W polskiej polityce padły słowa, jakich jeszcze nie było. Premier Donald Tusk, nie przebierając w słowach, nazwał urzędującego prezydenta Karola Nawrockiego "gw...cicielem konstytucji". Ten bezprecedensowy atak to odpowiedź na kontrowersyjną decyzję głowy państwa i zapowiedź otwartej wojny na szczytach władzy.
Tusk odpala najcięższe działa. Tak ostro jeszcze nie było
Podczas spotkania z dziennikarzami premier Donald Tusk nie hamował się w słowach, komentując ostatnie decyzje głowy państwa. W pewnym momencie padła deklaracja, która natychmiast wywołała burzę i z pewnością przejdzie do historii polskiej polityki. Tusk wprost oskarżył prezydenta o łamanie najważniejszego aktu prawnego w kraju.
Nie jestem zaskoczony, ale jest mi przykro, że kolejny raz będziemy mieli prezydenta, który nie czuje się strażnikiem konstytucji, tylko jej g..łc.cielem.
Te ostre jak brzytwa słowa to bezpośrednia reakcja na działania, które zdaniem premiera podważają fundamenty państwa prawa.
O co poszło? Decyzja Nawrockiego, która rozpętała piekło
Iskrą, która zapaliła ten polityczny pożar, była decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odmowie powołania 46 sędziów. Kancelaria Prezydenta przesłała do Ministerstwa Sprawiedliwości pismo w tej sprawie, jednak, jak wskazuje resort, dokument nie zawierał żadnego uzasadnienia. Mimo to, prezydent nie widzi w tym problemu i przekonuje, że nie będzie promował sędziów, którzy jego zdaniem kwestionują porządek prawny. Co więcej, Karol Nawrocki zapowiedział, że to dopiero początek.
Przez najbliższe pięć lat żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję i polski system prawny, nie może liczyć na nominację sędziowską i awans
Takie postawienie sprawy spotkało się z natychmiastową i furiacką odpowiedzią ze strony szefa rządu.

To dopiero początek. Premier zapowiada "twardą konfrontację"
Donald Tusk jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza odpuszczać. Uznał, że prezydent "igra z konstytucją" i zapowiedział, że rząd nie pozostanie bierny wobec takich działań. To zapowiedź ostrego sporu, który może sparaliżować relacje między najważniejszymi organami władzy w Polsce.
To jest bardzo niepokojące. To będzie oznaczało bardzo twardą konfrontację w tej sprawie. Moim zadaniem jako premiera jest także pilnowanie porządku konstytucyjnego i tutaj nie cofnę się ani o milimetr, mowy nie ma.
Słowa premiera nie pozostawiają złudzeń – czeka nas polityczna wojna na wyniszczenie, w której stawką jest przyszłość polskiego sądownictwa i kształt ustroju państwa.

Nawrocki jak Duda? Tusk nie zostawia suchej nitki na prezydencie
Premier ocenił, że Karol Nawrocki kontynuuje linię swojego poprzednika, co jego zdaniem jest fatalną wiadomością dla Polski. Krytycznie podsumował też pierwsze 100 dni nowej prezydentury, zarzucając głowie państwa blokowanie kluczowych inicjatyw.
Nie mam żadnej wątpliwości, że niestety po 1 czerwca kolejny prezydent – i to będzie już trzecia kadencja prezydencka - postanawia igrać z konstytucją, interpretować ją w sposób niewłaściwy, naruszać ducha i literę konstytucji i to nie tylko w tym przypadku
Według Tuska, prezydent Nawrocki "wetuje z niezwykłym impetem" i "blokuje nawet tak oczywiste sprawy, jak powołanie parku narodowego". Wygląda na to, że relacje między Pałacem Prezydenckim a Kancelarią Premiera osiągnęły właśnie punkt zamarzania.
Przy okazji oberwało się Ziobrze. "Okazał się zwykłym tchórzem"
Na konferencji oberwało się nie tylko prezydentowi. Donald Tusk poświęcił też kilka ostrych słów byłemu ministrowi sprawiedliwości, Zbigniewowi Ziobrze. Komentując jego nieobecność w kraju w obliczu wezwania prokuratury, premier nie krył pogardy, sugerując, że polityk uciekł na Węgry.
Jest wezwanie, a były minister sprawiedliwości ucieka. Chowa się u Orbana w Budapeszcie... Już lepiej, gdyby na Białoruś pojechał. Tak skończy prawdopodobnie — tam obok sędziego Szmydta... Pan Ziobro nie tylko lekceważy polskie państwo i prawo, ale po prostu okazał się zwykłym tchórzem
W tle tych słów znajduje się wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry w związku z 26 zarzutami dotyczącymi nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Gorąco nie tylko w kraju. Tusk ostrzega Ukrainę i uspokaja pacjentów
Premier odniósł się również do spraw międzynarodowych i społecznych. Skomentował aferę korupcyjną w ukraińskiej spółce energetycznej Enerhoatom, kierując mocne ostrzeżenie w stronę prezydenta Zełenskiego: "Strzeżcie się korupcji... bo przegracie wojnę". Podkreślił, że takie skandale utrudniają mobilizowanie międzynarodowego wsparcia dla Ukrainy.
Jednocześnie Tusk uspokajał nastroje w kraju, dementując doniesienia o odsyłaniu pacjentów onkologicznych ze szpitali. Nazwał te informacje "kłamstwem" i "graniem ludźmi ciężko chorymi" w celach politycznych, zapewniając, że każdy taki przypadek spotka się z natychmiastową interwencją ministerstwa zdrowia.