Maciej Dunajski z Cambridge rozwiązał problem sprzed 120 lat, pomysł przyszedł mu na nartach w Austrii

Maciej Dunajski z Cambridge rozwiązał problem sprzed 120 lat, pomysł przyszedł mu na nartach w Austrii

Maciej Dunajski z Cambridge rozwiązał problem sprzed 120 lat, pomysł przyszedł mu na nartach w Austrii

zapytajfizyka.fuw.edu.pl; Wiki Commons

W świecie, gdzie najtęższe umysły przez ponad wiek bezskutecznie łamały sobie głowy, polski matematyk dokonał niemożliwego. Profesor Maciej Dunajski z Uniwersytetu Cambridge, uczeń samego Stephena Hawkinga, znalazł rozwiązanie zagadki, która spędzała sen z powiek pokoleniom naukowców. A odpowiedź, której szukali najwięksi, przyszła do niego nie w laboratorium, ale podczas zjazdu na nartach w Alpach. Ta historia to gotowy scenariusz na film.

Reklama

Zagadka, na której poległy pokolenia. Polak rozwiązał ją na stoku narciarskim

Wielkie odkrycia rzadko rodzą się w sterylnych laboratoriach. Czasem potrzebują świeżego powietrza i ośnieżonych szczytów. Tak było w przypadku profesora Macieja Dunajskiego, który na pomysł rozwiązania matematycznej zagadki sprzed 120 lat wpadł podczas… jazdy na nartach w Austrii. To właśnie tam, w chwili relaksu, jego umysł połączył wszystkie elementy w jedną całość, dokonując przełomu, na który czekała matematyka i fizyka teoretyczna.

O co w tym wszystkim chodzi? Wyobraź sobie, że chcesz zmierzyć odległość między dwoma punktami, ale nie linijką na płaskiej kartce, tylko na pogniecionej, rozciągniętej i zakrzywionej gumowej płachcie. Przez 120 lat najtęższe głowy próbowały znaleźć uniwersalny "przepis" na takie mierzenie, który działałby zawsze – czy to na powierzchni kuli, czy w pobliżu czarnej dziury. Wszyscy polegli.

Reklama

Maciej Dunajski w czasie wykładu; Stephen Hawking zbliżenie na twarz zapytajfizyka.fuw.edu.pl

Uczeń Hawkinga, współpracownik noblisty. Kim jest prof. Maciej Dunajski?

Żeby zrozumieć skalę tego sukcesu, trzeba wiedzieć, z kim mamy do czynienia. Maciej Dunajski to naukowiec ukształtowany przez tytanów. Jego mentorem był sam Stephen Hawking, a doktorat robił u boku noblisty, sir Rogera Penrose’a. To tak, jakby młody piłkarz uczył się dryblingu od Messiego, a strzałów od Ronaldo. Dziś sam gra w tej samej lidze, a jego nazwisko w Cambridge wymienia się obok Newtona i Darwina.

Reklama

Polski profesor Cambridge to postać z najwyższej półki. Pracuje w legendarnym ośrodku DAMTP, a jego gabinet mieści się w prestiżowym Clare College. Zanim na stałe związał się z Cambridge, wykładał na najlepszych uczelniach świata, w tym na Princeton i Harvardzie. To historia Polaka, który gra w naukowej Lidze Mistrzów i właśnie strzelił gola, który przejdzie do historii.

Reklama

Uśmiechnięty Maciej Dunajski w ciemnej marynarce x.com/kawecki_maciej

Reklama

To odkrycie zmienia wszystko. Czarne dziury i teoria względności na nowo

Odkrycie Polaka to znacznie więcej niż tylko rozwiązanie abstrakcyjnej łamigłówki. To narzędzie, które rewolucjonizuje nasze rozumienie wszechświata. Jak sam tłumaczy profesor Dunajski, geometria zakrzywionych przestrzeni to nie jest abstrakcja.

Reklama

Geometria zakrzywionych przestrzeni to nie abstrakcja, lecz konieczność – język, bez którego nie da się opisać prawdziwej natury Wszechświata.

Co to oznacza w praktyce? Mówiąc najprościej, dzięki pracy Polaka będziemy mogli tworzyć znacznie dokładniejsze symulacje tego, co dzieje się wokół czarnych dziur. To trochę tak, jakbyśmy do tej pory oglądali kosmos na czarno-białym telewizorze, a prof. Dunajski właśnie dał nam pilota do ekranu 4K. Obraz stał się ostrzejszy, a to, co było teorią, staje się policzalne.

Z Polski na szczyt świata. "To dowód, że niemożliwe nie istnieje"

Przełomowe odkrycie prof. Dunajskiego to historia o pasji, determinacji i o tym, że genialne pomysły nie znają granic ani harmonogramów. Moment olśnienia na stoku narciarskim stał się symbolem tego, jak pracuje umysł geniusza – nawet podczas odpoczynku nie przestaje szukać odpowiedzi na największe pytania ludzkości. To historia, która inspiruje i pokazuje, że Polacy potrafią sięgać gwiazd.

Historia prof. Dunajskiego to gotowy materiał na hollywoodzki film. I najlepszy dowód na to, że czasem, by rozwiązać problem, nad którym świat głowił się przez wiek, wystarczy po prostu pojechać na narty.

Sławosz pokazał, jak wygląda jego mikro sypialnia w kosmosie: "Nie mam łóżka". W zamian jest coś nietypowego. Zdjęcia z wnętrza rakiety
Źródło: instagram.com/astro_slawosz/
Reklama
Reklama