Nawrocki idzie na Marsz Niepodległości. Są przecieki z Pałacu Prezydenckiego

Nawrocki idzie na Marsz Niepodległości. Są przecieki z Pałacu Prezydenckiego

Nawrocki idzie na Marsz Niepodległości. Są przecieki z Pałacu Prezydenckiego

instagram.com/prezydent_pl; Wiki Commons

Ta decyzja prezydenta Karola Nawrockiego zapadła za zamkniętymi drzwiami. Czy 11 listopada pójdzie ramię w ramię z uczestnikami kontrowersyjnego Marszu Niepodległości, rozpalając kolejną polityczną wojnę?

Reklama

Prezydent podjął decyzję

Sprawa jest już przesądzona. Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń dziennikarza RMF FM, Karol Nawrocki pojawi się na Marszu Niepodległości. Decyzja miała zapaść "już dawno temu", a sam prezydent ani przez chwilę się nie wahał. Teraz cała para idzie w logistykę. Chodzi o bezpieczeństwo głowy państwa, więc na trasie obok policji pojawią się też agenci Służby Ochrony Państwa.

Podobno oficjalne potwierdzenie to tylko kwestia czasu. Cała operacja jest już w toku, a Pałac przygotowuje się na ogłoszenie decyzji.

Reklama

Andrzej Duda i karol Nawrocki czasie koncertu z okazji obchodów Powstania Warszawskiego Andrzej Duda i Karol Nawrocki w czasie obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego / Fot. Piętka Mieszko/AKPA

Gest, który podzieli Polskę. Nawrocki idzie śladem Dudy?

Ta decyzja to polityczna bomba. Marsz Niepodległości od lat dzieli Polskę na pół. Dla jednych to święto patriotyzmu, dla innych festiwal nienawiści, na którym płonęła tęcza na Placu Zbawiciela, budka pod Ambasadą Rosji, a w ruch szły butelki i policyjne pałki. Wchodząc w ten tłum, Nawrocki wysyła jasny sygnał i idzie śladem Andrzeja Dudy, który w 2018 roku próbował "ucywilizować" marsz, idąc na jego czele.

Reklama

Udział głowy państwa w wydarzeniu, które przez lata było kojarzone z zamieszkami i skrajnie nacjonalistycznymi hasłami, to jasny sygnał dla elektoratu i potężny oręż dla politycznych przeciwników. Pytanie brzmi, czy Nawrocki chce w ten sposób zjednoczyć prawicę pod swoim patronatem, czy też świadomie dolewa oliwy do ognia w już podzielonym kraju.

Reklama

Rafał Trzaskowski, Wanda Traczyk-Stawska, Bartosz Arłukowicz AKPA

Reklama

Organizatorzy zacierają ręce. "Nie będzie dla nas zdziwieniem"

Tymczasem organizatorzy zacierają ręce. Dla środowisk narodowych, które od lat walczą o legitymizację marszu, obecność głowy państwa to jak wygrana na loterii. To ostateczne przypieczętowanie ich miejsca w oficjalnych obchodach. Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Bartosz Malewski, już wcześniej sugerował, że spodziewa się takiego ruchu.
Dla organizatorów to tym większy tryumf, że Karol Nawrocki już wcześniej, jako szef IPN, bywał na marszu. Teraz jednak jego obecność będzie miała zupełnie inną rangę. Zwłaszcza, że swój udział zapowiedział także Jarosław Kaczyński z politykami PiS, co czyni z marszu wielką manifestację siły całej prawej strony sceny politycznej.

Pałac milczy, ale przygotowania trwają. Co dalej?

Oficjalnego komunikatu wciąż nie ma, ale maszyna już ruszyła. Służba Ochrony Państwa pracuje nad scenariuszami, a w Pałacu Prezydenckim szykują się na medialną burzę. Jedno jest pewne: 11 listopada polityczna temperatura w Warszawie sięgnie zenitu. Cała Polska będzie patrzeć, czy pierwszy tak odważny gest nowego prezydenta okaże się strategicznym majstersztykiem, czy początkiem wielkiego pożaru.

Reklama

Święto Niepodległość 2024 na Wesoło. Memowy Zawrót Głowy [zbiór zabawnych memów].
Źródło: instagram.com/michalmarszal/
Reklama
Reklama