Nazwał tragicznie zmarłego pilota F-16 "nieudacznikiem". Teraz sam walczy o życie

Nazwał tragicznie zmarłego pilota F-16 "nieudacznikiem". Teraz sam walczy o życie

Nazwał tragicznie zmarłego pilota F-16 "nieudacznikiem". Teraz sam walczy o życie

facebook.com/ImprezyLotniczePL; Facebook: Marek Migalski

Marek Migalski – znany politolog i publicysta, który w sieci zasłynął z nazwania tragicznie zmarłego pilota F-16 "nieudacznikiem" i "przestępcą", opublikował wyznanie, od którego cierpnie skóra. W szczerym do bólu wpisie przyznał, że walczy o życie.

Reklama

Marek Migalski Nazwał tragicznie zmarłego pilota F-16 "nieudacznikiem". Teraz usłyszał druzgocącą diagnozę. „Mam raka jelita grubego”

Za pośrednictwem mediów społecznościowych Marek Migalski, który w opinii publicznej zasłynął z nazwania tragicznie zmarłego pilota F16 "nieudacznikiem", poinformował, że zmaga się z potworną chorobą.

Mam raka jelita grubego. Pojutrze czeka mnie operacja usunięcia dużej części esicy. Ten wpis jest po to, żebyście uniknęli mojego losu.

Co najbardziej przerażające, publicysta poszedł na kolonoskopię profilaktycznie, „just in case”. Jak sam przyznał, nie miał żadnych typowych dla raka jelita objawów i kompletnie nic go nie bolało. Spodziewał się usłyszeć, że jest zdrów jak ryba.

Reklama

Niestety, lekarz od razu zauważył, iż mam zmiany onkologiczne i że prawdopodobnie potrzebna będzie operacja. Nie mylił się. Dodał, że gdybym przyszedł do niego pięć lat wcześniej, po prostu w czasie kolonoskopii usunąłby mi polipa i byłoby po sprawie. Zapytałem co by się stało, gdybym przyszedł za pięć lat. Powiedział, że prawdopodobnie do takiego spotkania już by nie doszło.

Pięć lat. Tyle dzieliło go od wyroku śmierci.

Facebook
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Facebook (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post w serwisie Facebook

Marek Migalski jest zaskoczony falą wsparcia, która zalała internet

W obliczu walki o własne życie, Marek Migalski postanowił wykorzystać swój głos, by zaapelować do wszystkich Polaków. Jego słowa są bezpośrednie, mocne i nie pozostawiają złudzeń. To nie jest prośba, to rozkaz, by zadbać o siebie.

Piszę to, by zaapelować do tych, którzy mnie znają i mi ufają: zapieprzajcie na badania! Wy i Wasi bliscy. Zróbcie sobie kolonoskopię, gastroskopię, markery, TK. Walczcie o siebie, póki nie jest za późno.

Reakcja na wstrząsające wyznanie była natychmiastowa. Pod postem politologa wylała się prawdziwa rzeka wsparcia. Polacy, na co dzień tak bardzo podzieleni, w obliczu ludzkiej tragedii zjednoczyli się, wysyłając słowa otuchy.

Reklama

Sam Marek Migalski był zaskoczony taką reakcją Polaków, którzy jeszcze niedawno publicznie go linczowali.

Reklama

Moi Drodzy, bardzo Wam dziękuję za tyle miłych słów. Nie spodziewałem się, że jest Was aż tylu, którzy mnie lubicie i dobrze życzycie. Gdzie, do cholery, jesteście na co dzień?!

Tak Magdalena Boryc-Krakowian żegnała męża przed każdym lotem. Historia miłości pilota, który nie wrócił.
Źródło: instagram.com/abriabricot/
Reklama
Reklama