk giętego metalu. Na ulicy Stawowej rozegrały się sceny mrożące krew w żyłach. Samochód prowadzony przez Ryszarda Hayna nagle, bez żadnego ostrzeżenia, zjechał z drogi i z potężną siłą uderzył w płot. Wszystko wskazuje na to, że 81-letni polityk w jednej chwili zasłabł za kierownicą.
facebook.com/telewizjaleszno
Na miejscu natychmiast pojawili się świadkowie i służby ratunkowe, które podjęły dramatyczną walkę o życie mężczyzny. Niestety, długa reanimacja nie przyniosła skutku. Były poseł SLD zmarł na miejscu.
Kim był Ryszard Hayn? Od milicjanta do posła i rektora
Życiorys Ryszarda Hayna to gotowy materiał na film sensacyjny, pełen zaskakujących zwrotów akcji. Niewielu polityków w III RP mogło pochwalić się taką przeszłością. Zaczynał jako funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej i członek PZPR, by po upadku komuny stać się twarzą lewicy w Sejmie i szanowanym rektorem.
Przez dwie kadencje (1997-2005) zasiadał w poselskich ławach z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Równolegle z polityką, poświęcił się nauce. Jako doktor nauk humanistycznych i pedagog, przez lata kształtował młode umysły, piastując ostatecznie stanowisko rektora Wyższej Szkoły Humanistycznej w Lesznie. Jego kariera to symbol niezwykłej transformacji, jaka dokonała się w Polsce.