Ziobro do "towarzysza Żurka" pisze o gilotynie. Odpalił się na wieczór

Ziobro do "towarzysza Żurka" pisze o gilotynie. Odpalił się na wieczór

Ziobro do "towarzysza Żurka" pisze o gilotynie. Odpalił się na wieczór

facebook.com/ziobropl; x.com/pm_viktororban; Wiki Commons

Pętla wokół Zbigniewa Ziobry zaciska się coraz mocniej. Prokurator Generalny Waldemar Żurek oficjalnie poinformował Sejm o zarzutach, otwierając drogę do postawienia byłego ministra przed Trybunałem Stanu. Reakcja Ziobry była natychmiastowa i brutalna. Polityk, przebywający na Węgrzech, uderzył w sędziego Waldemara Żurka, pisząc o "gilotynie".

Reklama

Trybunał Stanu coraz bliżej. Prokuratura uderza w Ziobrę

Machina prawna ruszyła z pełną mocą. Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał na ręce marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oficjalne pismo w sprawie zarzutów ciążących na byłym ministrze sprawiedliwości Zbigniewie Ziobrze. To nie jest zwykła formalność – to kluczowy krok, którego wymaga ustawa o Trybunale Stanu, gdy wobec członka rządu toczy się postępowanie. Ruch prokuratury otwiera Sejmowi drogę do rozpoczęcia procedury pociągnięcia Zbigniewa Ziobry do odpowiedzialności konstytucyjnej.

Lista zarzutów jest długa i porażająca. Jak informuje Prokuratura Krajowa, zebrany materiał dowodowy pozwala na przedstawienie Ziobrze zarzutów popełnienia aż 26 przestępstw w związku z aferą wokół Funduszu Sprawiedliwości. Według śledczych, były minister miał osobiście i w pełni świadomie "ręcznie sterować konkursami, dopuszczać do zawierania umów przez osoby nieuprawnione, tolerować przyznawanie środków organizacjom niespełniającym wymogów formalnych". Sam polityk konsekwentnie twierdzi, że jest niewinny.

Reklama

Piłka jest teraz po stronie parlamentu. Rzeczniczka prokuratury, prok. Anna Adamiak, nie pozostawia wątpliwości co do dalszych kroków. Jak stwierdziła, teraz

Sejm może ocenić, czy zachodzą przesłanki do ewentualnego pociągnięcia Zbigniewa Z. do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu.

W tle całej sprawy jest oczywiście Trybunał Stanu, czyli ostateczny sąd nad politykami, którzy w trakcie pełnienia urzędu mieli złamać prawo.

Reklama

Uśmiechnięty Zbigniew Ziobro x.com/ziobropl

Reklama

Czytaj także: Wulgarny atak kibiców na Zbigniewa Ziobrę. Treść mu się nie spodoba. "Parówo"

Reklama

Ziobro odpowiada furią. Pisze o "gilotynie"

Błyskawiczna i pełna furii odpowiedź Zbigniewa Ziobry nadeszła wieczorem w social mediach. Były minister, zamiast odnieść się do miażdżących zarzutów prokuratury, zaatakował personalnie sędziego Waldemara Żurka, jedną z twarzy sędziowskiego oporu. W szokującym wpisie, nawiązującym do rewolucji francuskiej, napisał wprost o "gilotynie", wywołując co najmniej konsternację.

Reklama

Towarzyszu Żurek, skoro nie potrafi mnie Pan skutecznie zatrzymać, to wymyślił Pan teraz Trybunał Stanu. Dlaczego tak mało ambitnie? A może od razu gilotynę? Tak to jest, gdy próbuje się udawać silnego drwala, a jest się jedynie fujarą. Pana przyjaciele z silnych razem, muszą być Panem szczerze rozczarowani. Każdego dnia serwuje Pan nowy pokaz nieskuteczności i kompromitację. Takiej karykatury ministra w resorcie sprawiedliwości nawet Mrożek by nie wymyślił. A Pana szef już publicznie przesądził, że będę aresztowany a efektów nie ma. Strach się bać, ale o Pana polityczną głowę.

Atak jest odczytywany jako desperacka próba odwrócenia uwagi od meritum sprawy i skierowania publicznej debaty na tory personalnego konfliktu. Sytuację komplikuje fakt, że Zbigniew Ziobro przebywa na Węgrzech i mimo wydanego postanowienia o zatrzymaniu, pozostaje poza zasięgiem polskich organów ścigania. Jego wściekły wpis tylko potęguje wrażenie, że polityk czuje rosnącą presję i jest gotów sięgnąć po najcięższe działa w walce o polityczne przetrwanie.

Zbigniew ZIobro wpis o gilotynie na facebook facebook.com/ziobropl

Wojna na dwa fronty i dwóch Żurków. O co tu chodzi?

Cała sytuacja jest tym bardziej zawiła, że w politycznej rozgrywce biorą udział dwie kluczowe osoby o tym samym nazwisku. Pierwsza to Prokurator Generalny Waldemar Żurek, który formalnie uruchomił procedurę w Sejmie i którego działania bezpośrednio zagrażają przyszłości Ziobry. Druga to sędzia Waldemar Żurek – wieloletni wróg polityczny byłego ministra i cel jego brutalnego ataku na Twitterze.

Konflikt Zbigniewa Ziobry z sędzią Żurkiem to jeden z symboli wojny o polskie sądy. Ziobro, jako architekt reform, nigdy nie ukrywał niechęci do niepokornego sędziego. Użycie określenia "towarzysz Żurek" nie jest przypadkowe. To celowa, pejoratywna zbitka słowna, mająca przywołać skojarzenia z czasami komunizmu i zdyskredytować sędziego w oczach opinii publicznej.

"To język nienawiści". Lawina komentarzy po słowach o gilotynie

Słowa o gilotynie błyskawicznie wywołały reakcje. Politycy koalicji rządzącej zgodnie potępili wpis, mówiąc o przekroczeniu kolejnej granicy i wprowadzaniu do debaty języka nienawiści, który może prowadzić do tragedii. Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" w ostrym oświadczeniu potępiło atak, nazywając go "niedopuszczalną próbą zastraszenia sędziego".

A w sieci zawrzało, co najlepiej oddają komentarze internautów, którzy nie zostawili na polityku suchej nitki.

Czy ten człowiek oszalał? Pisanie o gilotynie w kontekście sędziego to jest skandal i prokuratura powinna się tym zająć z urzędu!

Ziobro czuje, że pętla się zaciska, to zaczyna gryźć. Typowe dla ludzi jego pokroju. Strach i nienawiść.

Nieważne, czy to metafora. Takie słowa w ustach byłego ministra sprawiedliwości pod adresem sędziego są absolutnie dyskwalifikujące. Dno.

Niezależnie od intencji, ostry wpis Ziobry jest odpowiedzią na realne zagrożenie, jakim jest dla Zbigniew Ziobro Trybunał Stanu. Używanie tak drastycznych porównań zatruwa debatę publiczną i podkopuje fundamenty demokracji. Pozostaje otwarte pytanie, czy jest to jeszcze granica, której przekroczyć nie wolno, czy może została ona bezpowrotnie zdeptana w imię bezwzględnej walki politycznej.

Źródło: Wojciech Olkusnik/East News
Reklama
Reklama