Jarosław Kaczyński o ministrze Waldemarze Żurku: „Powinien znaleźć się w zakładach karnych” za zmiany w losowaniu spraw

Jarosław Kaczyński o ministrze Waldemarze Żurku: „Powinien znaleźć się w zakładach karnych” za zmiany w losowaniu spraw

Jarosław Kaczyński o ministrze Waldemarze Żurku: „Powinien znaleźć się w zakładach karnych” za zmiany w losowaniu spraw

Wiki Commons; ms.gov.pl

Jarosław Kaczyński w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie nie mógł się pohamować. Znowu. Prezes Prawa i Sprawiedliwości w bezpardonowy sposób zaatakował ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, wprost sugerując, że jego miejsce jest za kratkami. Tak ostrych słów w polskiej polityce nie słyszano od dawna.

Reklama

Kaczyński bez hamulców. Grozi ministrowi więzieniem

Jarosław Kaczyński, otoczony przez dziennikarzy w Sejmie, nie szukał dyplomatycznych słów. Postanowił powiedzieć wszystko, co tylko mu ślina na język przniesie, celując w jednego z najbardziej znanych ministrów rządu Donalda Tuska. Słowa, które padły, mrożą krew w żyłach i wyznaczają nowy, brutalny poziom politycznego starcia.

Waldemar Żurek jest człowiekiem, który powinien się znaleźć, i to na bardzo długie lata, w państwowych zakładach karnych. I wierzę w to, że się znajdzie.

Prezes PiS nie poprzestał na samej groźbie. Dopytywany o powody tak ostrej oceny, bez wahania oskarżył ministra Żurka o fundamentalne łamanie prawa. Według lidera opozycji, działania Żurka są bezprecedensowe.

Reklama

Bo łamie prawo w sposób tak bezczelny, jak jeszcze dotąd nie łamano

– grzmiał Kaczyński.

Co tak rozwścieczyło prezesa PiS? Zapalnikiem okazała się nowelizacja rozporządzenia ministra sprawiedliwości, która demontuje jeden z flagowych projektów Zbigniewa Ziobry – system losowego przydziału spraw sędziom. Dla Kaczyńskiego to jawne "bezprawne działanie" i cios wymierzony w jego dziedzictwo.

Reklama

Jarosław Kaczyński w marynarce idzie w marszu AKPA

Reklama

Kim jest minister, który tak rozwścieczył prezesa PiS?

Waldemar Żurek to postać, której w polskim sporze o prawo w Polsce nikomu nie trzeba przedstawiać. To nie jest anonimowy urzędnik, ale jeden z najbardziej rozpoznawalnych i zagorzałych krytyków zmian w wymiarze sprawiedliwości, które przeprowadzało Prawo i Sprawiedliwość przez osiem lat swoich rządów. Jego nazwisko stało się synonimem oporu.

Reklama

Przez lata Waldemar Żurek, jeszcze jako sędzia, był twarzą protestów sędziowskich i symbolem walki o niezależność sądów. Dla jednej strony sceny politycznej jest bohaterem broniącym konstytucji, dla drugiej – upolitycznionym sędzią i głównym hamulcowym "dobrej zmiany". Ta polaryzacja sprawiła, że stał się naturalnym celem dla tak potężnego ataku ze strony Jarosława Kaczyńskiego.

Reklama

Wiki Commons

Lawina komentarzy po słowach prezesa. "To standardy białoruskie"

Słowa prezesa PiS wywołały natychmiastową burzę. Politycy koalicji rządzącej łapali się za głowy, mówiąc wprost o "skandalu" i próbie wywarcia niedopuszczalnej presji na niezawisłych sędziów. "To są standardy białoruskie, gdzie polityk decyduje, kto ma trafić do więzienia" – grzmiał jeden z posłów Platformy Obywatelskiej. Głos zabrało również stowarzyszenie "Iustitia", które określiło wypowiedź Kaczyńskiego jako "próbę zastraszenia całego środowiska".
Oczywiście, zupełnie inaczej sprawę widzą politycy PiS. To pokazuje, że spór o sądownictwo jest głębszy niż kiedykolwiek, a obie strony okopały się na swoich pozycjach.

Oberwało się nie tylko ministrowi. Kaczyński uderza też w koalicję

Jak się okazało, minister Żurek nie był jedynym celem bojowo nastawionego prezesa PiS. Pytany przez dziennikarzy o swoje nocne spotkanie z Szymonem Hołownią i Adamem Bielanem, Kaczyński zbagatelizował sprawę, by natychmiast przejść do ataku na największego rywala.

To naprawdę nie jest "moja parafia" i ja się tym nie przejmuję. Platforma Obywatelska uważa, że powinna regulować to, kto z jej sojuszników z kim się spotyka, a przecież spotkania z opozycją w Sejmie to jest rzecz normalna.

To był jednak dopiero początek. Chwilę później lider opozycji wyprowadził kolejny cios, oskarżając partię rządzącą o łamanie fundamentalnych zasad. "Problemem jest to, że Platforma w ogóle reguł demokracji nie chce uznawać, tak jak nie chce uznawać prawa" – stwierdził prezes PiS, pokazując, że tego dnia był gotów do walki na wszystkich frontach.

To nie pierwszy raz. Kaczyński i jego wojna z sędziami

Atak na Waldemara Żurka, choć wyjątkowo brutalny, wpisuje się w długą historię konfliktu Jarosława Kaczyńskiego ze środowiskiem sędziowskim. To nie pierwszy raz, gdy z jego ust padają oskarżenia pod adresem wymiaru sprawiedliwości. W pamięci zapisały się jego słynne słowa o "sędziach na telefon", "grupie kolesiów" czy "imposybilizmie prawnym", które przez lata kształtowały narrację PiS.

Słowa o więzieniu dla sędziego Żurka to nie jest już tylko polityczna retoryka. To sygnał, że wojna o prawo w Polsce wchodzi w nową, jeszcze bardziej brutalną fazę. Pytanie brzmi nie "czy", ale "kiedy" padną kolejne strzały.

Jarosław Kaczyński kończy dziś 76 lat. W młodości był niezłym amantem. Jarosław Kaczyński kiedyś i dziś.
Źródło: jaroslawkaczynski.info; AKPA
Reklama
Reklama