Posłowie idą w kamasze, a kolejka na poligon robi się coraz dłuższa. Kto jeszcze chce chwycić za broń?

Posłowie idą w kamasze, a kolejka na poligon robi się coraz dłuższa. Kto jeszcze chce chwycić za broń?

Posłowie idą w kamasze, a kolejka na poligon robi się coraz dłuższa. Kto jeszcze chce chwycić za broń?

instagram.com/anna_maria_zukowska; Wojciech Olkusnik/East News; facebook.com/Bochenekrafal

Gdy rząd zapowiada powszechne szkolenia wojskowe, na ochotnika zgłasza się cała plejada gwiazd z Wiejskiej. Od Konfederacji po Lewicę, politycy deklarują gotowość do chwycenia za broń. Niektórzy są gotowi poświęcić nawet urlop, a inni już mówią o "atakowaniu wroga".

Reklama

Polityczny pobór do wojska? Bosak, Żukowska i Bochenek w jednym szeregu

Wystarczyła jedna zapowiedź wiceszefa MON Cezarego Tomczyka, by w Sejmie zapanował niespotykany dotąd entuzjazm do zakładania munduru. Gdy padły liczby – 100 tysięcy przeszkolonych rocznie od 2027 roku – parlamentarzyści najwyraźniej poczuli zew przygody i masowo zaczęli zgłaszać swoją gotowość.

Okazało się, że nic tak nie łączy polityków jak wizja poligonu. W obliczu zagrożenia partyjne legitymacje nagle przestały mieć znaczenie, a chęć udziału w szkoleniach wojskowych zadeklarowali posłowie z niemal każdej strony sceny politycznej. W jednym szeregu stanęli m.in. Krzysztof Bosak z Konfederacji i Anna Maria Żukowska z Lewicy.

Reklama

Wojsko x.com/DowOperSZ

„Nawet kosztem urlopu!” Bosak idzie na wojnę… z własnym kalendarzem

Jeden z największych entuzjastów wojskowego drylu, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, podszedł do sprawy śmiertelnie poważnie. Lider Konfederacji w rozmowie z SE.pl przyznał, że jest gotów na największe poświęcenie i planuje zamienić wakacje pod palmą na czołganie się w błocie.

Reklama

Jeżeli tylko uda się to pogodzić z obowiązkami zawodowymi, chętnie będę w nim uczestniczył, nawet kosztem urlopu.

Co więcej, Bosak podkreśla, że chętnie wstąpiłby nawet do WOT, ale jako poseł nie ma takiej prawnej możliwości.  Wygląda na to, że jedyną przeszkodą na jego drodze do wojska są przepisy, które sam mógłby pomóc zmienić.

Reklama

Krzysztof Bosak głaskający zająca facebook.com/krzysztofbosak.fb

Reklama

Żukowska chce "uniknąć paniki", a Bochenek już myśli, jak "atakować wroga"

Zupełnie inną, znacznie spokojniejszą motywację, prezentuje szefowa klubu Lewicy, Anna Maria Żukowska cytowana przez "Super Express". Jej podejście jest chłodne i pragmatyczne – chce po prostu wiedzieć, jak nie stracić głowy, gdy sytuacja zrobi się poważna.

Reklama

Chciałabym się przeszkolić, dobrze jest wiedzieć, co robić w przypadku zagrożenia i mieć wypracowaną rutynę, żeby nie wpadać w panikę.

Jednak to rzecznik PiS, Rafał Bochenek, pokazał najbardziej bojowe nastawienie. Dla niego szkolenie to nie tylko obrona – to przygotowanie do ofensywy, co podkreślił w wywiadzie dla SE.pl.

Podstawowa wiedza z zakresu tego, jak zachować się w trakcie potencjalnej wojny, jak posługiwać się bronią, czy wreszcie jak atakować wroga, jest niezbędna.

Anna Maria Zukowska w czarnej marynarce Piotr Molecki/East News

Kolejka na poligon robi się coraz dłuższa. Kto jeszcze chwyci za broń?

A to dopiero początek listy ochotników, którzy marzą o zamianie garnituru na moro. Gotowość do udziału w programie zgłosił także Arkadiusz Marchewka z Koalicji Obywatelskiej, który według "Super Expressu" widzi w tym szansę dla cywilów na oswojenie się z bronią.

Jak już ruszy program szkoleń, to chętnie też z niego skorzystam. Myślę, że takie inicjatywy pozwalają samemu poczuć się bezpieczniej, że ma się umiejętności na wypadek sytuacji kryzysowych.

W tym gronie jest też prawdziwy weteran – przynajmniej jeśli chodzi o szkolenia. Wiceszef Kancelarii Premiera Jakub Stefaniak kilkanaście lat temu przeszedł kurs dla korespondentów wojennych. Teraz, zwięźle i po żołniersku, w rozmowie z SE.pl deklaruje chęć powrotu do ćwiczeń.

Chętnie odświeżę tę wiedzę.

Kreml oficjalnie ogłasza wojnę z NATO. Mrożące krew w żyłach słowa rzecznika Putina.
Źródło: x.com/SztabGenWP
Reklama
Reklama